Senator Partii Republikańskiej dał się nabrać na seksualnie wyzywającą mistyfikację śmierci Jimmy'ego Cartera

Senator Mike Lee z Utah, długoletni republikanin, który był kiedyś pływał jako potencjalny sędzia Sądu Najwyższego, w obecności byłego prezydenta Donalda Trumpa, padł ofiarą oczywistego internetowego oszustwa.

Na profilu X Lee zamieścił zdjęcie fałszywego listu rzekomo pochodzącego z biura Jimmy'ego Cartera, 39. prezydenta Stanów Zjednoczonych, w którym poinformowano o śmierci byłego prezydenta.

Jednak po pierwszym spojrzeniu na treść listu można by od razu stwierdzić, że jest on fałszywy.

W liście wymieniono „złagodzenie stanowiska wobec Związku Radzieckiego” i „niepowodzenie w uwolnieniu kilku zakładników z Iranu” jako „znaczące osiągnięcia polityki zagranicznej” Cartera.

W liście zacytowano także słowa Cartera, który miał wypowiadać lubieżne aluzje seksualne pod adresem swojej zmarłej żony Rosalynn i byłej pierwszej damy Nancy Reagan.

„Rosalynn była złoczyńcą. Jill, Melania, nawet koza gardłowa Nancy Reagan nie miały nic na Rosalynn” – list fałszywie cytował słowa Cartera. „Była pierwotną Brat. Dawała mi mądre wskazówki i zachętę, kiedy tego potrzebowałem”.

Rzecznicy Lee nie odpowiedzieli natychmiast na prośbę o komentarz.

To nie pierwszy raz w tym miesiącu, kiedy Lee dał się nabrać na internetowy oszustwo.

5 lipca Lee rozpowszechnił niepotwierdzoną i ostatecznie fałszywą informację, że prezydent Joe Biden doznał nagłego wypadku medycznego na pokładzie Air Force One.

Nie jest on pierwszym senatorem USA, który publicznie dał się nabrać na internetowy oszustwo.

W 2023 roku senator Ted Cruz z Teksasu udostępnił zdjęcie rekina pływającego po pontonowej autostradzie w Los Angeles pośród tropikalnego sztormu Hilary.

Później dowiedział się, że to był żart. „W LA nigdy nic nie wiadomo…” napisał.



źródło