Kyriego Irvinga ma wiele tożsamości. Helajego imię w języku Lakota, co oznacza „Mała Góra”. Jest też jego postać filmowa, wujek Drew. I oczywiście dał się poznać jako absolutny oszust w koszykówce, potrafiący ominąć każdego i wszystko, aby stworzyć sobie celny strzał.

Ale przyjął zupełnie inną rolę dla Dallas Mavericks w czwartkowy wieczór i to jest duży powód, dla którego ich seria do dwóch zwycięstw w drugiej rundzie z Grzmot w Oklahomie ma teraz remis 1-1.
Nazwijmy tę wersję Irvinga, Wujek Jruedefensywny stoper i ustawiacz na wzór pięciokrotnego rozgrywającego drużyny Boston Celtics All-Defense, Jrue Holiday.

Irving, którego średnia punktacji w fazie play-off w karierze wynosi 23,5, miał tylko dziewięć punktów w zwycięstwie Mavericks 119-110. Ostatnim razem, gdy w meczu play-off utrzymał jednocyfrowy wynik, grał w Boston Celtics, gdzie został pokonany przez Milwaukee Bucks. I nie było to spowodowane brakiem prób zdobycia gola przeciwko Milwaukee — oddał 18 strzałów, trafiając tylko cztery.

Jednak pod okiem trenera Jasona Kidda, który chce, aby jego zespół grał szybciej i mniej opierał się na wynikach swoich dwóch największych gwiazd, Irvinga i Luka DončićIrving oddał tylko osiem strzałów w drugim meczu i skupił się na przełamaniu obrony Thunder i wyrzuceniu piłki do szeregu rzutów za trzy punkty z Dallas, których nie nazywano Luką. Wynik: po trafieniu 12 na 35 rzutów zza łuku w przegranej 117-95 w pierwszym meczu, Mavs zaliczyli 18 z 37 w drugim meczu. To procentowa poprawa o 14,3, a to coś ogromnego. Zwłaszcza, że ​​odwróciło to przewagę w tym aspekcie, a Oklahoma City przeszło od pokonania Mavs w pierwszym meczu 12 trafieniami za trzy punkty i uzyskania przewagi w drugim meczu 24.

Irving zakończył mecz z 11 asystami, co pozwoliło mu ustanowić wysoki poziom w karierze w fazie play-off w ostatnim secie, ponownie pięć lat temu jako Boston Celtic.

Ale jego obrona była równie efektowna – i odbiegała od charakteru, przynajmniej jego wcześniej ustalonych. Irving powiedział w ostatnich tygodniach, że w wieku 32 lat zobowiązał się do bycia lepszym obrońcą, ponieważ wpływ na grę obu stron boiska jest cechą charakterystyczną naprawdę świetnych graczy. (Lepiej późno niż wcale.) Skończył z dwoma zablokowanymi strzałami, dwoma przechwytami, niezliczonymi odbiciami i celnymi strzałami.

„Ky prawdopodobnie nie jest nazywany obrońcą, ale ostatnio gra w obronie na wysokim poziomie” – powiedział Kidd po zwycięstwie. „Podejmuje wyzwanie. Myślałem, że dziś wieczorem przygotował ofensywę dla wielu chłopaków, ale uważam, że jego obrona była naprawdę, naprawdę dobra i będziemy tego potrzebować, gdy będziemy grać dalej”.

Nastąpiła jeszcze jedna istotna zmiana: zamiast najbardziej niezastąpionego zawodnika drużyny Mavs, PJ Washingtona, który wpakował się w kłopoty z faulami na początku meczu, jak to miało miejsce w pierwszym meczu, pojawił się członek drugoplanowej obsady Thunder, Lou Dort, któremu przeszkadzały wczesne gwizdki. Waszyngton nadal faulował w drugim meczu na ponad dwie minuty przed końcem, ale wcześniej zdobył 29 punktów i zebrał 11 zbiórek. Bardzo skorzystał na hojności Irvinga, trafiając 7 z 11 rzutów za trzy punkty. Jako jedyny mocny zawodnik Dallas, ograniczony do 25 minut w pierwszym meczu z faulami, odegrał dużą rolę w nierównym zwycięstwie OKC.

Dort, główny obrońca przydzielony Doncićowi w tej serii, popełnił trzy faule w pierwszej połowie, w tym dwa w pierwszej kwarcie. Czy to zrobiło różnicę? Doncic zdobył 16 ze swoich 29 punktów w pierwszej kwarcie, uzyskując 75% skuteczności. Z drugiej strony Dort odnotował swój czwarty faul dopiero w ostatnich 90 sekundach trzeciej kwarty, a Doncic znacznie ochłonął, nie trafiając 4 ze swoich 5 strzałów i zdobywając jedynie cztery punkty.

Ogólnie rzecz biorąc, Thunder nie byli jednak tak energiczni w defensywie, jak w pierwszym meczu. Rotacje w defensywie były powolne, co zaowocowało wieloma dobrymi występami Dallas z dystansu, a także ogólnie przebijane, a także w ataku. .

„Ogólnie czuli się trochę zbyt komfortowo przez całą noc” – powiedział rozgrywający Thunder Shai Gilgeous-Alexander. „W pewnym sensie można było to wyczuć po rozpoczęciu meczu. Byli gotowi do gry, byli fizyczni. Musimy być lepsi od skoku”.

Ric Bucher jest pisarzem NBA dla FOX Sports. Wcześniej pisał dla Bleacher Report, ESPN The Magazine i The Washington Post, a także napisał dwie książki: „Rebound” na temat walki napastnika NBA Briana Granta z chorobą Parkinsona z młodym początkiem oraz „Yao: A Life In Two Worlds”. Prowadzi także codzienny podcast „On The Ball with Ric Bucher”. Śledź go na Twitterze @RicBucher.

PODĄŻAĆ Obserwuj swoje ulubione, aby spersonalizować swoje wrażenia z FOX Sports

Kyriego Irvinga

Dallas Mavericks

Narodowy Związek Koszykówki


Uzyskaj więcej od Krajowego Związku Koszykówki Obserwuj swoje ulubione, aby otrzymywać informacje o grach, nowościach i nie tylko




źródło