
WINCHESTER — John Kline stanął w obliczu niepewnej przyszłości. Jego sklep z kanapkami, który otworzył około dwa lata temu, miał o 40% mniej sprzedaży w porównaniu z ubiegłym rokiem. A sprawy nie wyglądały dobrze.
„Po prostu bądź z nimi szczery” – powiedział mu przyjaciel Kline’a. I tak było. Na swojej osobistej stronie w mediach społecznościowych Kline poprosił tych, którzy go znali, aby przyszli do Veterans Subs, zjedli posiłek, przyprowadzili przyjaciela.
Prośba eksplodowała. Szybko pojawiło się ponad 1200 udostępnień jego posta i ponad 100 komentarzy. Następnie od innych, którzy go udostępnili, setki kolejnych udostępnień, setki kolejnych komentarzy.
Następnego dnia Veterans Subs wyprzedały się w ciągu czterech godzin, a przez cały czas przed lokalem ustawiała się kolejka klientów.
„Nigdy czegoś takiego nie widziałem” – powiedział Kline w zeszłym tygodniu. „Nigdy tak naprawdę nie spodziewałem się takiej reakcji ze strony społeczności. … Ich wsparcie przerosło moje najśmielsze oczekiwania”.
Kline nie jest jedynym właścicielem małej firmy, który zmaga się z trudnościami.
Właściciele kilku innych lokalnych punktów twierdzą, że sprzedaż spadła o 20–50% w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Kline, Hillary Carter z The Quirky Closet i Holly Redding z Winchester Brew Works usłyszały podobne świadectwa, rozmawiając tego lata z różnymi kolegami z lokalnej sceny biznesowej.
Redding, współzałożycielka browaru North Cameron Street, który został otwarty około siedem lat temu, powiedziała, że sprzedaż spadła o około 20%. Dodała, że ubiegły rok był „rokiem o najwyższych przychodach” w historii Winchester Brew Works.
„Środek lata zawsze jest trochę trudny” – powiedział niedawno Redding przez telefon. „Ale to było inne.
„Wciąż robimy rzeczy, które sprawdziły się w przeszłości — wydarzenia specjalne, premiery piwa i food trucki — ale po prostu nie przyciągamy już takiej samej rzeszy ludzi. Nasza sprzedaż zdecydowanie spadła dość znacząco, szczególnie w czerwcu i lipcu, i nie jestem pewien, dlaczego tak się dzieje”.
Sprzedaż w butiku z odzieżą w dużych rozmiarach Carter spadła o 30%.
Przez pięć lat, odkąd butik Carter jest otwarty, „nigdy nie odnotowała spadku rok do roku. A potem nagle w kwietniu nastąpił gwałtowny spadek”. Jej dwa inne niedawno otwarte lokalizacje w Dulles i Karolinie Północnej pokrywają obecnie koszty jej flagowego sklepu w Winchester, ponieważ mają wyższy wskaźnik sukcesu, powiedziała.
„Nie mam już żadnych osobistych pieniędzy, które mógłbym zainwestować w utrzymanie tego statku na powierzchni, ponieważ tonie od kwietnia” – powiedział Carter.
Dla Kline'a przedłużenie jego apelu w mediach społecznościowych 11 lipca nie było łatwe. Teraz, tygodnie po początkowym wzroście, interesy nadal idą dobrze, a on ma nadzieję pozyskać stałych klientów spośród tych, którzy odkryli jego kanapkarnię dzięki jego wirusowej prośbie.
Kline nie jest jedynym właścicielem firmy w Winchester, który zwrócił się o wsparcie online, ale jego prośba okazała się szczególnie skuteczna. Zapytany, dlaczego tak się stało, Kline powiedział, że nie wie dokładnie. Jednak tożsamość jego firmy polega na tym, że jest ona własnością niepełnosprawnego weterana i przekazuje 1% całkowitej rocznej sprzedaży lokalnym organizacjom weteranów, takim jak Heroes on the River.
Powiedział, że jest wdzięczny i zaszczycony ogromem wsparcia dla Veterans Subs i zachęcił ludzi, aby „wyszli i wspierali wszystkie lokalne firmy”.
W przypadku Kline'a, Cartera i Reddinga po prostu zauważa się mniejszą liczbę klientów przekraczających próg ich lokali.
„Anegdotycznie rzecz ujmując, gdy w piątkowy wieczór przejeżdżałem obok centrum handlowego lub szedłem deptakiem, było tam ciszej, niż się spodziewałem” – powiedział Redding.
Victoria Kidd Armstrong, dyrektor generalna i właścicielka Hideaway Café w Loudoun Street Mall, powiedziała, że jej lokal ma przed sobą trudny rok, ale z innych powodów.
„W otwartym liście do mojego personelu w styczniu wskazałem, że ten rok będzie trudny, ale wszyscy pracujemy razem, aby go przetrwać” — napisał Armstrong w e-mailu do The Winchester Star. „Trudności dotyczą innego kierunku niż niższa sprzedaż i zmniejszone wsparcie dla konsumentów. Przede wszystkim obszarów biznesu i ekonomii”.
