Kontrowersje, skandale i incydenty międzynarodowe są praktycznie sportem olimpijskim – San Diego Union-Tribune

PARYŻ – Pięciobój nowoczesny jest sportem olimpijskim. Składa się z pięciu konkurencji: strzelania z pistoletu, szermierki szpadą, pływania na 200 metrów, skoków przez przeszkody na nieznanych koniach i czegoś zwanego biegiem laserowym, w którym zawodnicy strzelają z pistoletów laserowych do pięciu celów.

Pływanie artystyczne jest sportem olimpijskim. Podobnie jak slalom i kajakarstwo na wodach płaskich, piłka ręczna drużynowa, badminton, jazda na deskorolce, wspinaczka sportowa, taekwondo, jazda na rowerze BMX freestyle, break dance i nie zapomnij o trampolinie.

Podobnie jak kontrowersje, skandale i incydenty międzynarodowe.

Burza kupyjak mawiał były rzecznik prasowy USA na igrzyskach olimpijskich Bob Condron.

Nie ma go w oficjalnym programie olimpijskim 48 sportów. Ale jest częścią Igrzysk. Zawsze był. Zawsze będzie.

Umieść 10 000 sportowców z 200 krajów w tym samym gorącym, zatłoczonym mieście na trzy tygodnie, a coś się wydarzy. Ryan Lochte się wydarzy.

Pamiętasz Lochte'a. Podczas Igrzysk Olimpijskich 2016 w Rio de Janeiro wyszedł na miasto z trzema innymi pływakami z USA i twierdził, że zostali okradzeni przez uzbrojonego mężczyznę podającego się za policjanta, żerującego na reputacji miasta jako przystani przestępczej. Późniejsze nagrania z kamer bezpieczeństwa pokazały zielonowłosego Aquamana, po nocy hucznej zabawy, dewastującego toaletę na stacji benzynowej, gdy okazało się, że jest zamknięta, a następnie radośnie wracającego do wioski sportowców.

„Potwór bałaganu z Lochte” – krzyczał nagłówek tabloidu w New York Daily News. „Opowieść o 'Robie' ujawniona jako zatuszowanie sprawy pod wpływem alkoholu”.

„Kłamca, kłamca, Speedo w ogniu” – trąbił New York Post.

W Paryżu nie było żadnych jawnych aktów brzydkiego amerykanizmu, poza turystami próbującymi zamówić w francuskiej restauracji (mówienie głośniej nie oznacza, że ​​kelner nagle zrozumie angielski), ale wciąż jest czas. A reszta świata dostarczyła mnóstwo paszy, nawet zanim pochodnia dotknęła kotła w zeszły piątek.

Zacznijmy od naszych przyjaznych północnych sąsiadów, co?

Pracownik kanadyjskiej kobiecej drużyny piłkarskiej uznał, że dobrym pomysłem będzie wysłanie drona i szpiegowanie treningów Nowej Zelandii przed ich inauguracją igrzysk olimpijskich, prawdopodobnie w celu zebrania taktycznych informacji wywiadowczych, które pomogłyby panującym złotym medalistom rozszyfrować 28. miejsce Kiwisów. Nieważne, że francuska policja otwarcie zachowywała czujność, uziemiając drony w okresie poprzedzającym igrzyska ze względów bezpieczeństwa i przyznała mediom, że konfiskowała średnio sześć dziennie.

Gdy policja zidentyfikowała operatora drona i jego zamiary, Kanadyjska Federacja Piłki Nożnej szybko przeprosiła, stwierdzając, że winę ponosi „nieakredytowany analityk”, którego wraz z nadzorującym go asystentem trenera odesłano do domu, jakby byli nieuczciwymi operatorami.

Potem zaczęły pojawiać się doniesienia, że ​​zarówno męska, jak i żeńska reprezentacja Kanady robiłem to przez lataże było to częścią niepisanych obowiązków służbowych. Główny trener Bev Priestman zrezygnował, a światowa organizacja zarządzająca piłką nożną ukarała drużynę sześcioma punktami, czyli równowartością dwóch zwycięstw, w olimpijskim turnieju piłkarskim.

FIFA zawiesiła na rok trenera kobiecej reprezentacji Kanady w piłce nożnej, Bev Priestman, i odjęła sześć punktów drużynie podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu w sobotę 27 lipca 2004 r. w związku ze skandalem dotyczącym szpiegostwa przy użyciu dronów. (AP Photo/Hamish Blair, File)

W poniedziałek doszło do incydentu z dronem. We wtorek zawodniczka ujeżdżenia Charlotte Dujardin, która miała zostać najbardziej utytułowaną brytyjską olimpijką z siódmym medalem w Paryżu, wycofała się z igrzysk po tym, jak pojawiło się nagranie, na którym bije konia podczas treningu. „Błąd w ocenie sytuacji” – powiedziała Dujardin.

