Defiance 2050 Beta – Recenzja
Defiance 2050 pojawiło się na konsolach z zamkniętą betą po raz pierwszy i z tej okazji tworze tą recenzje. Chociaż pierwsza beta, którą recenzuje dedykowana została tylko graczom z Ameryki to nie przeszkodziło mi w złapaniu pada i powrocie do jednej z ulubionych gier z poprzedniej generacji konsol. Pokłady zabawy miały być czymś nowym a zarazem starym. Jak było z moich testów przekonacie się poniżej.
Musze przyznać, że czekałem od dawna na możliwość gry w Defiance na nowej generacji konsol jak PlayStation 4 czy Xbox One. Gra ukaże się niedługo w niezmienionym systemie Free-to-Play pod nazwą Defiance 2050. Nie jest to kontynuacja gry jednak nowe rzeczy mają być dodane z okazji tego, że Defiance trafi na nowe platformy. Jeśli kręcą Cię gry z innymi graczami z całego świata w tym samym czasie i do tego wspólna strzelankowa frajda to nie możesz ominąć Defiance 2050.
Oryginalne Defiance trafiło na konsole PlayStation 3 i Xbox 360. Gra początkowo była płatna jednak z czasem przeszła na model darmowy i dokładnie w tym czasie poszerzyła się społeczność gry na wielu nowych graczy w tym i mnie. Wniosek, że społeczność gry nie zbuduję się od razu po premierze. Wielu graczy, którzy kochają takie gry niekoniecznie znają każdą grę od razu po premierze i potrzeba czasu by dostrzeć swoje ulubione gry. Zaś taki ruch jak przejście na model darmowy pozwoliło roszerzyć grę.

Obok oryginalnego Defiance powstał również serial telewizyjny. Serial Defiance nie zdobył ogromnej popularności ale miał swoich fanów. Z grą sądze może być tylko lepiej z faktu, że serial został wstrzymany po kilku sezonach a gra wciąż może się rozwijać. Jak już piszę o oryginalnym Defiance to gra borykała się z paroma błędami, które potrafią zrazić co niektórych. Piszę tutaj o problemach z serwerami gry i traceniu połączenia z grą w szybkim tempie. Jednak niosę dobrą nowinę, iż beta w którą grałem i recenzuje nie posiada tak nachalnych błędów. Mogą się pojawić co prawda jeszcze tracenie połączenia z grą czy podobne ale nie są tak uporczywe. Jednak jestem również dobrej nadziei, że w pełnej grze Defiance 2050 błędy takie po prostu zostaną wyeleminowane do zera. Ogólnie jest jest jeszcze trochę do poprawy ale jest zdecydowanie lepiej niż na poprzedniej generacji.
W tym poletku gra będzie dla mnie dominatorem.
Gra prezentuje się też nieco lepiej niż na poprzedniej generacji więc twórcy gry czyli Trion Worlds nie zrobili zwykłego remastera czy portu. Z tego co wiem gra zawierać będzie na PlayStation 4 cały content wraz z dodatkami z PS3 a nowe rzeczy mają pojawić się w tak zwanym end game. Zapowiada się bardzo sycie. Strzelanie wciąż jest ogromnie intensywne i sprawiające ogromną satysfakcje. A nawet odważnie stwierdze, że będzie jeszcze bardziej dopracowane wnioskując po ograniu tej bety.

W pełnej grze już od premiery ma być również bardzo istotna nowość, która podkręci tempo starć, rywalizacji czy współpracy. Chodzi mi o nowe klasy bohaterów, które wprowadzą w uniwersum Defiance 2050 świetny powiew świeżości. W recenzowanej becie dostępna była tylko klasa Assault dzięki której sprawdziłem umiejętności sprintu, leczenia siebie czy krótkiej nadmocy dla broni. Innymi klasami w pełne grze mają być Guardian, Combat Medic czy Demolitionist. Może przed premierą uda się sprawdzić jeszcze inne klasy w przyszłych beta testach na konsolach, jeśli takie się pojawią. Każda klasa ma posiadać unikalne dla siebie umiejętności. Chętni z pewnością sprawdzą każdą klase.
Strzelanie wciąż jest ogromnie intensywne i sprawiające ogromną satysfakcje.
Jeśli zapytać mnie czy beta trafiła w mój gust to z czystym sumieniem pisze, że jeśli Trion Worlds wyeleminuje przynajmniej większość błędów z poprzedniej generacji jak tracenie połączenia to pełna wersja gry będzie bardzo bliska perfekcji w gatunku strzelanek sieciowych. W tym poletku gra będzie dla mnie dominatorem. Jak wspomniałem wyżej najważniejsze bugi z PS3 nie pojawiły się więc jestem dobrej nadziei ale nie chciałbym też zapeszać przed premierą gry, która odbędzie się w sezonie letnim 2018 roku.
Drobną zmianą w becie, która trafi też do pełnej gry była modyfikacja broni. Bronie w Defiance 2050 ulepsza się za pomocą odpowiedniego Salvage dla rodzaju broni, które możemy zdobyć z pokonanych adwersarzy. Łatwiej możemy też zmieniać bonusy czy przyznawać nowe. Zakładka modyfikowania broni stała się bardziej intuicyjna w porównaniu z oryginalnym Defiance.
By przetrwać na zmienionej Ziemii staniemy się bohaterem od zera a tym bardziej spędzimy ekscytujący czas z Defiance 2050. Wciągając się będziemy mogli zdobywać lepsze nagrody i wyższe pozycje w aktywnościach. Feeling będzie taki sam jak z oryginalnym Defiance jak nie lepszy, bo w końcu zagramy na platformach, które dostarczają wystarczająco mocy i wsparcia do bezbłędnego grania. Defiance 2050 jeśli nie będzie posiadało wad poprzedniej generacji dostarczy jedną z najlepszych gier w swoim gatunku. Liczmy na twórców gry by tego nie zepsuli a zapewniam nie będzie zawodu.
Recenzje gry Defiance znajdziecie też na naszej stronie pod tym adresem.



Dodaj komentarz