Następnie dodała, że powodem są wyższe podatki od posiłków, rok 2024 jest rokiem wyborczym, wysokie stopy procentowe, inflacja i ogólnie rosnące wydatki.
„Koszty ubezpieczenia są nieokiełznane dla wielu operatorów” – napisał Armstrong. „Czynsz rośnie w alarmującym tempie. Nadal musimy płacić swoją część zezwoleń i opłat bez żadnej ulgi. Nasze już ciasne marże są teraz jeszcze mniejsze.
„Wszystko to składa się na nowy poziom złożoności dla właścicieli firm, a to właśnie ci, którzy potrafią dostrzec przyszłe przeszkody i przygotować się do skoku w samą porę, naprawdę odniosą sukces”.
Elementy wymienione przez Armstronga odgrywają rolę również w przypadku pozostałych.
„Ceny są wyższe i to tylko ekonomia” – powiedział Kline. „Kiedy ceny rosną, ludziom robi się ciężko, bo ich pensje nie rosną”.
Armstrong dodał, że kiedy konsumenci wydają mniej, „często najpierw ograniczają wydatki uznaniowe i wydatki na rozrywkę, takie jak zakupy czy jedzenie na mieście”.
Obecna stopa inflacji wynosi około 3%, co stanowi spadek z 3,4% w 2023 r., 6,5% w 2022 r. i 7% w 2021 r., zgodnie z US Inflation Calculator, który zestawia najnowsze dane Bureau of Labor Statistics (BLS). Mimo to ceny wzrosły o 20,8% od lutego 2020 r. — tuż przed wybuchem pandemii COVID-19 — zgodnie z danymi BLS.
Carter zauważył, że w roku wyborów prezydenckich ludzie mają tendencję do trzymania pieniędzy ze względu na niepewność rynku.
Jak wynika z informacji dostępnych w Internecie, w całych Stanach Zjednoczonych właściciele firm również borykają się z niemal identycznymi problemami.
Carter potwierdziła, że nawiązuje kontakty z przedsiębiorcami w stanach takich jak Kalifornia, Hawaje, Dakota Północna, Rhode Island i innych. Wielu podzieliło się, że „nie jest po prostu wolno, jest martwo. Jesteśmy w dołku, i to nie tylko nieznacznie w dół”, powiedziała Carter.
Dyrektor Laurel Ridge Small Business Development Center, Christine Kriz, powiedziała wcześniej w tym roku, że na każde 100 dolarów wydanych w lokalnym zakładzie, około 68 dolarów pozostaje w lokalnej gospodarce. A na każde 100 dolarów wydanych w zakładzie spoza lokalnego, około 40 dolarów pozostaje w lokalnej gospodarce.
Często, jak zauważyła Carter, produkty będą droższe w małym sklepie niż w sklepie korporacyjnym lub dużym sklepie. Ale nie dzieje się tak bez ważnego powodu, wskazała, podkreślając, że większość znanych jej właścicieli firm nie napełnia sobie kieszeni ani nie bogaci się na tym.
Wydawanie pieniędzy w lokalnych sklepach detalicznych i restauracjach oznacza większą inwestycję za swoje pieniądze, kontynuowała Carter. Tak, powiedziała, „rzeczy mogą być o dolara lub dwa więcej”, ale te fundusze pozostają w okolicy, a nie „idą do jakiejś osoby w Kalifornii”.
Opłaty za wysyłkę prawie się podwoiły dla Carter. Czynsz w centrum jest drogi. Podatki są wysokie. Ponadto ma pracowników, którzy polegają na wypłacie z The Quirky Closet.
Carter wyjaśniła, że jako operator musi zdecydować, czy pokryć stale rosnące koszty, podnieść ceny, czy też zrobić jedno i drugie po trochu — Armstrong wyraziła tę opinię również w swoim e-mailu.
„Kupowanie w małych sklepach i wspieranie lokalnych to wybór stylu życia” – powiedział Carter. „Podejmujesz świadomy wysiłek, ponieważ rozumiesz obecność małej firmy w społeczności”.
„Bez nas tracimy to, co czyni Winchester miejscem wyjątkowym” – dodał Redding.
Aby dowiedzieć się więcej o Veterans Subs, odwiedź stronę veteranssubs.com lub 621 W. Jubal Early Drive.
Aby dowiedzieć się więcej o The Quirky Closet, odwiedź swiatlo dzienne lub 224 S. Loudoun St.
Aby dowiedzieć się więcej o Winchester Brew Works, odwiedź stronę www.winchesterbrewworks.com lub 320 N. Cameron St.
Aby dowiedzieć się więcej o kawiarni Hideaway, odwiedź kryjówkacafeva.com lub 141 S. Loudoun St.








