NANTERRE, Francja (AP) — Ojciec Yazana Al Bawwaba, uchodźca, nigdy nie osiągnął celu, jakim było zostanie pływakiem olimpijskim. Musiał opuścić Palestynę w wieku 18 lat, krążąc po Europie i Bliskim Wschodzie, a nawet w pewnym momencie sprzedając pomidory we Włoszech, aby przeżyć.
W końcu otwierając firmę meblową w Dubaju, Rashad Al Bawwab zadbał o to, aby jego syn Yazan miał czas i trening pływacki, aby osiągnąć to, czego on nigdy nie mógł. Jednak praca nie pozwoliła ojcu pojechać do Paryża, aby zobaczyć ostatni wyścig olimpijski syna.
Yazan Al Bawwab nie miał w niedzielę zwolenników na trybunach. Powiedział, że płynął dla swojego ojca, oddając hołd pamięci poległych podczas wojny Izraela z Hamasem. Po wyścigu nie zabrał głosu w żadnej oficjalnej roli. Al Bawwab jest jednym z ośmiu palestyńskich sportowców na Igrzyskach.
Syn nigdy nie słyszał, żeby ojciec się skarżył.
„To on cierpiał, abym mógł o tym mówić” – powiedział Al Bawwab. „Jego marzeniem było zostać pływakiem i to on mnie nim uczynił”.
Dwukrotny olimpijczyk, Al Bawwab urodził się w Arabii Saudyjskiej i wychował w Dubaju. Studiował inżynierię lotniczą w Kanadzie i uzyskał tytuł magistra w Londynie.
Powiedział, że zna niezliczoną liczbę Palestyńczyków, którzy zostali zabici lub ranni, w tym trenera, który był jego współlokatorem na Igrzyskach Azjatyckich. Mówił o biegaczu, którego znał, który jest ranny i utknął. „Teraz zamieszcza zdjęcia, na których jest zabandażowany i próbuje zjeść trochę ryżu”.
Udział w Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu dał 24-letniemu Al Bawwabowi krótką odskocznię od stresu związanego z trwający konflikt na Bliskim Wschodzie. A przebywanie tutaj przypomina mu o wszystkich palestyńskich sportowcach, którzy nie mają takiej możliwości ani możliwości trenowania.
Wspomniał o sztangiście Mohammadzie Hamadzie, który jest w kategorii wagowej 100 kilogramów (220,46 funtów) i nie może przyjmować wystarczającej ilości kalorii, aby się utrzymać.
„Stracił 20 kilogramów, ponieważ nie miał jedzenia, a mimo to próbował iść i rywalizować. Nie zakwalifikował się, więc to niefortunne w tych okolicznościach” – powiedział Al Bawwab. „… Ponownie, jako palestyński sportowiec, mówię o tych rzeczach, mówię o zabijaniu ludzi, a nie o moim pływaniu”.
Prezydent Palestyńskiego Komitetu Olimpijskiego Dżibril Radżoub powiedział, że szacuje się, że od października zginęło około 400 sportowców o różnym poziomie. Konflikt rozpoczął się po ataku Hamasu Izrael 7 października zabijając około 1200 osóbWedług danych ONZ w wyniku wojny zginęło ponad 39 200 Palestyńczyków. Ministerstwo Zdrowiaktóry w swoim sprawozdaniu nie rozróżnia żołnierzy i cywilów.
Al Bawwab, który jest w połowie Włochem, ostatni raz był w Palestynie około pół roku temu. Powiedział, że ogólnie rzecz biorąc, traktowano go dobrze i z szacunkiem w Paryżu.
„Ludzie generalnie kochają Palestynę. Albo ludzie lubią Palestynę, albo jej nienawidzą, nie ma tam czegoś pomiędzy” – powiedział. „… Wielu ludzi nie chce, żebyśmy tu byli, nie chcą widzieć flagi, nie chcą słyszeć nazwy mojego kraju. Nie chcą, żebym istniał, chcą, żebym odszedł. Ale ja tu jestem”.
Al Bawwab ścigał się w pierwszym wyścigu na 100 metrów stylem grzbietowym wśród najwolniejszych pływaków kwalifikujących się i to było wszystko. Był jedynym pływakiem płci męskiej reprezentującym Palestynę.
Al Bawwab ma nadzieję, że pewnego dnia Palestyna zacznie budować infrastrukturę sportową. Obecnie nie ma odpowiedniego basenu do trenowania, edukowania trenerów, a nawet nauki pływania dla dzieci.
„Trwa wojna, co masz robić, kiedy wybuchnie wojna?” – zapytał.
Zamierza pewnego dnia przyjąć bardziej formalną rolę w palestyńskim kierownictwie sportowym, chociaż niektóre z nawiązanych przez niego kontaktów już nie istnieją.
Budowa odpowiednich obiektów sportowych „dałaby wyjście wielu ludziom, mogłaby sprawić, że uśmiechną się na co najmniej pięć minut dziennie, podczas gdy tego nie robią” – powiedział. „Dlatego wierzę w sport, dlatego uważam, że powinniśmy inwestować w Palestynę, w palestyńskie sporty, ale nikt tego nie chce”.
Dodał: „Najpierw musimy uporać się z problemami ludzkimi, a potem możemy zacząć rozmawiać o sporcie”.
Po powrocie do Dubaju Al Bawwab powróci do sprzedaży leżaków i gaśnic, po odejściu od biznesu ojca. Pracuje również jako konsultant sportowy i trener.
Al Bawwab przemawiał przez ponad 30 minut po swoim wyścigu. Powiedział, że docenia, nawet przez krótką chwilę, szansę podzielenia się swoją historią ze światem.
„Jestem silny” – powiedział – „ale może wrócę do domu i będę płakać”.
___
Letnie Igrzyska Olimpijskie AP: https://apnews.com/hub/2024-paris-olympic-games







