W tej recenzji omówiono tryby wieloosobowe gry Homeworld 3. Informacje na temat potyczek wieloosobowych i trybu kooperacji w War Games można znaleźć w artykule Recenzja kampanii dla jednego gracza w Homeworld 3.

Tworząc tryby wieloosobowe w grze strategicznej czasu rzeczywistego, programista ma zazwyczaj dwie możliwości: pozwól nam grać wszystkimi zabawkami w totalnej bójce, dopóki druga strona nie zginie, z może kilkoma drobnymi zwrotami akcji, lub spróbuj czegoś nowego, innego i trochę ryzykownego. W Homeworld 3 firma Blackbird Interactive zastosowała obie metody, dostarczając zarówno standardowe potyczki dla wielu graczy torfowisk pomiędzy statkami-matkami I nowy, pomysłowy tryb współpracy, który, jeśli zawartość będzie nadal płynąć, może zacząć żyć własnym życiem.

Jeśli kiedykolwiek grałeś w grę Homeworld – lub nawet jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, w potyczce znajdziesz niewiele niespodzianek. Ogranicza się do meczów drużynowych lub gier typu free-for-all z maksymalnie sześcioma graczami lub botami AI i tak naprawdę nie wstrząsa łódką dzięki prostemu celowi „pokonaj przeciwną drużynę” (możesz ustawić go tak, aby zabił statek-matkę, zabij wszystkie statki-matki i lotniskowce lub zabić każdy statek). W tej chwili nie ma zbyt wielu map – tylko sześć i tylko jedna obsługująca sześciu graczy, choć to luka, którą mapy stworzone przez społeczność powinien wypełnij krótkie zamówienie. Jedyną inną realną opcją jest wyłączenie zbioru na rzecz zastrzyków zasobów co minutę (lub możesz mieć jedno i drugie), jeśli nie chcesz zawracać sobie głowy nieznośną logistyką, ale to dokładnie ten rodzaj piaskownicy, którego potrzebujemy, aby kreatywnie wykorzystać wszystkie statki oferowane przez Homeworld 3. Cholera, ludzie byliby wściekli, gdyby tego tu nie było, i słusznie.

Naturalnie nie możesz wstrzymać akcji tak, jak w kampanii, co może być frustrujące, gdy zaczynasz oswajać się z zamawianiem statków wokół rozległych obszarów przestrzeni 3D. Jednak równoważy to fakt, że twoi przeciwnicy zmagają się z tym samym, więc nie jest tak, że jesteś w niekorzystnej sytuacji – chyba że grasz przeciwko sztucznej inteligencji, która ma swoje własne słabości, które należy zrekompensować. Nauka kręcenia wszystkimi tymi talerzami na raz, nie spuszczając wzroku z tego, co ważne, stanowi część wyzwania (zwykle spędzam tutaj dużo czasu w pomniejszonym widoku z czujnika) i czułem, że z każdym meczem robię to lepiej .

Floty Hiigaranów i Wcielonych nie różnią się zbytnio pod względem sposobu gry.

Podobnie jak w poprzednich grach Homeworld, dwie grywalne frakcje – Hiigaranie i Wcieleni – nie różnią się zbytnio pod względem sposobu gry. Na przykład Wcielony nie ma bombowców, ale zamiast tego ma trwalsze korwety szturmowe, które pełnią zasadniczo tę samą rolę i mają tę samą zdolność maskowania, a ich fregaty wielowiązkowe są mniej więcej odpowiednikiem fregat z działami jonowymi Hiigaranów. Obie strony mają również fregaty rakietowe, a ich lotniskowce, niszczyciele, krążowniki liniowe i wieże mają różnice w statystykach, które tak naprawdę nie zmuszają do myślenia nieszablonowego przy przełączaniu się z jednego na drugi.

Z pewnością dla każdej frakcji pojawi się taktyka specyficzna dla danej frakcji, która pozwoli wykorzystać te subtelne zalety – a także rzeczy takie jak Hiigaranie posiadający doskonałe zdolności zwiadowcze dzięki swoim statkom zwiadowczym – ale z mojego doświadczenia wynika, że ​​najbardziej znaczącą wydaje się kwestia naprawy i przejmowania zdolności są tasowane pomiędzy statkami. Hiigaranie mają specjalną fregatę wsparcia, która zajmuje się jedynie naprawą uszkodzonych statków, ale jeśli chcesz działać podstępnie i próbować przejąć statek wroga, będziesz musiał odciągnąć jednego ze swoich kontrolerów zasobów od obowiązków wydobywczych i użyć go do próby uprowadzenie. The Incarnate remiksują to, umieszczając funkcję naprawy na swoich kontrolerach zasobów i używając mniejszych, delikatniejszych korwet przechwytujących do kradzieży – a do przetrwania wystarczająco długo potrzebują dwóch, zamiast jednej.

Konieczność wyboru między dochodem a mocą napraw to wielka sprawa dla wcielonego gracza. W praktyce jednak posiadanie fregat pomocniczych w walce z ludzkim przeciwnikiem nie zmienia zbytnio równowagi na korzyść Hiigaranów, ponieważ każdy, kto ma mózg, będzie ich celem w pierwszej kolejności, a niewielka przewaga siły ognia Wcielonego rekompensuje tę różnicę. odpoczynek.

Jeśli nie zmienisz postawy myśliwców Hiigaran w chwili ich zbudowania, będą prawie martwi.

