One Piece: Burning Blood – Recenzja

Seria One Piece jest całkiem popularna w grach, ja wziąłem pod lupę One Piece: Burning Blood na konsolach PlayStation 4. Gra przedstawia według mnie najlepszy rozdział jak dotychczas w całej serii One Piece. Mianowice pisze tutaj o Wojnie na Marineford, gdzie kompania pod dowództwem Luffiego i Białobrodego walczyła o uratowanie Ace’a spod ręki kata. Tak jak anime czy manga, gra także zawiera niezły pokład emocji szczególnie dla fana One Piece.

One Piece: Burning Blood powstało dzięki twórcom z Spike Chunsoft oraz Bandai Namco Entertainment jako wydawcy. Premiera gry odbyła się 21 kwietnia 2016 roku. Tytuł czerpie garściami z anime i wciąż przyciągą do siebie. Cena za grę jest już w miarę niska więc można już za nieco grosza dobrze się bawić. I co najważniejsze powspominać najlepsze momenty z One Piece.

Oczywiście musimy wiedzieć w co zagramy. One Piece: Burning Blood jest bijatyką w trójwymiarze z walkami jeden na jednego oraz z drużynami do trzech bohaterów między którymi możemy przełączać. To wszystko w uniwersum One Piece. W grze znajdziemy prawie każdego bohatera z serii One Piece. Szczególnie, którzy odegrali jakąś role w rozdziale Wojny na Marineford. Gdy przynajmniej w jakimś stopniu znasz pirackie uniwersum Eiichiro Ody będziesz ucieszony jak małe dziecko na widok tych wszystkich postaci, którymi można grać. Przynajmniej ja byłem.

Każda z postaci ma dodatkowo swoje unikalne ruchy czy oryginalne głosy znane nam bardzo dobrze z anime One Piece. Ale to jeszcze nie koniec niespodzianek dla fanów. Gra posiada też bardzo bogatą bibliotekę całego świata wykreowanego przez Eiichiro Ode, którą uzupełniamy z postępem w rozgrywce o nowe pojęcia. Czytania i poznawania One Piece prawie nie ma końca, ponieważ w każdej chwili możemy wrócić do bilbioteki i dowiedzieć się czegoś nowego nawet już dawno po zakończeniu rozdziału Wojny na Marineford.

Podobnym pomysłem jest też możliwość powrotu do każdej obejrzanej cutscenki. Tym samym możemy cieszyć się wieloma materiałami do obejrzenia, które zwiększają nam immersję z całym dziełem. Jest to raczej standardem w grach opartych na popularniejszych anime ale kto nie lubi powspominać najlepszych momentów. Dodatkowo nowym osobom z serią pozwolą przyswoić się z całym światem One Piece. A może nawet złapiesz bakcyla na więcej.

Animacja w żadnym momencie nie szwankuje, za co kudosy dla twórców. Nie pamiętam, bym spotkał w ogóle jakieś błędy podczas mojej rozgrywki. Nie zawiedziemy się również na atakach i ruchach naszych herosów, które są w pełni zaczerpnięte z serii One Piece. Dla mnie ogromną frajdą było granie Trafalgarem Law, który według mnie jest niezłym badassem. Może musiałem trochę pograć nim bym poznał wszystkie ruchy ale słyszeć swojego ulubionego bohatera z anime to aż robi się dobrze – a dialogi są nadzwyczaj zadowalające.

Nie przeczę, że osoby znające anime albo mangę wczują się bardziej w One Piece: Burning Blood, ale nic nie stoi na przeszkodzie by zrobić pierwszy krok i w końcu poznać serię. Jak pisałem, rozdział Wojny na Marineford jest jak do tej pory najbardziej epicki, więc jak wchodzić w serię to z wysokiego kopnięcia.

Grając w tą pozycję i wsiąkając w dzieło Eiichiro Ody dowiesz się co oznacza pojęcie Haki czy Logia. Poznasz prawie wszystkie prawa rządzące światem One Piece, od miejsc czy dobrych i złych bohaterów. Według mnie lepszej gry opartej na One Piece nie znajdziesz jak na ten czas. Oczywiście są inne gry na konsolach opartych na serii jak Pirate Warriors czy inne. Jednak w Burning Blood nauczysz się przez zabawę. W Pirate Warriors jest więcej monotonii.

Fanom serii One Piece opisywany tytuł z pewnością przypadnie do gustu i będzie to wartościowa wirtualna podróż z swoimi ulubionymi bohaterami. Dla pozostałych osób będzie to szczególnie gra z przyjazną mechaniką walki a historie z serii One Piece można poznać po świetnych przerywnikach anime. Czyli One Piece: Burning Blood można polecić każdemu graczowi. Niezależnie czy jest się zagorzałym fanem czy po prostu osobą, lubiącą grać.

One Piece: Burning Blood

8.5

Ocena ogólna

8.5/10

Plusy

  • epicki rozdział Wojny na Marineford
  • wzloty i upadki w fabule
  • prawie wszystkie postacie z uniwersum One Piece
  • łatwa do zrozumienia mechanika walki
  • są momenty 🙂

Minusy

  • więcej takich gier opartych na anime
  • chociaż fabuła jest świetna, to mogła być nieco dłuższa
  • niektóre elementy w fabule czasami się powtórzą
  • pewne walki mogą być trochę za trudne