Sędzia orzekł, że prawnik reprezentujący fanów, którzy byli na późnych występach Madonny na Brooklynie i Waszyngtonie, przekroczył granicę. Dzieje się tak na skutek przedwczesnego ogłoszenia przez prawnika rozstrzygnięcia sporu prawnego, twierdząc, że został on ostatecznie wniesiony w złej wierze. Adwokat Fefense, Jeff Warshafsky, potwierdził, że strony spotkały się w celu rozmów ugodowych podczas 80-minutowego spotkania wideo. Jednak Warshafsky upierał się, że powiedział prawnikowi powodów, Marcusowi Wolfowi Corwinowi, że Madonna i Live Nation nie zgodziły się na nic. „Właściwie powiedziałem mu, że nie jestem pewien, czy nasi klienci zamierzają przesłać pisemne warunki i złożyć ofertę ze względu na groźby, jakie przedstawił podczas rozmowy telefonicznej. Pamiętam to, ponieważ nie zgadzał się ze mną, oskarżając go o składanie tych gróźb, – stwierdził Warshafsky. W piśmie do sądu Warshafsky stwierdził, że „nie doszło do uzgodnionej ugody”, kiedy Corwin złożył „fałszywe” zawiadomienie o ugodzie. Napisał także, że oskarżeni „nie będą nękani w celu uzyskania ugody i nie mogą tolerować fałszywych zeznań składanych przed sądem”. Madonna niedawno stanęła przed federalnym pozwem zbiorowym w związku z zarzutami, że bardzo późno rozpoczęła koncerty w Brooklynie i Waszyngtonie.

źródło