
Obraz jest dość kiepski, gdy firma zarządzana przez 73-letniego mężczyznę zwalnia prawie 20-letnią pracownicę, gdy ta osiąga wiek 73 lat, a następnie próbuje na papierze nazwać to przejściem na emeryturę.
Jednak według byłego długoletniego Disney Analityk biznesowy Deborah Violante, to właśnie przydarzyło się jej w Bob Iger– prowadziła Mouse House w zeszłym roku. Co, po najwyraźniej wielokrotnych próbach uzyskania wyjaśnień od jej menedżerów i działu HR Disneya, a nawet po otrzymaniu oferty pracy w firmie podobnej do stanowiska, które zajmowała w latach 2005–2023, jest powodem, dla którego Violante pozywa Disneya do sądu w 20-roszczeniowym pozwie o bezprawne zwolnienie, dyskryminację i odwet.
Jak można się spodziewać po analityku biznesowym, Violante ma paragony.
„Violante miała około 55 lat, kiedy po raz pierwszy została zatrudniona przez Disneya” – stwierdza wniosek złożony 23 lipca w Sądzie Najwyższym w Los Angeles. Violante wykonywała prace kontraktowe dla Disneya od 2002 r., kiedy to została zatrudniona w Magic Kingdom na pełen etat. „Następnie pozostała zatrudniona przez Disneya przez 18 lat” – dodaje w wyraźnym niedopowiedzeniu proces z udziałem ławy przysięgłych, w którym domagano się odszkodowania i nakazu sądowego (przeczytaj pozew o dyskryminację przeciwko Disneyowi tutaj).
„Gdy Violante się zestarzała, stała się obiektem kampanii dyskryminacji i nękania ze względu na swój wiek” – twierdzi 34-stronicowy dokument specjalistów prawa pracy z kancelarii Yadegar, Minoofar & Soleymani LLP. „Następnie, po tym jak Violante doznała urazu i musiała wziąć urlop, Disney przyspieszył swoje plany jej zwolnienia i użył pretekstu masowych zwolnień, aby zwolnić Violante z firmy ze względu na jej wiek i niepełnosprawność. Kiedy Violante miała 73 lata, Disney śmiało – i nielegalnie – jednostronnie „wycofał” Violante z firmy, mimo że nigdy nie prosiła o przejście na emeryturę i nigdy nie upoważniła nikogo do jej przejścia na emeryturę”.
W szczególności, będąc bardzo nagradzaną pracownicą oczekującą „dobrowolnego przejścia na emeryturę” w pewnym momencie, postępowanie prawne Violante szczegółowo opisuje, jak sprawy zaczęły się psuć po tym, jak jako jedna z ostatnich członkiń jej działu została przywrócona z urlopu pandemicznego w firmie w 2020 roku. Oprócz odmowy nadgodzin, mimo że poświęciła dużo dodatkowego czasu, aby nadrobić zaległości z urlopu, Violante mówi, że była stępiona i opóźniana raz po raz w potrzebie wykorzystania części swojego urlopu na bardzo potrzebną operację kolana.
Po tym, jak Violante straciła zaległy urlop z powodu „odmowy udzielenia jej wolnego”, cała sprawa wybuchła, gdy jej kolega Robert Jeff Downs, który byłby przytłoczony większością obowiązków powódki, gdyby opuściła ona biura w Burbank, wybuchł pod koniec wiosny 2023 r. pytaniem „Kiedy przejdziesz na emeryturę?”.
„Ten komentarz był wyraźnie związany z wiekiem i świadczył również o niechęci do potrzeb i ograniczeń medycznych Violante” – czytamy w aktach o Downs i 100-letniej wówczas firmie. „Złe traktowanie Violante przez Disneya i niechęć do niej były tak bezczelne, że zauważyli je inni członkowie obsady, co spowodowało, że jeden z nich zwierzył się Violante, że Disney najwyraźniej chce, aby odeszła lub przeszła na emeryturę”.
