Skromny styl życia młodej właścicielki domu wywołuje dramat w okolicy, więc sąsiedzi oskarżają ją o zaniżanie wartości nieruchomości » TwistedSifter

Wiele osób uważa obecnie, że ich domy odzwierciedlają ich status społeczny. Czyż nie jest tak po prostu?

Ale co się dzieje, gdy niedawny absolwent college'u Wprowadza się do osiedle większych, bardziej luksusowych domów i wnosi do bloku inną atmosferę?

W tym artykule przyjrzymy się bliżej właścicielowi domu, który spotyka się z krytyką za swoje oszczędne wybory w otoczeniu przepychu.

Zobaczmy, dlaczego ich skromny styl życia wywołuje takie poruszenie.

Niedawno skończyłem studia i nie mam pieniędzy na utrzymanie domu w takim stanie, w jakim mieszkają sąsiedzi.

Mam 24 lata i kupiłem swój pierwszy dom. Wiem, że to bardzo młody wiek, ale naprawdę chciałem mieć stabilność finansową, pracując, aby coś posiadać, a nie wynajmować.

Udało mi się kupić to miejsce za szaloną cenę, bo kosztowało 60 tys., podczas gdy inne domy w okolicy kosztowały średnio ponad 300 tys.

Można by rzec, że trafiłeś główną wygraną!

Jest o wiele tańszy, bo jest to dom z jedną sypialnią, a na takie nieruchomości nie ma dużego popytu, szczególnie w okolicy, gdzie większość domów ma od 4 do 6 sypialni.

Najwyraźniej był to stary dom, który wybudowano w pobliżu, ponieważ mieszkające w nim starsze małżeństwo odmówiło sprzedaży go deweloperowi, który budował więcej luksusowych domów wzdłuż ulicy.

Myślę, że było to tanie, bo po ich śmierci ich córka chciała szybko sprzedać dom).

Ponadto, w okolicy znajduje się w większości zalesiony teren, podczas gdy większość drzew została wykarczowana, a wszystkie trawniki są uprawiane.

Zdobywaj punkty za niekonwencjonalny urok!

Więc dom jest już dziwny. Ale rzeczy, które sprawiały, że był nieatrakcyjny dla innych ludzi, sprawiły, że był idealny dla mnie.

Nie planuję mieć dzieci przez długi czas, jeśli w ogóle, i nie jestem w żadnym związku, więc jedna sypialnia jest dla mnie idealna.

Uwielbiam drzewa. Uwielbiam być wystarczająco blisko pracy, żeby móc tam jeździć na rowerze.

Podoba mi się również wygląd domu; jest ze starej cegły i solidny jak nic.

Wygląda jak uroczy mały domek z bajki. Stary, zniszczony i otoczony naturą, ale ciepły, przytulny i uroczy.

Mieszkam tam już jakiś czas i zrobiłem parę rzeczy, na które w mojej starej okolicy nikt by nie zwrócił uwagi.

Wypiszę je tutaj:

Zaparkowałem swój zdezelowany samochód na podjeździe (nie mam garażu), postawiłem ogrodową sofę na ganku, umieściłem hamak między dwoma drzewami, zbudowałem palenisko z kamieni zebranych wokół posesji i rozpaliłem ogień, zaprosiłem przyjaciół i spędzałem czas na ganku, zająłem się ciężarówką mojego przyjaciela na podwórku, zająłem się rowerem mojego przyjaciela na podwórku i zająłem się pracami stolarskimi, aby zrobić sobie nową ramę łóżka.

Brzmi jak świetna zabawa…

I kilku moich sąsiadów zwróciło mi uwagę na sposób, w jaki żyję. Myślę, że najważniejsze jest to, że nie dorównuję ich standardowi życia.

Nie mam ładnie wyglądającego samochodu. Nie trzymam samochodu w środku. Nie trzymam swojej obróbki drewna w zamkniętym warsztacie.

Zamiast ładnego krajobrazu zrobiłem rustykalne palenisko. Zamiast stylizowanych mebli ogrodowych dostałem „brzydką” sofę.

Ciągle powtarzam, że nie mam takiego budżetu jak oni i nie jestem w stanie dostosować się do ich stylu życia.

I to naprawdę wkurzyło dwójkę moich sąsiadów, jeden z nich dosłownie powiedział do mnie z protekcjonalnością: „Młoda damo, nie sądzę, żebyś była gotowa zostać właścicielką domu, powinnaś zostać w (dzielnicy uniwersyteckiej), aż osiągniesz pewną dojrzałość i będziesz gotowa finansowo”.

No więc, kto mianował ich policjantami zajmującymi się wydatkami w sąsiedztwie?

Uważałem to za bardzo niegrzeczne.

Staram się odpowiedzialnie gospodarować pieniędzmi, nie wydawać pieniędzy na czynsz i nie kupować więcej, niż mogę sobie pozwolić.

Ale jestem oceniany, bo nie wydaję pieniędzy na rzeczy, na które mnie nie stać.

AITA pasuje do mojego stylu życia, czy moi sąsiedzi przesadzili?

Czy oszczędny tryb życia rzeczywiście stanowi problem, czy też sąsiedzi przesadzili w ocenianiu tych wyborów?

Kto tak naprawdę ustala standardy panujące w okolicy?

Reddit miał wiele do powiedzenia…

Ta osoba uważa, że ​​sąsiedzi są po prostu wredni…

Źródło: Reddit/AITA

Niniejszy komentator zdecydowanie opowiada się po stronie autora posta.

Źródło: Reddit/AITA

A czytelnik po prostu nie może uwierzyć w cenę domu.

Źródło: Reddit/AITA

Wygląda na to, że nie każdy docenia odrobinę wyjątkowości w ekskluzywnej dzielnicy.

Szczerze mówiąc, w dzisiejszych czasach można się tego spodziewać.

Jeśli uważasz, że to ciekawa historia, sprawdź, co się wydarzyło, kiedy Pewna rodzina zaproponowała swoim teściom bezpłatne miejsce do spania w zamian za opiekę nad dzieckiem, ale sytuacja się zmieniła, gdy teściowie nie dotrzymali swojej części umowy.

źródło