Recenzja Sword & Fairy 6

Chiński RPG, który uwielbiany jest w kraju produkcji przez wielu ludzi znany także pod tytułem Chinese Paladin przebił się niedawno na rynek zachodni i udało mi się w niego zagrać. Jednak kiedy japońskie duże produkcje przyjmujemy z otwartymi rękoma to z chińskimi już zwykle bywa inaczej. Chiny i Japonia jak bardzo mogą się wydawać do siebie podobne to tak samo wiele ich różni, to tyczy się również gier wideo.


Sword and Fairy 6 to gra stworzona przez Softstar Entertainment, która wylądowała na PlayStation 4 u nas na zachodzie dzięki wydawcy gry czyli Eastasiasoft. Można o tej grze powiedzieć wiele. No właśnie, wiele dobrego i wiele złego. Fabuła gry rozgrywa się w mitycznych chinach, świat jest przepełniony magią, chińskim folklorem i mitami, które podsycane są głęboką narracją, piękną muzyką i interakcjami pomiędzy postaciami, które pojawiają się na Twojej drodze jak również samymi głównymi bohaterami. Każdy z tych bohaterów jest inny i ma swoją historię oraz gryzie się ze swoimi własnymi problemami, postaci te są tak charakterystyczne, że można się z nimi poniekąd utożsamić.

Zarówno postaci, otaczający nas świat, mityczne tło starożytnych Chin jak i niesamowita muzyka, która naprawdę jest przyjemna dla ucha i jeszcze bardziej potrafi wprowadzić nas w ten świat składają się na naprawdę dobrą i wciągającą fabułę pełną mitycznych stworów, ciekawych miejsc, heroizmu i poświęcenia. Jednak muszę dodać do tej beczki miodu nie łyżkę a całą butelkę dziegciu. Owszem fabuła jest epicka, jednak przeszkadzają w niej nadmiarowe cutscenki, które w niektórych momentach nie musiałaby nimi być, tylko mogły zostać przedstawione jako luźna konwersacja pomiędzy postaciami podczas eksploracji świata (przynajmniej takie odniosłem wrażenie) a do tego nie zawsze można nadążyć za napisami idącymi równo z chińskimi głosami bohaterów przez co często nie zdążyłem przeczytać o czym mówiono.


System walki w Sword & Fairy 6 jest bardzo skomplikowany, polega on na połączeniu walki turowej z czasem rzeczywistym czyli podobnie jak w Final Fantasy XIII. Podczas walki kierujesz postacią wydając jej polecenia jakiej umiejętności, ataku bądź przedmiotu ma użyć, w menu walki pokazany jest pasek tury, jeśli naładuje się on do końca to wtedy postać wykona określone wcześniej przez gracza czynności. Oczywiście zwykły atak zabiera mniej czasu z paska niż ataki combo lub specjalne, całość tego systemu daje nam dosyć niezłe strategiczne podejście do walki. Na samym początku gry samouczek nie wygląda tak jak w większości grach, że podczas walki dostajesz informacje jaka funkcja co robi i co gdzie jest, na ekranie pojawia się 11 stron samouczka! Zaraz po tym jak przez niego przebrnąłem połowę rzeczy zapomniałem więc moje walki na początku to były metody prób i błędów, a wciąż to co napisałem to tylko ułamek całego tego systemu. Co daje na plus jeśli chodzi o system walki? Fajne animacje ataków rodem z mangi lecz jeśli chodzi o nie chodzi to jest to wszystko dobrego co mogę powiedzieć bo animacje postaci podczas rozmów w cutscenkach to jedynie ruszanie ustami postaci podczas dialogu a samo ich poruszanie się jest strasznie sztywne.


Jeśli chodzi o eksploracje świata to jest ona przyjemna i pomimo grafiki, która jak na grę z 2015 roku jest słaba na tyle, że mogłaby być wczesną grą na PS3 niektóre miejsca naprawdę zapierają dech w piersi. Gracz ma możliwość wypełniania zadań pobocznych jak również zdobywanie doświadczenia w konkretnych frakcjach dzięki, którym zdobywa przedmioty kosmetyczne jak inny wygląd ubrania lub broni bohaterów. Świat posiada też elementy puzzle, jak i miejsca do których gracz się nie dostanie bez pomocy jednego z bohaterów ponieważ każdy z nich ma swoje unikatowe zdolności, które pozwalają przejść w konkretne miejsce lub wykonać określone zadanie w inny sposób niż może się wydawać co daje graczowi poniekąd swobodę w podejmowaniu niektórych decyzji i obieraniu dróg.

Na sam koniec muszę powiedzieć o aspekcie gry, który najbardziej mnie odtrąca. Optymalizacja, gra z tak słabą grafiką nie powinna mieć żadnych problemów z płynnością, nie byłoby to tak drażniące gdyby te zrzuty FPS’ów były widoczne tylko podczas wykonywania super ataków, które są tak flashy, że mogłoby być to zrozumiałe. Jednak nawet idąc przez miasto do sklepu można odczuć konkretne lagi, które są nie do zignorowania. Może będzie to naprawione w jakimś patchu, według mnie powinno i to jak najszybciej bo nic nie odbiera chęci do grania jak wieszająca się gra.


Niestety dla mnie Sword & Fairy 6 jest nieudaną grą z wielkim potencjałem. Mogłaby być naprawdę sporym dziełem gdyby nie każdy “silnikowy” problem gry jak i biedne animacje, system walki jest przekombinowany a elementy zręcznościowe gry bardzo nieintuicyjne. Całość tych błędów niestety przyćmiewa piękną stronę tej gry. Jeśli miałbym określić tę grę jednym zdaniem powiedziałbym, że tak bardzo jak twórcy potrafią zainspirować światem i fabułą tak bardzo nie potrafią zrobić grywalnej i zoptymalizowanej gry.

Sword & Fairy 6

4.8

Ocena ogólna

4.8/10

Plusy

  • Świetna fabuła
  • Obszerny ładny świat
  • Piękna muzyka

Minusy

  • Bardzo zła optymalizacja
  • Zbyt skomplikowany system walki
  • Bardzo biedne animacje
  • Sztywne i nieintuicyjne sterowanie
  • Za dużo cutscenek