Tabela medalowa | Harmonogram olimpijski | Wiadomości olimpijskie
PARYŻ — W finał 100 metrów stylem klasycznym mężczyzn tutaj w Olimpiada 2024 w niedzielę ośmiu pływaków światowej klasy przepłynęło przez basen… i żaden z nich nie zająłby lepszego miejsca niż ósme podczas Igrzysk Olimpijskich w Tokio trzy lata temu.
w „Wyścig stulecia” odbył się noc wcześniej, na dystansie 400 metrów stylem dowolnym kobietTrzy byłe rekordzistki świata nie pobiły swoich rekordów życiowych; Katie Ledecky nie zdołała nawet złamać czasu 4 minut.
Po drugiej kakofoniczne dni w pływaniu tutaj, na Paris La Défense Arena, nie pobito żadnego rekordu świata, a w środowisku sportowym pojawiły się pogłoski: Czy problemem jest basen?
Jeśli tak jest, uważa wielu, to problemem jest jego głębokość.
World Aquatics, światowy organ zarządzający pływaniem, zaleca, aby baseny olimpijskie miały 3 metry głębokości. Basen tutaj, na przedmieściach Paryża — tymczasowy statek umieszczony na stadionie rugby, podobny do tego zbudowany na stadionie Lucas Oil w Indianapolis na potrzeby ubiegłomiesięcznych amerykańskich prób olimpijskich — ma 2,15 metra głębokości. To więcej niż minimalny standard 2 metrów, który obowiązywał, gdy zatwierdzono plany Paryża 2024; ale mniej niż nowe minimum World Aquatics wynoszące 2,5 metra.
Jeszcze bardziej szczegółowym problemem jest to, że w płytszych basenach woda, którą pływacy wypierają swoimi stylami, może odbijać się od dna basenu i powodować, że drugie 50 metrów 100-metrowego dystansu pływania będzie „falujące” lub nierówne.
Z drugiej strony większa głębokość zmniejsza wpływ. Niektórzy eksperci uważają, że głębsze baseny maksymalizują wydajność.
Ci sami ludzie często opisują płytsze baseny przymiotnikiem, którego laik nigdy nie skojarzyłby z basenem: „wolny”.
Niektórzy twierdzą, że styl klasyczny jest szczególnie podatny na występowanie „falistych” turbulencji.
Inni uważają, że wpływ jest marginalny, a nawet pomijalny. Zapytany w maju o różnicę między 3 metrami a 2,5 metrami — głębokością amerykańskiego basenu olimpijskiego — John Ireland, amerykański dyrektor ds. usług technicznych w Myrtha Pools, odpowiedział: „Nic”.
„W dużej mierze jest to kwestia postrzegania kontra rzeczywistość” – powiedział. „Gdybyś porozmawiał z wieloma bardzo utalentowanymi trenerami, powiedzieliby, że basen musi mieć co najmniej 3 metry głębokości. Większość naszych badań pokazuje, że wszystko powyżej 2 metrów jest lekkomyślne. … Oczywiście, pewna głębokość jest bardzo ważna. Ale po przekroczeniu pewnego punktu, to malejący zwrot”.
Ale co, jeśli nie głębokość, mogłoby wyjaśnić finał wyścigu na 100 metrów stylem klasycznym, w którym żaden z pływaków nie uzyskał czasu poniżej 59 sekund? (Rekord świata wynosi 56,88.)
Jak można wytłumaczyć fakt, że pięć z siedmiu wyścigów wyłoniło zwycięzcę, który był wolniejszy od zwycięzcy mistrzostw świata w 2023 roku?
Jak wytłumaczyć fakt, że ani francuski fenomen Léon Marchand, ani amerykańska gwiazda Gretchen Walsh, ani dziesiątki innych zawodników nie osiągnęli swoich najlepszych wyników?
„Nie jest to idealne miejsce do ustanawiania rekordów”
Ken Ono, specjalista ds. danych, który współpracuje z pływakami z USA, zgadza się z dominującą teorią. „Basen jest szybki w porównaniu z klubem pływackim w Twojej okolicy. Jednak nie jest idealny do ustanawiania rekordów” – powiedział Yahoo Sports w wiadomości e-mail. „Głównym powodem jest mała głębokość. Słyszałem od kilku zawodników, że zostali zmuszeni do (nieznacznej) modyfikacji skoków z bloków”.
