Treść artykułu

W starych, dobrych czasach nie było wzmianki o wejściu w złote lata, zamiast tego nazywano to po prostu starzeniem się. Słowo „starsi” nie odnosiło się do osób, które ukończyły 55. rok życia, jak to często ma miejsce obecnie, a emerytura była wypłacana jedynie osobom, które ukończyły 70. rok życia.

Reklama 2

Treść artykułu

W latach pięćdziesiątych w hrabstwie Prince Edward nie było domów opieki, jakie znamy dzisiaj. Jednym z pierwszych otwartych był Resthaven w miejscu pierwszego szpitala Picton przy Hill Street. Prymitywny jak na współczesne standardy, w 1964 roku stał się domem dla mojej babci, która pamiętała pracę w starej szpitalnej pralni do 70 roku życia.

Treść artykułu

W czasach mojego dzieciństwa często zdarzało się, że wiele starszych osób zamieszkiwało z członkami rodziny, a inne, które nie mogły mieszkać samotnie, osiedlały się w domach prywatnych z zapewnionym wyżywieniem.

Wiele osób starszych, po osiągnięciu wieku emerytalnego, kontynuowało pracę dorywną. Pamiętam, że mój pierwszy kowal nadal podkuwał konie, gdy miał już ponad 80 lat, a byli lekarze z Picton, którzy kontynuowali swoją praktykę nawet po 70. roku życia.

Reklama 3

Treść artykułu

Starość uznawano za normalną część życia i nie pojawiała się ona w przebraniu złotego okresu na emeryturę i podróże. Nie było to takie romantyczne jak dzisiaj, ponieważ wiele osób starszych musiało mierzyć się z trudną rzeczywistością. Czasami było im trudno pozwolić sobie na najważniejsze rzeczy do życia, a tym bardziej na luksus podróży.

Dzisiejsi seniorzy prowadzą styl życia znacznie lepszy od tego, jaki prowadzili ich dziadkowie, a do ich dyspozycji jest mnóstwo zasobów ułatwiających życie. Mimo to termin „złote lata” to niewątpliwie eufemizm ukuty po raz pierwszy przez młodą osobę, która nie ma zielonego pojęcia, jak to jest się starzeć.

W zeszłym tygodniu starszy przyjaciel, który niedawno obchodził swoje 90. urodziny, przedstawił mi swoją opinię na temat życia w złotych latach. Podsumował to słowami: „Myślą, że nic nie wiesz i nic nie możesz zrobić”.

Reklama 4

Treść artykułu

Rozważając jego obserwację, byłem zmuszony przyznać, że miał rację. Złote lata stały się marchewką wywieszoną przed latami po północnej stronie 50. Starzenie się jest przedstawiane jako paszport do nowego, ekscytującego stylu życia, niewiele wspominając o negatywnych stronach, takich jak pogarszający się stan zdrowia i utrata niezależności. Seniorzy są zapraszani na rejs lub przeprowadzkę do domu spokojnej starości przypominającego spa, gdzie młodzi ludzie mogą zająć się swoimi sprawami.

Chociaż nikt nie życzyłby sobie powrotu do często ponurych realiów starzenia się w latach 50. i wczesnych 60., wiele można było powiedzieć na temat korzyści dla osób starszych na rynku pracy, które wciąż wnoszą istotny wkład. Ich doświadczenie było cenione, a ich opinie szanowane.

W tak zwanych złotych latach seniorzy są obecnie przedstawiani jako beztroscy podróżnicy cieszący się doskonałym zdrowiem. bez zmartwień i odpowiedzialności. Ten obraz pod wieloma względami utożsamia się ze słynnym wierszem Roberta Browninga „Starzej się razem ze mną, najlepsze dopiero przed nami – – -”. Piękne uczucie, zwykle dalekie od rzeczywistości.

Być może prawdziwym „najlepszym” jest przyznanie się do wieku połączone z odmową bycia przez niego definiowanym i unikaniem nierealistycznych oczekiwań.

Treść artykułu

źródło