Dziesiątki Północno-zachodnie Dallas Właściciele firm mają dość rosnący problem prostytucji w okolicy.

Właściciele firm zebrali się na spotkaniu z dyrektorem ds Departament Policji w Dallas w czwartek po południu.

Na posiedzeniu na Uniwersytecie Parker nie wolno było używać kamer. Grupa około 70 osób znajdujących się na sali wrzała, mówiąc policji w Dallas, że chcą długoterminowego rozwiązania.

Susan McBride twierdzi, że obawia się, że może stać się ofiarą przestępstwa podczas zawożenia psów do weterynarza w okolicach Walnut Hill i Northwest Highway.

„Ogromny problem. Te panie nie są tam same. Mają tu zaparkowanych alfonsów. Ale nie chcę stać się ofiarą strzelaniny” – powiedziała.

Weterynarz dr Brandie Cox twierdzi, że problem zaczął gwałtownie narastać po wydaniu przez sędziego orzeczenia w sprawie rozporządzenia dotyczącego prostytucji w Dallas zeszłego lata.

„Kiedy uchyliła to rozporządzenie, media społecznościowe dostały się do tej informacji, a ona stała się bardzo popularna z braku lepszego sposobu, aby to wyrazić” – powiedziała. „To zniszczyło naszą społeczność z dnia na dzień. Dosłownie zaczęliśmy dopuszczać się handlu kobietami z innych stanów, ponieważ wszyscy w laickich kategoriach myśleli, że bycie prostytutką tutaj, w Dallas w Teksasie, jest legalne, a tak nie jest”.

W październiku miasto przyjęło nowe rozporządzenie. Komendant policji w Dallas powiedział w czwartek Coxowi i innym właścicielom firm, że egzekwowanie prawa jest w toku.

„To, co widzimy, to całodobowa prostytucja uliczna. Innymi słowy, jest od 8:00 do 8:00. Nie ma czasu, kiedy jest gorzej. Nie ma czasu, kiedy jest mniej. Trwa cały dzień” – stwierdził Cox. „Te kobiety stoją przed legalnymi firmami na terenie prywatnym. Nagabywają. Blokują wejścia”.

Major DPD, który spotkał się z grupą, powiedział im, że ogólna liczba raportów dotyczących przestępczości w rejonie północno-zachodniego Dallas spadła o 15%, ale właściciele firm powiedzieli, że w to nie wierzą.

Cox uważa, że ​​ludzie są tak sfrustrowani, że przestali dzwonić na policję i składać raporty.

„Szef Garcia opracował siatki, aby w pewnym sensie uzyskać pojęcie lub puls tego, co dzieje się w mieście i skuteczniej atakować przestępczość” – powiedział Cox. „Jeśli obywatele nie zadzwonią pod numer 911, nie poinformuje ich, gdzie sieci są gorące, innymi słowy, gdzie dochodzi do większej liczby przestępstw”.

Właściciele firm powiedzieli, że do czasu rozwiązania problemu chcą zorganizowania kolejnego spotkania, w którym będą mogły uczestniczyć media, a także mają nadzieję, że na posiedzeniu będą obecni członkowie rady miejskiej.

źródło