Recenzja Frostpunk: Console Edition – przetrwaj śnieżny kataklizm

Recenzowany Frostpunk: Console Edition przedstawia nieco ponurą przyszłość, gdyż populacja zmaga się z globalnym zlodowaceniem. Niekończąca się zima stawia ludzi w ciężkich warunkach, mniejszość przetrwała dzięki silnej woli, jednak daleka droga do wymarzonego schronienia.

Gra rozgrywa się w niedalekiej przyszłości z drobinką fikcji, więc zespół 11 bit studios odważnie podjął się tematu jednak miał też duże pole do popisu. W Frostpunk: Console Edition zaczynamy jako przywódca nowego miasta, gdzieś na pustkowiu z zamarzniętym generatorem. Twoim zadaniem jest ocieplenie miasta, rozbudowa, zwiększenie populacji, uratowanie pozostałych ludzi jak i odnalezienie odpowiedzi na pytanie czy ktoś jeszcze przeżył mroźny kataklizm.

Frostpunk: Console Edition został przygotowany do standardów bieżących konsol, jednak pierwszą docelową platformą były komputery. Jest to polska gra, więc może dlatego trudniej było zabrać się za pisanie. Tym bardziej, że coś u mnie nie zaiskrzyło z Frostpunk: Console Edition.

Rozgrywka nie zostawia wątpliwości, jest wymagająca i zmuszająca do nauki każdego jej elementu, przez co początki mogą być wyboistą drogą. Ten aspekt odrzucił mnie na początku i musiałem szukać morali by zagrać ponownie. Grę można uruchomić i odstawić na bok, bądź wciągnąć się na maksa. Ja niestety byłem w tym pierwszym przypadku. Nie każdy fan strategii będzie wielbił najnowszą pozycje 11 bit studios, nawet gdy ten gatunek wydaję Ci się bardzo bliski. Dla kogo więc jest Frostpunk: Console Edition? Na pierwszym miejscu, dla entuzjastów. Wydaję mi się też, że autorzy nieco przedobrzyli z klimatem, o którym mógłbym napisać, że jest dla dojrzałego odbiorcy, jednak mnie nie nakręcił na więcej.

Może nieco zbyt krytycznie oceniam to dzieło, jednak Frostpunk: Console Edition męczył mnie podczas najdłuższych sesji, a puchary w grze są raczej dla bardziej wytrwalszych, przez co nie zachęcają do dalszej rozgrywki. Na swój sposób gra może porwać i zainteresować, ale trzeba przetrwać początki, poznać sterowanie, być gotowym na brak szczęśliwych zakończeń, wtedy gdy rozpoczniesz nie skończysz do porażki czy finału scenariusza. I wtedy Frostpunk: Console Edition dopiero uwalnia swoje uroki.

W środku Frostpunk: Console Edition znajdziesz cztery scenariusze pełne śniegu z możliwością dopasowania poziomu trudności lub warunków atmosferycznych. Pojedynczy scenariusz wystarczy od kilku do kilkunastu godzin gry. Dostępny tryb “Nieskończoność” głodnym wyzwań podniesie jeszcze poprzeczke. Muzyka składa się z różnych instrumentów, zwłaszcza z smyczkowych, klawiszowych i nieco z dętych, więc grana symfonia robi wrażenie. Chociaż skupiony bardziej byłem na utrzymaniu mojego miasta pod ciepłem przez co dźwięki potrafią umknąć. Grafika trzyma się wyższego szczebla, a przerywniki odpowiednio zapoznają z dziełem.

Klęska żywiołowa przedstawiona została odważnie, przy ogromej ilości śniegu. Niestety nieliczni przetrwają wszystkie scenariusze. Grając można odczuć zgnębiony odcień srogiej klęski, kto uważa taki nastrój za poprawny, odnajdzie się z Frostpunk: Console Edition. Dla reszty atmosfera będzie po prostu zbyt przypakowana, jak sześciopak Spartakusa. Autorzy pewnie dlatego wydali na komputery, prequel wydarzeń jako Frostpunk: The Last Autumn – pierwsze rozszerzenie w cieplejszej formie.

Velans
Autor: Velans

Administrator i redaktor naczelny Consolezone.pl

Frostpunk: Console Edition

5.4

Ocena gry

5.4/10

Plusy

  • odważne podejście do tematu
  • przemodelowane sterowanie dla konsol
  • szata graficzna pełna śniegu, bez zastrzeżeń

Minusy

  • do pełni potencjału trzeba więcej
  • wymagająca rozgrywka, która mnie nie nakręciła
  • graj lub odłóż na bok
  • dobitny nastrój
5 1 vote
Ocena
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Masz opinię? Proszę wyraź ją :).x
()
x