SAN FRANCISCO (KRON) – Grozi zamknięcie pierwszemu i jedynemu sklepowi z marihuaną należącemu do czarnoskórych kobiet w San Francisco. W tej chwili właściciel sklepu próbuje zebrać wystarczającą ilość pieniędzy, aby utrzymać przychodnię otwartą, ale jest to trudne zadanie.

Właścicielka Reese Benton ma zaledwie tygodnie na zgromadzenie środków na zakup powierzchni. Obecny właściciel budynku powiedział, że sprzeda go po zakończeniu umowy najmu.

Benton twierdzi, że jej przychodnia Posh Green Cannabis Boutique stała się czymś dobrym w okolicy i nie chce stać się kolejną tragedią małej firmy. Przychodnia, jedyna w Hunters Point, potrzebuje 200 000 dolarów, aby spełnić to marzenie.

„Chcę tu pozostać, abyśmy mogli mieć w tej społeczności firmę prowadzoną przez czarne kobiety, tak jak powinniśmy” – powiedział Benton.

Benton twierdzi, że przetrwała kilka trudności, takich jak przestępczość i pandemia Covid-19, aby utrzymać działalność na Innes Avenue. Benton staje teraz przed kolejną przeszkodą, ponieważ jej właściciel chce sprzedać powierzchnię po wygaśnięciu umowy najmu 31 maja.

„Przekształciliśmy to w społeczność, więc dlaczego mielibyśmy być odrzuceni po tym, jak przetrwaliśmy burzę, a następnie pomogliśmy sprowadzić tu inne firmy?” zapytała.

Benton twierdzi, że rozumie, że jest to trudne dla małych firm na całym świecie, ale jeszcze bardziej dla sklepów z konopiami indyjskimi, które w oczach rządu federalnego są nadal nielegalne. Benton urodziła się i wychowała w San Francisco i twierdzi, że jej butik stał się czymś pozytywnym w okolicy.

„W tej okolicy nikt nie wierzył” – powiedziała. „Nikt nie chciał przebywać w tym bloku, kiedy tu przybyłem z powodu przestępstwa. Zaryzykowałem w tej okolicy i teraz machają do nas kierowcy autobusów, policja, oni machają, są ludzie, którzy nawet tu nie przychodzą, żeby się przywitać.

Benton twierdzi, że czuje się niekomfortowo, prosząc o pieniądze na dalsze utrzymanie, ale walka jest tego warta.

„Jestem pewna siebie, ponieważ nie prosiłam o tę podróż” – powiedziała. „Jestem wierna, więc wiem, że Bóg nigdy nie przychodzi, kiedy tego chcę, ale zawsze toruje drogę i zawsze ustępuje w ostatniej chwili”.

Posh Green Cannabis Boutique ma GoFundMe i według tego raportu zebrali ponad 8 000 dolarów.

Liczba ta jest wciąż bardzo odległa od zakładanego celu. Benton twierdzi jednak, że jest naprawdę wdzięczna za wsparcie, jakie otrzymała.

źródło