Japonia zwolniła 19-letnią kapitankę kobiecej drużyny gimnastycznej za „palenie i picie”, co w Japonii jest nielegalne do ukończenia 20. roku życia… Holandia jednak pozwoliła skazanemu gwałcicielowi grać w siatkówkę plażową.

W 2016 r. Steve van de Velde przyznał się do gwałtu na 12-letniej Brytyjce i został skazany na cztery lata brytyjskiego więzienia. Odsiedział 12 miesięcy, zanim został odesłany do holenderskich władz. Wrócił do siatkówki i zakwalifikował się do Paryża w wieku 29 lat.

Mimo petycji podpisanej przez ponad 100 000 osób, w której apelowano do holenderskiej federacji olimpijskiej o pozostawienie go w domu, organizacja zrobiła coś odwrotnego: zorganizowała specjalne zakwaterowanie poza wioską sportową i nie udostępniła go mediom, wbrew polityce Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.

W środę, dwa dni przed ceremonią otwarcia, rozpoczęły się Igrzyska. Pierwszym oficjalnym wydarzeniem sportowym był mecz piłki nożnej mężczyzn pomiędzy Argentyną i Marokiem w Saint-Etienne.

Maroko prowadziło 2-1 w 16. minucie doliczonego czasu gry, gdy wydawało się, że Cristian Medina z Argentyny wyrównał wynik. Wściekli marokańscy kibice wbiegli na boisko w ramach protestu. Sędziowie wysłali zawodników do szatni i oczyścili stadion, a następnie sprowadzili ich z powrotem na boisko, podczas gdy gol został poddany analizie wideo.

Spalony – bez gola. Maroko 2, Argentyna 1.

„To, co wydarzyło się na boisku, było skandalem” – powiedział argentyński trener Javier Mascherano. „To nie jest turniej sąsiedzki, to są igrzyska olimpijskie”.

Dokładnie.

Piątkowa ceremonia otwarcia była czterogodzinnym widowiskiem, w ramach którego 7000 sportowców przepłynęło łodziami po Sekwanie, a na brzegach rzeki i mostach odbywały się specjalne pokazy choreograficzne.

Jeden ze skeczy, w segmencie zatytułowanym „Festivity”, przedstawiał długi stół obiadowy z kobietą w niebieskiej sukience i srebrnym aureolą, otoczoną drag queens. Dla wielu osób było to uderzające podobieństwo do słynnego obrazu Leonarda da Vinci „Ostatnia Wieczerza” przedstawiającego ostatni posiłek Jezusa przed ukrzyżowaniem.

Przywódcy chrześcijańscy na całym świecie nie byli rozbawieni, nazywając to „kpiną” z ich wiary i potępiając skecz w najostrzejszych słowach.

Burza kupy.

Organizatorzy olimpiady początkowo nic nie powiedzieli, potem ściągnęli nagranie wideo z oficjalnych stron internetowych — a potem, gdy globalne zamieszanie wzrosło, wydali coś w rodzaju przeprosin. Dyrektor artystyczny ceremonii, Thomas Jolly, upierał się, że przedstawiała ona pogańskie święto, a jeśli była jakaś kpina, to z Dionizosa, greckiego boga wina i hulanek.

Kanadyjczyk Cordano Russell świętuje po wykonaniu triku podczas poniedziałkowego finału jazdy na deskorolce mężczyzn na ulicy. (AP Photo/Dar Yasin)
Kanadyjczyk Cordano Russell świętuje po wykonaniu triku podczas poniedziałkowego finału jazdy na deskorolce mężczyzn na ulicy. (AP Photo/Dar Yasin)

Kanadyjski skateboardzista Cordano Russell, który mieszka w San Diego i otwarcie mówi o swojej wierze chrześcijańskiej, został zapytany, czy scena go obraziła. Podczas zawodów słucha chrześcijańskiego rapu. Jego kościół w domu zbiera pieniądze, aby wysłać jego rodzinę do Paryża.

Russell wybrał drogę wyższą, bez pomocy drona.

„Dla mnie nikt nie jest doskonały” – powiedział Russell. „Wiem, że nie jestem doskonały. Padam ofiarą grzechu. Czasami ludzie popełniają błędy. To nie tak, że ludzie nie mogą się z tego podnieść. Nie potępiam ich. Po prostu modlę się za nich”.

Módlcie się za nas wszystkich. Do igrzysk olimpijskich pozostało jeszcze 13 dni.

Oryginalnie opublikowano:

źródło