Wyjaśnił i powtórzył, że „występy sportowe były zapierające dech w piersiach pod każdym względem”. Jednak spekulował: „Czy moglibyśmy zobaczyć Marchanda w biegu na 400 m stylem zmiennym poniżej 4 minut lub w biegu na 100 m poniżej 55 sekund (Mistrz olimpijski Torri) Huske i Walsh? Szczerze mówiąc, może mielibyśmy ich w innych basenach.”
Pływacy również mówili o powolności. „To było dziwne, jeśli chodzi o czasy” – powiedział o tych zawodach Adam Peaty, brytyjski rekordzista świata w 100 stylem klasycznym.
Włoch, który pokonał Peaty'ego w niedzielnym finale na 100 m stylem klasycznym, Nicolò Martinenghi, powiedział: „Nikt nie miał szybkiego czasu; rozmawialiśmy o tym ze sobą”. Nie był pewien, dlaczego.
„Ale mnie to nie obchodzi” – kontynuował. „Jestem mistrzem olimpijskim. Dziś byłem najszybszy – to mi wystarczy”.
Inni wybrali podobną drogę, jeśli chodzi o pytania o jakość basenu. Amerykańska freestylerka Paige Madden, zapytana, początkowo się uśmiechnęła i powiedziała: „Wiesz… szczerze mówiąc, trudno powiedzieć. Myślę, że wyniki pokażą się w trakcie zawodów”. Co ważniejsze, dodała, „wszyscy jesteśmy w tej samej łodzi. Czas nie ma znaczenia. Na igrzyskach olimpijskich liczy się tylko miejsce”.
Katie Grimes, po swoim pierwszym pływaniu w poniedziałkowy poranek, powiedziała: „Nie wiem, wiele osób mówiło, że nie podoba im się atmosfera w basenie. Szczerze mówiąc, nie czuję się w nim inaczej. Jasne, czasy są wolniejsze, ale wszyscy jesteśmy w tej samej sytuacji, więc to nie ma znaczenia”.
Wielu trenerów i sędziów ostrzegało, że zawody są jeszcze młode, trwają zaledwie dwa dni. Ireland, z którym skontaktowano się telefonicznie w poniedziałek, zauważył również: „W ciągu dwóch dni ustanowiono trzy rekordy olimpijskie”. Powiedział, że Myrtha — lider branży, który zbudował basen próbny w USA i ten basen w Paryżu — jest „całkiem pewien, że jest to doskonały przykład basenu olimpijskiego”. Z pewnością w pewnym momencie rekordy świata padną.
I chociaż czasy nie spełniły oczekiwań, średnio cztery z siedmiu finałów były szybsze od odpowiadającego im wyścigu w Tokio; cztery z siedmiu były szybsze od tych z zeszłorocznych mistrzostw świata.
Niektórzy mogliby się spodziewać, że sześć lub siedem z siedmiu będzie szybsze, biorąc pod uwagę „pływanie-pompowanie”, szersze postęp i przyspieszenie sportu.
Ale jest kilka czynników, które również mogą przyczynić się do stosunkowo słabych czasów. Walsh wspomniał o „presji” związanej z dorównaniem rekordowi świata. Trenerzy wspomnieli, że miejsce może być „onieśmielające”. Dziesiątki pływaków stwierdziło, że to najgłośniejsza atmosfera, jakiej kiedykolwiek doświadczyli.
Potem są zewnętrzne wyzwania, które komplikują każdą Olimpiadę, ale tutaj, w Paryżu, wydają się nasilone: frustracje związane z jedzeniem, testy antydopingowe, odpowiedzialność mediów, chaos transportowy itd. „Życie w wiosce olimpijskiej utrudnia występy” – powiedziała w niedzielę Ariarne Titmus z Australii. „Zdecydowanie nie jest to miejsce stworzone do osiągania wysokich wyników”.
Jednak wśród sportowców przeważa opinia, że cała ta dyskusja o „wolnym” basenie jest trochę śmieszna.
„Mam na myśli, że basen ma 50 metrów i 10 torów” – powiedziała Summer McIntosh z Kanady, faworytka poniedziałkowego wyścigu kobiet na 400 metrów stylem zmiennym. „To basen olimpijski. Nie sądzę, żeby jakikolwiek basen olimpijski można było nazwać wolnym. Niezależnie od wszystkiego, wszyscy ścigają się w tym samym basenie. Nieważne, czy to najszybszy basen na świecie, najwolniejszy basen na świecie – mam te same cele”.







