• W nowym wywiadzie Jack Dorsey wyjaśnił pozornie chaotyczne decyzje Elona Muska w X.
  • Dorsey stwierdził, że masowe zwolnienia, exodus reklamodawców i reorganizacja niebieskich krat wpisują się w działania na rzecz wolności słowa.
  • Wszystko to stanowi część porzucenia „podstawowego, krytycznego grzechu” Twittera, jakim jest kontrola nad reklamodawcami, powiedział.

Sposób, w jaki Elon Musk korzysta z Twittera, został uznany za niekonsekwentny. Jednak współzałożyciel platformy, Jack Dorsey, broni podejścia swojego kolegi-miliardera, twierdząc, że radykalne zwolnienia Muska i porzucenie reklamodawców mają sens w kontekście przejścia w stronę wolności słowa.

Dorsey rozmawiał z Mikiem Solaną, szefem marketingu firmy VC Founders Fund i redaktorem marki mediów cyfrowych Pirate Wires, w opublikowanym w czwartek wywiadzie. Dorsey powiedział, że podziela cel Muska, jakim jest stworzenie internetowego bastionu wolności słowa. Ale Dorsey powiedział, że Twitter jest obciążony swoim modelem przychodów.

Twitter wybrał reklamę marki jako główne źródło dochodów, co stanowi „podstawowy, krytyczny grzech”, który naraził umiar platformy na kaprysy korporacji skutecznie finansujących platformę mediów społecznościowych, stwierdził Dorsey.

„A kiedy jesteś całkowicie od tego zależny, jeśli marce takiej jak P&G czy Unilever nie podoba się to, co dzieje się na platformie, i grożą wyczerpaniem budżetu, który stanowi około 20% Twoich przychodów? Nie masz wyboru – Dorsey powiedział Solanie.

Musk, który zmienił nazwę Twittera na X, wywołał atak exodus reklamodawców pod koniec 2023 r., kiedy wydawało się, że popiera antysemicki post, co stanowiło punkt zwrotny dla wielu organizacji po miesiącach kontrowersyjnych i mylących uwag Muska.

Właściciel Tesli i SpaceX wydawał się nonszalancki, gdy duzi gracze, tacy jak Disney, IBM i Apple, opuścili jego platformę, publicznie nakazując reklamodawcom, aby “idź się pierdolić” i nazywanie ich „najwięksi prześladowcy wolności słowa”.

Eksperci byli zszokowani. Ale Dorsey powiedział, że Musk dokonał właściwego wyboru, trzymając się swojej wizji wolności od cenzury „cyfrowy rynek miejski” i zmniejszyć nacisk na reklamodawców.

„Aby ten model zadziałał, trzeba zbudować znacznie więcej niż tylko reklamę. Musisz zbudować subskrypcje, co robi Elon. Musisz zbudować handel” – powiedział Dorsey.

To rozwiązuje kolejny bolesny punkt fanów starego Twittera. Wkrótce po przejęciu firmy Musk zmodernizował swoją usługę subskrypcji, zapewniając płatną weryfikację niebieskim czekiem i agresywnie promując miesięczne członkostwo.

Budowanie innego modelu biznesowego

Dla wielu Musk wydawało się, że tonie Cały model biznesowy Twittera. Ale Dorsey powiedział, że krwawienie jest częścią oddzielenia się od kontroli dużych reklamodawców i znalezienia nowych źródeł przychodów.

„Twitter był biznesem wartym 5 miliardów dolarów rocznie” – powiedział Dorsey. „Nie wiem, jak jest teraz, ale najwyraźniej daleko do tego, prawda? Można dokonać takich wyborów, ale nie oznacza to, że poziom działalności będzie na tym samym poziomie przez dłuższy czas, do czasu wokół tego wymyślasz zupełnie inny model.”

Masowe zwolnienia na Twitterze, w którym Musk zmniejszył globalne zatrudnienie o 80%miało również sens dla Dorseya, który stwierdził, że większość pracowników zajmuje się sprzedażą.

Komentarze Dorseya pojawiają się wraz z nim opuść Bluesky’egoplatforma, którą pomógł zbudować po opuszczeniu Twittera i polecił użytkownikom zamiast tego używać X Muska.

On potem usunął całą swoją listę obserwujących na Twitterze z wyjątkiem Muska, Edwarda Snowdena i żony założyciela WikiLeaks Juliana Assange’a.

Współzałożyciel Twittera to zrobił ogólnie mówi się o Musku z aprobatąchociaż wcześniej powiedział, że według niego Muskowi brakowało finezji w radzeniu sobie z dużymi zmianami w X, takimi jak chaotyczne, nagłe zwolnienia, które doprowadziły do pozwy byłych pracowników.

„Wszystko wyglądało dość lekkomyślny” – powiedział Dorsey w czerwcu o posunięciach Muska.

Piżmo kupił Twittera za 44 miliardy dolarów w październiku 2022 r., przejmując firmę jako prywatną. Niecałe sześć miesięcy później – po narzuceniu szeroko zakrojonych zmian – podobno stwierdził, że tak wart mniej niż połowę tego, za co go kupił.



źródło