Ponieważ do końca terminu wymiany Major League Baseball pozostał tylko tydzień, obraz playoffów można opisać jako niejasny. Osiem drużyn wchodzi we wtorek w odległości pięciu gier od miejsca w playoffach w American League, podczas gdy to samo dotyczyło 13 klubów National League. Oznacza to, że tylko dziewięć drużyn jest poza grą.
Jest rzeczą oczywistą, że niektóre z tych zespołów bubble dokonają oceny swojej sytuacji (i konkurencji) i przejdą na stronę sprzedawców w ciągu najbliższych dni. Z tego samego powodu niektóre inne zespoły bubble z pewnością uznają ten tydzień za doskonałą okazję, aby wyróżnić się spośród reszty.
Choć w wyścigach nie brakuje ciekawych sytuacji, najbardziej przekonującą decyzją, jaką można podjąć, jest ta dotycząca Piraci z Pittsburgha.
Dla nieświadomych, Piraci wchodzą we wtorek zaledwie pół gry za ostatnim miejscem dzikiej karty National League. Wygrali osiem z ostatnich 10 gier i udało im się odrobić straty po słabym początku, grając w tempie 93 zwycięstw od początku czerwca. Oczywiście sytuacja Piratów jest bardziej złożona niż ich rekord lub bliskość wyścigu play-off. Muszą również pamiętać o większej dynamice, która wiąże się z zatrudnieniem gwiazdy, takiej jak praworęczny miotacz Paweł Skenes.
Biorąc to wszystko pod uwagę, poniżej omówiliśmy trzy zmienne, które mogą zmusić Piratów do agresywnego podejścia do zakupów w ciągu najbliższego tygodnia.
1. Nie ma żadnych gwarancji
Zacznijmy od oczywistej myśli: Piraci nie mogą niczego zakładać na temat przyszłości.
Zespoły często głoszą, że należy patrzeć długoterminowo i nie dać się ponieść chwili. W większości przypadków jest to mądre podejście. Uważamy jednak, że rachunek Piratów musi być nieco inny i nieco bardziej elastyczny ze względu na charakter ich zespołu. Trzech z pięciu najbardziej produktywnych graczy Pittsburgha to praworęczni miotacze — to zarówno Skenes, jak i Mitch Keller I Jared Jones — a miotacze są niezmiennie trudni do przewidzenia.
W idealnym świecie Pirates mogliby liczyć na 90+ startów od tych trzech przez kolejne lata. To może się zdarzyć, ale bez brzmiącego zbyt mocno jak aktuariusz, szanse są bardzo przeciwko temu. Miotacze cały czas się kontuzjują, a obecnie wydaje się, że to kwestia „kiedy” a nie „czy” dany miotacz się załamie. Pirates, trzeba przyznać, podeszli do Skenesa i Jonesa w bardzo konserwatywny sposób, mający na celu utrzymanie ich w zdrowiu. Niestety, Pirates nie mają Jonesa z powodu naciągniętego mięśnia najszerszego grzbietu, co sugeruje, że nawet przemyślane zarządzanie nie jest w stanie sprostać chaotycznym siłom baseballu.
Dla kontekstu weźmy pod uwagę, że w sezonie 2021-23…
- Łącznie 19 miotaczy miało średnio 30 lub więcej startów;
- Łącznie 46 miotaczy miało średnio 25 lub więcej startów;
- Łącznie 87 miotaczy miało średnio 20 lub więcej startów.
Innymi słowy, mniej niż trzech starterów na drużynę było dobrych dla około 60-65% ich oczekiwanego obciążenia pracą w ciągu trzech lat. Może Pirates będą mieli szczęście i ich wielka trójka wytrzyma, ale byłoby nierozsądnie uznać to za pewne.
Nie oznacza to, że Piraci muszą zachowywać się lekkomyślnie, opróżniając swój system farm na rzecz wynajmu. robi oznacza, że Piraci nie powinni traktować tej okazji jako czegoś oczywistego, ani traktować jej jako preludium do ich prawdziwego cyklu rywalizacji. W baseballu nic nie jest pewne i zawsze tak jest, jeśli chodzi o budowanie wokół miotaczy.
2. Niska bariera ulepszeń
Posiadanie kilku słabych pozycji jako pretendent jest mieczem obosiecznym: nie jest to dobre z oczywistych powodów, ale oznacza, że ulepszenia powinny być łatwo osiągalne. Tak jest w przypadku Piratów, którzy weszli w poniedziałek z pewnym oczywistym polem do poprawy.
Spójrz na pozycję Piratów według wskaźnika Wins Above Replacement serwisu Baseball Reference:
- Łapacz:24.
- Pierwsza baza: 18.
- Druga baza:23
- Trzecia baza:16.
- Shortstop:20.
- Lewe pole: 10.
- Środkowe pole:30.
- Prawe pole: 21.
- Wyznaczony zawodnik: 15.
Oczywiście nie spodziewamy się, że Piraci awansują Wszystko ich miejsca poniżej przeciętnej – nie ma mowy, żeby dodali nowego trzeciego basemana lub shortstopa, żeby ich zastąpić Ke'Bryan Hayes Lub Oneil Cruzi miałoby sens dać Nick Gonzales dłuższa analiza drugiej bazy (nawet jeśli jego gra osłabła po powrocie do głównej ligi).
Inaczej? Piraci z pewnością znajdą sposoby, aby lepiej radzić sobie na pierwszej bazie, na jednym ze swoich miejsc w polu zewnętrznym, a może nawet za płytą — i mogą to zrobić bez znaczącego narażania swojego systemu farmowego.
3. Czekają serie o dużej dźwigni
Jeśli spojrzysz na kursy play-off publikowane codziennie na stronach takich jak FanGraphs i Baseball Prospectus, zobaczysz, że Pirates nie mają najlepszych szans spośród drużyn znajdujących się najbliżej dzikiej karty National League. FanGraphs plasuje ich na szóstym miejscu wśród kandydatów do dzikiej karty NL; Baseball Prospectus plasuje ich na ósmym miejscu.
Mimo wszystko mają coś, co potencjalnie działa na ich korzyść: wiele pojedynków z największymi rywalami.
Piraci toczą zacięty wyścig z takimi drużynami jak San Diego Padres, Arizona Diamondbacksi Nowojorscy Mets. Tak się składa, że cztery z siedmiu kolejnych serii Piratów zmierzą się albo z Padres, albo z Diamondbacks. (Nie zagrają już z Mets w 2024 r.) W związku z tym Piraci mają realną szansę w ciągu najbliższych kilku tygodni na odniesienie bezpośrednich zwycięstw, co z kolei 1) zapewniłoby im przewagę w tabeli i 2) dałoby im przewagę w scenariuszach tie-breaka.
Oznacza to, że Pirates mają jeszcze większą motywację do podjęcia działań w nadchodzącym tygodniu, aby wystawić jak najlepszy skład przed tymi seriami.







