Igrzyska Olimpijskie w Paryżu: Novak Djokovic i Ojciec Czas przychodzą po Rafaela Nadala na Roland-Garros

Novak Djokovic (z prawej) obejmuje Rafaela Nadala (z lewej) po meczu drugiej rundy singla mężczyzn na korcie Philippe-Chatrier na stadionie Rolanda Garrosa podczas Igrzysk Olimpijskich 2024. (Martin Bernetti/Getty Images)

Tabela medalowa | Harmonogram olimpijski | Wiadomości olimpijskie

PARYŻ — Oglądanie Rafaela Nadala na French Open jest jak oglądanie Simone Biles na równoważni czy Keitha Richardsa na scenie – jest nostalgiczne i ekscytujące bez względu na wynik, bez względu na to, ile razy widziałeś to wcześniej.

Nadal nadal prosi o trzy piłki od ball kids w każdym punkcie. Nadal trzy razy uderza o glinę piętami przed każdym serwisem — prawą nogą, lewą nogą, prawą nogą. Nadal dokładnie w ten sam sposób bawi się swoją opaską na głowę, koszulką i opaską na nadgarstek. Kiedy się porusza, wymachuje forehandem tak szybko, że rakieta wydaje się wyginać, i ślizga się po czerwonej glinie z pewną gracją olimpijskiego łyżwiarza figurowego.

Przeciwko wielu innym przeciwnikom Rafael Nadal może nadal przywołać trochę starej magii. Przeciwko Novakowi Djokovicowi próbuje po prostu powstrzymać zachód słońca.

Djokovic i Nadal spotkali się po raz 60. w poniedziałek, tym razem w drugiej rundzie Igrzysk Olimpijskich 2024 na słynnym korcie Roland-Garros, w meczu, który zmienił się z smutnego w ekscytujący, a następnie w nieunikniony. Wcześniej rozgrywali klasyczne bitwy, w tym kilka na tym samym korcie, ale to olimpijskie starcie — ostatni występ olimpijski 38-letniego Nadala i być może jego ostatnia walka z Djokoviciem — nie było jednym z nich. Djokovic wygrał pięć pierwszych gemów pierwszego seta i cztery pierwsze drugiego, zanim Nadal odrobił straty i rozegrał ostatnią partię. Zremisował drugiego seta na 4, zanim oddał przełamanie i uległ. Wynik końcowy: Djokovic nad Nadalem, 6-1, 6-4.

Osiągnąłem o wiele więcej, niż kiedykolwiek marzyłem” – powiedział Nadal. „Jeśli to będzie ostatni mecz tutaj lub kiedy będzie to ostatni mecz tutaj, przyjmę to w spokoju”.

Spędzili ostatnią dekadę z plusem walcząc ze sobą o historyczną supremację, ci dwaj, mając 46 tytułów Wielkiego Szlema razem. Przed poniedziałkiem Djokovic miał przewagę jednego meczu, 30-29. Ale Nadal ma wyraźną przewagę w karierze nad Djokoviciem — i każdym innym człowiekiem na ziemi — na Roland-Garros; Nadal przyniósł przewagę 7-2 na czerwonej mączce do tego meczu. Było jednak jasne od samego początku, że sama historyczna supremacja nie wystarczy, już nie.

Obie legendy wyszły na kort o 13:42 czasu lokalnego pod bezchmurnym, błękitnym niebem, przy palącej — jak na Paryż — temperaturze pierwszego rzutu wynoszącej 85 stopni Fahrenheita. Nadal wszedł na kort jako pierwszy, a żaden z nich nie zwrócił uwagi na drugiego, gdy mijali się na korcie środkowym. Obaj mieli na sobie białe spodenki i czerwone koszulki z najważniejszymi kolorami swoich flag narodowych — Djokovic w serbskim niebieskim; Nadal w hiszpańskim żółtym.

