Jestem dumna, bezdzietna kociarą

Jestem 44-letnią kobietą bezdzietną i certyfikowana kociara. Moja lista powodów, dla których nie mam dzieci, jest tak różnorodna i makabryczna, jak długi jest dzień. Dorastałem w domu, w którym panował chaos, emocjonalne unieważnienie, nadużywanie substancji psychoaktywnych i niepewność finansowa.

Już na początku wiedziałam, że nie chcę, aby moje dziecko odziedziczyło spuściznę, którą spędziłam całe życie lecząc i uwalniając się od niej. Pozostanie bezdzietnym było najrozsądniejszym i najłaskawszym wyborem, jakiego mogłam dokonać.

Sposób, w jaki dorastałam, wpłynął na moją decyzję o pozostaniu bezdzietną

Gdy dorastałem, moi rodzice opowiadali nam, jak ich rodzice w latach 50., 60. i 70. walczyli o to, żeby zapewnić sobie jedzenie na stole. Kontrola urodzeń istniało na rynku zaledwie kilka lat, zanim urodzili się moi najmłodsi wujkowie i ciocie, więc było 10 osób do wyżywienia po obu stronach rodziny.

Obchody świąt i urodzin były skromne, zwłaszcza po stronie mojego ojca. Kiedy tata wyczuł, że moja siostra i ja potrzebujemy trochę perspektywy, przypomniał nam o wielu Bożych Narodzeniach, kiedy jego samotna matkakobieta, która ledwo ukończyła szkołę średnią, nie mogła sobie pozwolić na dawanie prezentów swoim dzieciom. Aby uzupełnić dochody, czyścił buty na rogach ulic w Queens w Nowym Jorku, jako małe dziecko.

Mój dziadek ze strony matki, weteran wojny w USA, szczególnie lubił dzielić się historiami o swoim dzieciństwie, kiedy zmagał się z problemami finansowymi.

„Byliśmy bardzo, bardzo biedni, Christino” – mawiał, opisując, jak jego matka wyrywała gołębie siedzące na parapecie w kuchni, również w Queens. Śmiał się, opowiadając, jak te ptaki stawały się kolacją, gdy on i jego rodzeństwo nie mieli nic innego do jedzenia. Byłam zbyt zajęta odruchem wymiotnym, by docenić humor.

Wtedy nie zdawałem sobie z tego sprawy, ale teraz rozumiem, jak bardzo nasza rodzina dziedzictwo finansowe ukształtowało moje pragnienie — lub jego brak — założenia własnej rodziny.

Miałam 12 lat, kiedy zaczęłam gromadzić kieszonkowe, a czasem nawet pieniądze na lunch. Czułam się jak milionerka, kiedy jako dziecko miałam pięć świeżutkich dolarów na swoim koncie. Nawet dziś jestem oszczędna w wydatkach i mam ogromne trudności z rozpieszczaniem siebie. Od 20 lat noszę większość tych samych ubrań, a wymyślna babeczka lub świeżo wyciskany sok często wydają mi się zbyt rozpieszczające, kiedy pomyślę o historii mojej rodziny, która się bez nich obywa.

Christina Wyman i jej mąż uśmiechają się i patrzą w kamerę.

Christina Wyman i jej mąż postanowili nie mieć dzieci.

Dzięki uprzejmości Christiny Wyman



Istnieje wiele ważnych powodów, dla których ktoś może zdecydować się nie mieć dzieci

Pomimo powszechnych narracji, że istnieje bardzo mało uzasadnionych powodów, pozostać bezdzietnymtakie jak dostępność materialna czy obawy związane z globalnym ociepleniem, faktem jest, że każdy powód, dla którego ktoś decyduje się nie mieć dziecka, jest dobry, pod warunkiem, że dotyczy jego osoby.

Życie osoby bezdzietnej nie polega tylko na gromadzeniu pieniędzy, jeżdżeniu na wymyślne wakacje lub spaniu w weekendy. Nie wyjeżdżam na wakacje zbyt często i budzę się wcześniej niż większość ludzi przez większość dni w tygodniu, ponieważ jestem zaprogramowana jak kogut. Stereotypy tego, co oznacza bycie kobietą bezdzietną, to nic więcej niż karykatura — choć tak, mam koty.

I chociaż ja nie chcę dzieci ja sama, podobnie jak wiele innych kobiet bezdzietnych, jestem orędowniczką rodzin. Jestem edukatorką, a także autorką książek dla dzieci. Moja praca życiowa, na swój sposób, była poświęcona dzieciom, rodzinom oraz ich zdrowiu i dobremu samopoczuciu.

Szczególnie w mojej pracy jako pisarki dla dzieci mogę przyczynić się do społeczeństwa w sposób, który wspiera hordy dzieci, których nigdy nie spotkam, pisząc historie o problemach, które są ważne dla nich i ich rodzin. Ponieważ mimo że jestem kobietą bezdzietną, dzieci nadal są dla mnie ważne i jest to jeden z kluczowych sposobów, w jaki mogłam przyczynić się do ich świata.

Mam nadzieję, że pewnego dnia będziemy mogli opowiedzieć inną historię o tym, co znaczy być bezdzietnym i pro-kotem. Dzieci są niesamowite. I koty też. I kobiety, które poświęciły swoje życie na opiekę nad jednym i drugim.



źródło