Igrzyska Olimpijskie w Paryżu: Jak Simone Biles sprawia, że ​​wszyscy nadrabiają zaległości jeszcze przed rozpoczęciem zawodów

PARYŻ — Sunisa Lee jest aktualną mistrzynią olimpijską i obecnie jedną z trzech najlepszych gimnastyczek na świecie.

Jednak przepaść między nią a numerem jeden — swoją rodaczką, Simone Biles — jest tak wielka, że ​​Lee niemal nie jest w stanie jej pojąć.

„Ona wykona podanie, a ja po prostu powiem: 'Jak ona to, do cholery, robi?'” – powiedział Lee. „A (trenerka USA) Cecile (Landi) powie: 'Nie wiem'”.

Wiele osób nie wie, a nawet nie rozumie. Dotyczy to wielu Amerykanów, którzy oglądają gimnastykę raz podczas igrzysk olimpijskich, na przykład podczas czwartkowych zawodów wieloboju, w których Biles jest znaczącą faworytką, częściowo ze względu na jej zdolność do zwiększania trudności układów.

„Nie wiem, czy kiedykolwiek jeszcze zobaczymy taki poziom trudności u jakiejkolwiek gimnastyczki” – powiedziała Samantha Peszek, srebrna medalistka z 2008 r., która obecnie pracuje jako analityczka gimnastyczna w NBC.

To skłoniło Peszek do zmiany stylu relacjonowania wydarzeń, tak aby wyjaśnić kibicom, którzy po raz pierwszy zetknęli się ze sportem, zasady gry opierały się na starym, 10-punktowym systemie, który stawiał na pierwszym miejscu perfekcyjne wykonanie, a nie sportową odwagę.

„Moim zadaniem jest, jak mogę uczynić ten sport bardziej strawnym dla fanów, którzy oglądają go tylko co cztery lata” – powiedział Peszek. „A wielu fanów trzyma się tej „Idealnej 10”.”

Obecny system punktacji w gimnastyce to połączenie trudności — „D-score” — i wykonania — „E-score”. Oddzielne panele sędziowskie oceniają każdy z nich. Podczas gdy wykonanie jest punktowane w skali 10, a zatem możliwe jest uzyskanie idealnej 10, to jednak nie występuje.

Najwyższy wynik w niedzielnych kwalifikacjach do wszechstronnego skoku to 9,400 Biles i Brazylijka Rebeca Andrade, prawdopodobnie druga najlepsza gimnastyczka na świecie. Już samo przełamanie 8,0 na poręczach, równoważni lub ćwiczeniach wolnych jest uznawane za elitarne.

Drugim wskaźnikiem jest trudność, która podlega systemowi punktacji opartemu na tym, jakie manewry podejmuje gimnastyk. To tajna broń Bilesa.

Poziom trudności ćwiczeń wolnych Simone Biles pozostawia jej konkurencję daleko w tyle. (Tim Clayton/Corbis via Getty Images)

„Simone doprowadziła ten sport do poziomu trudności, który był niemal niewyobrażalny” – powiedziała Jordyn Wieber, złota medalistka olimpijska z 2012 r., a obecnie główna trenerka Uniwersytetu Arkansas.

Rozważmy vault, gdzie 6.400 stopnia trudności Biles nie jest porównywalne nawet z jej najbliższymi rywalami, Andrade (5.6) lub Lee (5.0). W związku z tym, nawet jeśli wszystkie trzy wykonają swoją rutynę z tym samym poziomem wykonania, Biles wyjdzie z rotacji, prowadząc Andrade o 0.8 i Lee o 1.4.

Ekstrapolacja na wszystkie cztery dyscypliny ujawnia, że ​​Biles ma ogromną przewagę.

Całkowity stopień trudności jej kwalifikacji wyniósł 25,8 — 6,4 w skoku, 6,2 na poręczach, 6,4 na równoważni i 6,8 w ćwiczeniach wolnych.

Łączny wynik Andrade'a wyniósł 23,7, czyli 2,1 punktu (8,1 procent) mniej niż Bilesa. Łączny wynik trudności Lee'a wyniósł 22,8, czyli 3,0 punktu (11,7 procent) mniej.

Gdy dotrzesz do piątej zawodniczki kwalifikacyjnej — Włoszki Manili Esposito — różnica wynosi 3,6, co oznacza, że ​​Esposito musiałaby grać o ponad 14 procent lepiej od Biles, aby ją pokonać.

To strome wzgórze do pokonania i mało prawdopodobne bez załamania Biles. To właśnie zrobiła Biles, przesuwając i przesuwając granice tego, co jest możliwe. Ona prawie uprawia inny sport. Rywalizacja polega po prostu na wykonywaniu przez nią swojej pracy. Nie musi być idealna.

Jak Biles osiągnęła ten poziom? Talent, oczywiście. Ciężka praca, oczywiście. Skorzystała również z systemu punktacji, który faworyzuje bardziej doświadczonych sportowców, którzy są w stanie dodać trudności.

W wieku 27 lat jest najstarszą amerykańską gimnastyczką olimpijską od lat 50. Ponieważ uniknęła poważnych kontuzji, zachowując jednocześnie intensywną rywalizację i motywację, miała czas i trening, aby rozwijać swoje umiejętności, a tym samym wyniki.

„Im jesteś starszy, tym staje się to łatwiejsze” – powiedziała Alicia Sacramone Quinn, srebrna medalistka olimpijska z 2008 r. i strategiczna liderka drużyny USA. „Jesteś niemal na autopilocie. Znasz swoje ciało i wiesz, że dziś będzie dobry dzień na skok, ponieważ „czuję, że moje ciało to wytrzyma”.

Dzięki temu, że USA Gymnastics odchodzi od scentralizowanego systemu treningowego stosowanego przez byłą dyrektor Marthę Karolyi, Biles i inni mogą trenować w sposób, który uważają za najlepszy dla swojego indywidualnego rozwoju.

„Im jesteś starszy, tym bardziej się z tym utożsamiasz” – powiedziała Sacramone Quinn. „I myślę, że fakt, że jej gimnastyka staje się coraz lepsza, im jest starsza, jest dowodem jej determinacji, by być najlepszą i wpływać na ten sport, a także przesuwać granice, aż staną się nieograniczone.

„Mówię jej: 'Przestań być taka dobra w gimnastyce'” – zażartował Sacramone Quinn. „Niech wszyscy inni ją dogonią”.

W czwartek będą mieli taką możliwość. Biorąc pod uwagę rutyny, których Biles ma się podjąć, i poziom trudności, jaki zdobędzie, mało prawdopodobne jest, aby ktokolwiek mógł ją dogonić.

źródło