Ale jedynym przeciwnikiem bardziej przerażającym niż Djokovic jest Time, a Time zaczyna gromadzić punkty przeciwko Nadalowi. W pierwszej grze walczył z Love-40, wymuszając równowagę, ale stracił dwa punkty później. Jego serwis nie miał klasycznego popu; jego uderzenia były odrobinę za długie, odrobinę za szerokie; zbyt często trafiał w siatkę, by przetrwać.

„Nie mogę żyć każdego dnia z uczuciem, że to będzie lub nie będzie mój ostatni mecz” – powiedział Nadal, gdy zapytano go po raz kolejny o jego plany na przyszłość i o to, kiedy może przejść na emeryturę. „Przychodzę tutaj, staram się jak najlepiej, gram i kiedy zdecyduję się przestać grać lub kiedy zdecyduję się kontynuować, dam ci znać”.

PARYŻ, FRANCJA - 29 LIPCA: Rafael Nadal z drużyny Hiszpanii dziękuje publiczności po przegranej z Novakiem Djokoviciem z drużyny Serbii w meczu drugiej rundy gry pojedynczej mężczyzn trzeciego dnia Igrzysk Olimpijskich Paryż 2024 na kortach Rolanda Garrosa 29 lipca 2024 r. w Paryżu we Francji. (Zdjęcie: Clive Brunskill/Getty Images)

Rafael Nadal dziękuje publiczności po przegranej z Novakiem Djokoviciem w drugiej rundzie Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. (Clive Brunskill/Getty Images)

Tymczasem Djokovic mógł stracić krok lub dwa, ale to i tak pozostawia go o wiele mil przed niemal wszystkimi innymi na świecie. Jego agresywne uderzenia utrzymywały Nadala w defensywie przez całe popołudnie, a jego zachowanie przypominało zachowanie boa dusiciela, okrążającego Nadala zwycięzcą po nieustępliwym zwycięzcy, dopóki wynik nie stał się jasny na długo przed tym, jak wynik końcowy to odzwierciedlił. Kiedy w drugim secie uderzył młotem Nadala, Hiszpan mógł jedynie klasnąć w struny w poczuciu porażki.

Nadal wciąż potrafi wyczarować perełki. Przegrywając 3-0 w pierwszym secie, wymusił równowagę drop shotem tak delikatnym i precyzyjnym, że mógłby wylądować w filiżance i nie rozlać kropli. Przegrywając 5-1, poślizgnął się i posłał kręcony return głęboko w prawy róg, poza zasięgiem Djokovica, a wszystko, co Djoković mógł zrobić, to pokazać mu kciuk w górę, gdy piłka przeleciała obok.

Podczas gdy Nadal walczył o swoje uderzenie, miotawszy się i popełniając podwójne błędy serwisowe, publiczność na korcie Rolanda Garrosa próbowała zmobilizować Hiszpana, skandując „RA-FA!”, „El Magnifico!” i „Ole!”. I przez moment to zadziałało; Nadal zdołał odrobić stratę 4-0 w drugim secie i doprowadzić do remisu 4-4.

Ostatecznie jednak prośby fanów pozostały bez odpowiedzi. Djoković przełamał Nadala i zdobył punkt 5-4, a chwilę później zamknął grę asem serwisowym.

Roland-Garros ma teraz nowych bogów. Nadal wygrał 14 French Open, ale mało prawdopodobne, żeby kiedykolwiek dołożył do tego dorobku. Ma dwa złote medale — jeden w singlu w 2008 r., jeden w deblu w 2016 r. — ale powiedział, że to będą jego ostatnie igrzyska olimpijskie. Nadal żyje w deblu — on i Carlos Alcaraz tworzą groźny duet — ale jego dni singla olimpijskiego dobiegły końca.

Podczas ostatniej zmiany stron, przegrywając w drugim secie 5-4, Nadal i tak dotarł do linii końcowej – nieco wolniejszy, owszem, ale wciąż biegnący ku swojemu przeznaczeniu.

Zachód słońca zbliża się do Rafaela Nadala, ale będzie musiał go dogonić.

źródło