Odważny ruch JetBlue: przestań ścigać podróżujących służbowo, obniż koszty i zmniejsz skalę działalności, aby zwiększyć zyski

Odważny ruch JetBlue: przestań ścigać podróżujących służbowo, obniż koszty i zmniejsz skalę działalności, aby zwiększyć zyski

JetBlue zaskoczyło, zarabiając 25 milionów dolarów w drugim kwartale. To powinien być ich najsilniejszy kwartał, ale nie stracili pieniędzy. I ogłosili, że zamierzają wydawać znacznie mniej na samoloty, co spowodowało wzrost ich akcji – o ponad 20% na początku handlu, choć nieco spadło.

Uderzające jest to, że mniejszy wzrost podniosło cenę akcji, podkreślając jak źle rynek myślał o perspektywach linii lotniczych. Zazwyczaj wzrost jest wyceniany, ale wymaga to prawdopodobieństwa, że ​​będzie on dochodowy.

JetBlue próbuje przeorganizować swoją działalność, która od 15 lat nie przynosiła dobrych wyników, ale ostatecznie kosztowała stanowisko dyrektora generalnego. Teraz szukają przychodów wszędzie, gdzie mogą (np. kontynuując prowadzenie branży w podwyżkach opłat za bagaż rejestrowany), jednocześnie rezygnując z nierentownych tras z miejsc takich jak Los Angeles i ograniczając nierentowne przygody w Europie.

Wielką niespodzianką było to, że planują ograniczyć zakup samolotów, odraczając zamówienia na okres po 2030 r. A bez nowych samolotów A321XLR, które pojawią się w tej dekadzie, oznacza to znacznie mniej podróży do Europy niż w poprzednich planach i dłuższą drogę do odświeżenia floty.

Odważny ruch JetBlue: przestań ścigać podróżujących służbowo, obniż koszty i zmniejsz skalę działalności, aby zwiększyć zyski

JetBlue ogranicza zamówienia na samoloty

JetBlue, obwiniając producenta silników, odracza dostawę 44 wąskokadłubowych samolotów Airbus – w tym 30 A321neo, które miały zostać dostarczone między 2025 a 2028 rokiem.

Drastycznie ograniczają sieć

JetBlue zrezygnował z 50 tras i ogłosił całkowite zaprzestanie obsługi 15 miast.

Na czym skupia się JetBlue?

JetBlue twierdzi, że koncentruje się na „głównych franczyzach” klientów indywidualnych, odwiedzających przyjaciół i krewnych oraz na lotach międzystanowych z Nowego Jorku, Bostonu i Florydy – a także do Portoryko i na Karaiby.

Choć nie określiliby siebie jako firmy „odchodzącej” od podróży służbowych, nie „projektują już sieci dla korporacji”, jak próbowali to robić kiedyś.

Strategia ta nosi nazwę „JetForward” i zakłada stworzenie sieci połączeń rekreacyjnych wzdłuż wschodniego wybrzeża oraz „rozszerzenie naszej obecnej oferty produktów” („rozszerzenie” w branży lotniczej nigdy nie jest dobre dla klientów).

  • Ograniczają wydatki kapitałowe i liczbę miejsc (co, miejmy nadzieję, spowoduje wzrost cen biletów) poprzez odroczenie zakupu samolotów o wartości 3 miliardów dolarów.
  • Obwiniają o swoje problemy z niezawodnością kontrolę ruchu lotniczego, która stanowi bardzo małą część historii, i twierdzą, że ich rozwiązaniem jest… poprawa niezawodności. Jak? Inwestując w poprawę niezawodności.
  • Jak twierdzą, cięcia w sieciach wynikają z opieszałości (spowodowanej partnerstwami i fuzjami) w dostosowywaniu tras, które przynosiły straty.
  • Zamierzają dodać krajową pierwszą klasę do sprzedaży w przyszłych latach i „lepsze towary… istniejące oferty”, co oznacza więcej opłat.
  • I będą obniżać koszty, stosując strategie obniżania kosztów.

Rządowe sprawy antymonopolowe przyniosły odwrotny skutek, poświęcając konkurencję

Partnerstwo z American Airlines dało JetBlue dużą szansę na rozwój w Nowym Jorku. Ale potrzebowali samolotów i pilotów, więc zawarli umowę o zakupie Spirit Airlines. Uważałem, że znacznie przepłacają i lepiej byłoby, gdyby wzięli gotówkę i zdywersyfikowali działalność poza branżę niskodochodowych linii lotniczych, niż wrzucili więcej gotówki w fuzję. Ale to był śmiały plan skalowania.

Bez tego planu JetBlue chwieje się – podobnie jak Spirit. Departament Sprawiedliwości twierdził, że chroni konkurencję, uniemożliwiając JetBlue i American osiągnięcie razem wystarczająco dużej wielkości, aby konkurować z Delta i United w Nowym Jorku. I twierdził, że chroni niskokosztowy model biznesowy, trzymając Spirit poza zasięgiem JetBlue.

Zamiast tego zarówno JetBlue, jak i Spirit są słabsze niż kiedykolwiek. JetBlue kurczy się i staje się bardziej jak linia lotnicza legacy, a Spirit porzuca swoją markę niskich cen bazowych na rzecz pakietów taryfowych i pierwszej klasy. Te interwencje w imię prawa antymonopolowego nie przyniosły dobrych efektów – a American Airlines również miotają się w Nowym Jorku.

źródło