Wydawało się, że sytuacja w spółce macierzystej Happiest Place on Earth pogorszy się jeszcze bardziej, gdy 22 maja 2023 r. Violante niespodziewanie straciła pracę. Zwolnienie było częścią niedawno przywróconego Wieloetapowe cięcia 7000 pracowników Igera w ramach jego ogólnego planu oszczędności kosztów o wartości 5,5 miliarda dolarów aby podnieść wartość akcji Disneya.
Dowiedziawszy się, że jest jedyną osobą w swoim dziale, która została zwolniona, Violante sprzeciwiła się w ciągu kilku tygodni, które jej pozostały w pracy. Disney zdawał się ją ignorować i faktycznie traktował jej odejście jako emeryturę — dopóki do rozmowy nie dołączyły słowa dyskryminacja ze względu na wiek. Teraz Disney odsunął datę odejścia Violante i przyznał w statycznym biurokratycznym żargonie we wrześniu 2023 r., że „było to przymusowe zwolnienie z powodu redukcji siły roboczej”. W tym samym czasie coraz bardziej krucha Violante „lekarze umieścili ją na urlopie inwalidzkim do 8 października 2023 r.”.
Jednakże, podobnie jak w przypadku najnowszej fazy MCU, zeznania Violante sprawiają wrażenie, jakby ona i Disney istnieli w dwóch odrębnych i bardzo różnych osiach czasu:
Wnioski Disneya dotyczące powodów jej zwolnienia były dziwne z kilku powodów. Po pierwsze, pomimo że Violante poinformowała Disneya, że „cierpiała z powodu licznych krzywdzących komentarzy i niedomówień dotyczących wieku, kwestionując, kiedy przejdę na emeryturę”, nikt w Disneyu nigdy nie zapytał jej o komentarze ani o tożsamość osoby, która je wygłosiła. Jak więc Disney mógł naprawdę dojść do wniosku, że powód zwolnienia nie był dyskryminujący?
Po drugie, pomimo jej wielokrotnych próśb, Disney nadal nie przedstawił Violante rzekomego niedyskryminującego powodu jej zwolnienia
W zgłoszeniu dodano:
19 października 2023 r. Disney nie zaproponował żadnych rozwiązań zapewniających miejsce pracy wolne od dyskryminacji i nękania, a także dlatego, że Disney najwyraźniej nie przeprowadził żadnego dochodzenia i ukrył ustalenia dotyczące oskarżeń Violante o dyskryminację, dlatego Violante odrzuciła ofertę Disneya dotyczącą przyjęcia nowego stanowiska.
70. Następnie 31 października 2023 r. Violante ponownie poprosiła Disney o wyjaśnienie jej zwolnienia lub w inny sposób o zajęcie się jej obawami dotyczącymi dyskryminacji i odwetu. Disney nie udzielił żadnego wyjaśnienia.
Do dziś nie jest jasne, jakimi wskaźnikami Disney kierował się przy ocenie jej występów, tym bardziej, że wcześniej nikt nie powiadomił Violante o żadnych niedociągnięciach.
Po tym wszystkim, ranę posypano jeszcze większą ilością soli.
„13 listopada 2023 r. Violante otrzymała od Disneya e-mail z gratulacjami z okazji przejścia na emeryturę” – czytamy w skardze, która jest niemal komiczna.
Disney nie odpowiedział na prośbę Deadline we wtorek w sprawie pozwu Violante. Jeśli firma odpowie, ten post zostanie zaktualizowany.
A skoro już mowa o emeryturze, Bob Iger najpewniej zostanie w Disneyu co najmniej do 75. roku życia.
Początkowo Iger powrócił na stanowisko dyrektora generalnego dopiero pod koniec 2022 r., ale jego kontrakt opiewał na zaledwie dwa lata. Zarząd w lipcu 2023 r. przyznał mu kolejne dwa lata. W tej chwili, przetrwawszy jedną lub dwie bitwy z inwestorami aktywistami i nie mając jeszcze wyraźnego następcy, Iger ma pozostać w Disneyu do końca 2026 roku — czyli mniej więcej do tego czasu sprawa trafi do sądu, chyba że strony wcześniej zawrą ugodę.








