ONRUSH – Recenzja

Zabawa w ONRUSH to wciągający kawał kodu. Kiedy czujesz ten podmuch prowadząc Vorteksa wiedz, że to nie byle wyścigówka. Mistrzowie Kodu znani są z swojej bogatej historii w grach rajdowych i wyścigowych ale ONRUSH to coś innego, coś co daje mocy przy każdej eliminacji. Zasiadając w mechanicznych potworach w grze da się odczuć tą orzeźwiającą frajdę i nowatorskie podejście w gatunku. Akcja aż wylewa się z ekranów podpiętych do naszych konsol, a jednocześnie każda rozgrywka jest odprężająca. Widać, że to nie koniec świetnych pomysłów i da się wyciągnąć jeszcze więcej z fuzji najlepszych koncepcji z różnych gier – bo taki jest ONRUSH.

Za gre odpowiada zespół Codemasters jednak wraz z osobami z teamu Evolution Studios, którzy dostarczyli nam między innymi Drivecluba. Team Evolution wciąż tworzy tylko pod skrzydłami Mistrzów Kodu i z mojej perspektywy nie jest źle, chociaż do końca oczywiście nie znam niuansów całej tej historii. Dla mnie najważniejsza jest gra i dla Was również, więc wsiadać do gry i zdobywać świat.

To co oszołomiło mnie w ONRUSH to dbałość o detale w każdym aspekcie. Co się dziwić, w końcu gra to ciągła akcja skupiająca się efektowynych wyczynach i niszczeniu w jeszcze bombowy sposób przeciwników. Czyli nie znajdziecie tutaj rozbudowanej fabuły, na finale oczy nie zwilżą się, ale znajdziecie tutaj nieokiełznaną frajdę, która wpłynie na Was jak pierwsze zauroczenie.

Huragan akcja nie ma końca. Potop świetnej muzyki nie ma końca. A zwycięsko wyjdzie tylko drużyna, która będzie ponad tym wszystkim. Każdy z graczy dąży do świetnej eliminacji, która dodaje dużej paczki przyśpieszenia do naszych potworów. Jest o co walczyć, więc rywalizacja jak na wyborach prezydenckich. Gorszym lub początkującym graczom pomaga system Stampede, która między innymi teleportuje graczy z tyłu stawki do centrum zabawy. I co najważniejsze system nie oszukuje, wrzucając graczy na sam przód. Jak wykorzystamy Stapmede zależeć będzie od naszych umiejętności.

Zaczynając podbój świata w ONRUSH nie obejdziemy się bez samouczka, zajmie nam to tylko parę minut a podstawy są tutaj bardzo przejrzyste. Do szlifowania naszej wiedzy możemy wejść w każdej chwili w materiały wideo by zaznajomić się z bardziej zaawansowanymi pojęciami i technikami w grze. W ONRUSH możemy śmiało modyfikować naszych kierowców pod względem ubrania, cieszynki po meczu czy trików jakie dana postać może wykonać – na motorowych dwóch kółkach. Każda z postaci ma kilkadziesiąt opcji rozbudowy za odpowiednią sumę kredytów do wydania. Wspomniałem o kredytach, to one pełnią w ONRUSH role waluty. Otrzymujemy kredyty za codzienne misje i za zdobycie odznak, ale nie za wygrane mecze. To w czasie meczu wykonujemy zadania i zdobywamy monety, które w komplecie odblokowują odznaki. Odznaki zaś mogą się animować a my następnie możemy wyekwipować daną odznakę, która będzie godnie reprezentowała nas podczas naszych wojaży.

Oprócz kredytów zdobywamy również paczki z sprzętem do polepszania naszego wyglądu w czasie zwieruchy za kółkiem w ONRUSH. Takie paczki wpadają nam za każdy kolejny poziom i jest to jedyny sposób na razie na zdobycie ich. Paczki zawierają trzy elementy między innymi jak karoserie do pojazdów, nagrobki czy cieszynki dla postaci.

W ONRUSH dostępnych jest osiem potworów, za którymi możemy zasiąść i oddać się niszczycielskiej frajdzie. Są to między innymi Blade, Outlaw, Charger, Interceptor czy Titan. Każdy z pojazdów ma tą samą prędkość ale różnią się swoimi umiejętnościami podczas walki. Dla przykładu Charger posiada większy magnetyzm w powietrzu co wiąże się z częstszymi eliminacjami przy wycelowanym lądowaniu na przeciwniku. Każda klasa ma trzy unikalne umiejętności, dla Rusha – super moc dla pojazdu, do zdobywania szybszego doładowania oraz umiejętność specjalną – aktywną cały mecz.

Napisać trzeba również o dostępnych trybach w grze. Na ten czas do naszej dyspozycji oddano tryby Overdrive, Countdown, Lockdown oraz Switch. W Overdrive zwycięży drużyna która zdobędzie wymaganą liczbę punktów za przyśpieszenie. Countdown to tryb z przejeżdżaniem przez bramki i zdobywaniem czasu dla drużyny. Lockdown polega na utrzymaniu strefy, która pojawia się nieco z przodku stawki a my zdobywamy ją przez pozostanie w niej pare sekund. Switch zaś to tryb z trzema życiami w różnych pojazdach, wygrywa zespół, który najdłużej pozostanie na polu walki i przetrwa pojedynki z przeciwnikami.

Esencja ONRUSH to zdecydowanie wyrównane mecze, te sprawiają ogromną radość wraz z efektownymi zwolnieniami kamery przy kasacjach graczy z przeciwnej drużyny. Ta radość po wygranym pojedynku o mały włos nie ma sobie równych. O ciągłej akcji w ONRUSH można pisać felietony ale to co ma być nieokiełznane niech takie będzie – każdy pojedynek może potoczyć się całkowicie innym torem. Jak czujnie czytaliście recenzje wiecie, że zabawa z ONRUSH to potęgi dwójki, rośnie z meczu na mecz. Jednak dodać chce, że początki są łatwe do przyswojenia jednak musicie poświęcić trochę czasu by siać prawdziwy zamęt u przeciwników.

Słowem finalnym i zastanowieniem się nad przyszłością gry, stwierdzam, że ONRUSH potrafi być inspirującym dziełem Mistrzów Kodu na czele z twórcą gry Paulem Rustchynsky. Gra będzie wspierana to fakt, nie wiadomo jak długo ale moje zaufanie gra zdobyła. A przecież liczy się również społeczność jaka gra przyciągnie do siebie. Z tego względu bez owijania w bawełnę – brać, grać i zdobywać świat na pełnej prędkości.

ONRUSH

9.6

Ocena ogólna

9.6/10

Plusy

  • pełna polska wersja
  • rozgrywka z masą atrakcji i unikalnymi bohaterami
  • świetna i orzeźwiająca muzyka
  • ostra rywalizacja
  • bombowe wykończenia i eliminacje przeciwników

Minusy

  • spotkać można czasami w własnej drużynie przeszkadzających graczy
  • początkowo parę bugów przy łączeniu meczów, jednak zostały wyeliminowane na premierę gry
  • tryb kariery schodzi na drugi plan przy grze wieloosobowej