Jest jednak jeszcze jedna różnica między Hiigaranami a Incarnate, która mnie zdumiewa: statki Hiigaran domyślnie przyjmują postawę neutralną, podczas gdy Incarnate domyślnie przyjmują postawę agresywną. Z pewnością brzmi to stosownie tematycznie, ale oznacza, że ​​Wcielony ma prawdziwą przewagę, jeśli chodzi o budowanie statków – zwłaszcza jednostek uderzeniowych – podczas ataku. Agresywne statki natychmiast ruszą w pogoń za wrogimi statkami, które znajdą się w ich zasięgu, ale neutralne statki oddadzą ogień bez poruszania się, poza odwróceniem się w stronę atakujących. Kiedy mamy do czynienia z małymi, delikatnymi wojownikami, oznacza to, że siedzą bezczynnie i zostaną zabici niemal natychmiast (prawdopodobnie zanim zauważysz, że jesteś atakowany), więc jeśli nie wybierzesz ich ręcznie i nie zmienisz ich postawy lub wydaj im rozkaz ataku, gdy tylko zostaną zbudowane, są tak samo martwi. Nie jest to błąd jak inne problemy, takie jak głos ogłaszający utratę statku z zasobami, który w rzeczywistości należał do wroga, lub nazywanie korwety fregatą, ale równie dobrze mogłoby nim być.

Nie da się przewidzieć, co się stanie, gdy Homeworld 3 wyjdzie na wolność i przejmą ją najbardziej rywalizujący gracze, ale w meczach, w których brałem udział, największą tendencją było to, że statki-matki bardzo aktywnie uczestniczyły we wczesnych walkach. zamiast trzymać się z tyłu, jak to zwykle robią podczas tradycyjnych meczów w Homeworld. Częścią tego jest to, że te mapy, które w dużej mierze opierają się na mapach z kampanii, nie są tak rozległe, jak przywykli weterani Homeworld, a także statki-matki z Homeworld 3 stosunkowo szybko się poruszają i łatwo się po nich porusza. Są też przyzwoicie uzbrojeni przeciwko myśliwcom i korwetom, a będziesz potrzebować wszelkiej pomocy, jaką możesz uzyskać, aby odciążyć zbieraczy zasobów i bronić ich przed pośpiesznymi atakami mającymi na celu sparaliżowanie twojej gospodarki, zanim będziesz mógł ulepszyć technologię i odblokować cięższe statki. Jednakże wiedza o tym, kiedy się wycofać, jest kluczowa, jeśli nie chcesz dać się złapać niszczycielom i krążownikom liniowym, ponieważ bardzo szybko przepalą one pancerz twojego statku-matki.

Statki-matki są bardzo aktywnymi uczestnikami wczesnych walk.

Teren również odgrywa znaczącą rolę, ponieważ często znajduje się blisko pól z zasobami, a to oznacza, że ​​można go osłonić ciężkimi wieżami (i wieżami przeciwuderzeniowymi do ich obrony), które szybko poradzą sobie z wrogim zbieraczem zasobów, który autonomicznie błąka się w pobliżu . Można także żółwić, parkując swój statek-matkę w pobliżu pływającej platformy, co utrudnia wrogowi zbliżenie się do niego bez bombardowania przez wieżyczki i potknięcia się o miny. Poza tym nie uważam, że używanie terenu jako osłony jest szczególnie przydatne, ponieważ trudno jest zarządzać liniami wzroku w czasie rzeczywistym w przypadku czegokolwiek mniejszego i szybszego niż niszczyciel – ale to znowu nie oznacza, że ​​społeczność nie znajdzie sposobów na to Zrób to.

Jednak najbardziej ekscytującym trybem wieloosobowym w Homeworld 3 są War Games – nie widziałem zbyt wielu trybów kooperacji w tym stylu od czasu trybu Last Stand z Warhammer 40K: Dawn of War 2 – Retribution i dostarczył mi dreszczyku emocji, który przypomina o tych pamiętnych bitwach. Samotnie lub z maksymalnie dwoma sojusznikami przejmujesz kontrolę nad zmniejszoną flotą, na której czele stoi pojedynczy lotniskowiec, a opcje budowy zależą od wybranego wyposażenia; zaczniesz od jednego skupionego na statkach uderzeniowych Hiigaran, ale w miarę zdobywania kolejnych poziomów uzyskasz dostęp do innych, które obsługują bombowce, fregaty rakietowe, statki Incarnate i nie tylko. Chociaż brak dostępu do silnie uderzających niszczycieli i krążowników liniowych jest kłopotliwy, wiele dzieje się, aby nadrobić ich nieobecność, a ogólnie rzecz biorąc, warto zachować jak największą mobilność.

Nigdy nie jesteś do końca pewien, co dostaniesz.

Zamiast po prostu stawić czoła falom wrogów, otrzymujesz losowe cele do wykonania na serii trzech map: zniszczenie lotniskowca, zdobycie kilku punktów na mapie, uratowanie niektórych obiektów, eskortowanie statków kontrolowanych przez sztuczną inteligencję i tego typu rzeczy . Nigdy nie jesteś do końca pewien, co otrzymasz, więc musisz wykazać się przynajmniej pewną elastycznością w zakresie tego, jak się przygotować, aby poradzić sobie z nadchodzącymi wydarzeniami. Tymczasem napływające floty stają się coraz silniejsze, więc gdy już osiągniesz swój cel, musisz podjąć decyzję, czy utrzymać się i przeszukać mapę w celu oczyszczenia jej z zasobów, czy może przeskoczyć nadprzestrzeń do następnej, aby uniknąć poniesienia większych strat niż poprzednie. zasoby mogą zastąpić.