Home Aktualności Wszystkie oczy zwrócone są na Coppolę w Cannes. Brzmi znajomo?

Wszystkie oczy zwrócone są na Coppolę w Cannes. Brzmi znajomo?

23

CANNES – Francis Ford Coppola w czwartek będzie miał premierę w Festiwal Filmowy w Cannes filmu, przy którym zaryzykował wszystko i który pojawia się w cieniu plotek o zawirowaniach produkcyjnych. Brzmi znajomo?

W czwartek u Coppoli samofinansujące się dzieło „Megalopolis” będzie miał swoją długo oczekiwaną premierę. Inne filmy debiutują w Cannes z większymi fanfarami i szumem, ale żaden nie jest tak ciekawy jak „Megalopolis”, pierwszy film 85-letniego reżysera od 13 lat. Coppola włożył w niego 120 milionów dolarów z własnych pieniędzy.

Czterdzieści pięć lat temu coś bardzo podobnego miało miejsce, gdy Coppola mozolił się nad montażem „Czasu apokalipsy”. Niesławna produkcja filmu na Filipinach, która została udokumentowana przez Zmarła żona Coppoli, Eleanorbył już legendą. Pierwotnie planowana premiera w grudniu 1977 r. nadeszła i zniknęła. Coppola sam włożył około 16 milionów dolarów do 31-milionowego budżetu na rozgrywającą się w Wietnamie opowieść o „Jądrze ciemności” Josepha Conrada.

“Byłam przerażona. Po pierwsze, osobiście byłem na haczyku całego budżetu – dlatego stałem się jego właścicielem” Coppola powiedział w 2019 roku. „Ponadto w tamtych czasach odsetki wynosiły ponad 25, 27%. Wyglądało więc na to, że zwłaszcza biorąc pod uwagę kontrowersje i wszystkie fałszywe artykuły pisane na temat filmu, o którym nikt nic nie wiedział, ale przepowiadał, że będzie to „zapowiadany bałagan” tamtego roku, wyglądało na to, że nigdy nie dostanę Uchroniłem się przed niebezpieczeństwem, w jakim się znalazłem. Miałem dzieci, byłem młody. Nie miałem za sobą żadnego rodzinnego majątku. Strasznie się bałam.

Gilles Jacob, delegat generalny Cannes, odwiedził Coppolę w nadziei, że uda mu się nakłonić go do powrotu na festiwal, na którym w 1974 r. „Rozmowa” reżysera zdobyła Złotą Palmę. W swojej książce „Obywatel Cannes: The Man” Za Festiwalem Filmowym w Cannes Jacob wspomina, że ​​znalazł Coppolę w studiu montażowym „nękanym problemami finansowymi i zmagającym się z 30 kilometrami filmu”.

Wiosną 1979 roku Coppola przygotował montaż, który pokazał w Los Angeles – podobnie jak niedawno zrobił „Megalopolis”. Kiedy Jacob dowiedział się o pokazie, rzucił się w wir przygotowań do tegorocznego festiwalu w Cannes.

„Czas apokalipsy” był już uważany za wydarzenie, zanim zostało pokazane, ukoronowaniem festiwalu” – napisał Jacob. Dodał: „W ostatecznym rozrachunku wiedziałem, że to sceneria w Cannes – coś więcej niż dorównanie jego własnej megalomanii – że przekona go, żeby przyszedł”.

Ale Coppola nie był tego taki pewien. Film był niedokończony, nie miał jeszcze napisów końcowych, a on wciąż nie był pewien, co do zakończenia. Jednak po kilku dyskusjach i debacie na temat tego, czy „Czas apokalipsy” zostanie pokazany w konkursie, czy poza nim, zdecydowano: film zostanie pokazany jako „praca w toku” – w konkursie.

Na premierze w Cannes Coppola niósł na ramionach swoją ośmioletnią córkę Sofię. Reakcja na film nie była od razu przytłaczająca.

„Czas apokalipsy”, jeden z najbardziej burzliwych filmów dekady, spotkał się z jedynie uprzejmą reakcją na sobotnim festiwalu filmowym w Cannes” – napisano w „Herald Tribune”.

Na konferencji prasowej Coppola bronił się w związku ze złą prasą, jaką otrzymał film i uwagą poświęconą jego budżetowi.

„Dlaczego ja, pierwszy, który nakręciłem film o Wietnamie, film o moralności, jestem tak krytykowany, skoro tyle można wydać na goryla czy małego palanta, który lata po niebie?” zapytał Coppolę.

Ale „Czas apokalipsy” ostatecznie przeszedł do historii jako jedna z najbardziej zmitologizowanych premier w Cannes. Przewodnicząca tegorocznego jury, francuska pisarka Francoise Sagan, wolała inny wpis o wojnie: „Blaszany bębenek”, adaptacja powieści Güntera Grassa w reżyserii Volkera Schlondorffa. Jury podzielone między siebie przyznało obojgu Złotą Palmę .

W czwartek w konkursie będzie miała także premierę „Megalopolis”.

Dzień po ceremonii zamknięcia w Cannes w 1978 roku Jacob przypomniał sobie, jak wpadł na Coppolę w hotelu Carlton, gdy wychodził.

„Właśnie odjeżdżała duża, czarna limuzyna. Tylne drzwi otworzyły się i Francis wysiadł” – napisał Jacob. „Podszedł do mnie, wyciągnął rękę i wyciągając spomiędzy zębów duże cygaro, powiedział: „Dostałem tylko połowę Złotej Palmy”. „”

Prawa autorskie 2024 Associated Press. Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiał ten nie może być publikowany, rozpowszechniany, przepisywany ani rozpowszechniany bez pozwolenia.

źródło