• Coraz głośniej twierdzą, że gospodarka zmierza w stronę załamania.
  • Istnieje rozbieżność między tym, co zdaniem ekspertów jest zdrową gospodarką, a doświadczeniem wielu osób.
  • Poczucie zagłady i przygnębienia gospodarczego jest tktkt

Daniel, użytkownik Reddita mieszkający w Waszyngtonie, przegląda subreddit r/economiccollapse od około czterech lat. Mówi, że nie jest prorokiem, ale widzi nadchodzącą implozję gospodarczą w USA, która może odzwierciedlać upadek Związku Radzieckiego pod koniec zimnej wojny.

Daniel, który ze względu na ochronę swojej prywatności poprosił o używanie wyłącznie swojego imienia, podjął kroki, aby przygotować się na swoją ponurą wizję przyszłości. Odmawia trzymania swoich oszczędności w gotówce i wszystkie swoje pieniądze inwestuje w portfel akcji obronnych, złota, kryptowalut i innych aktywów, które jego zdaniem utrzymają swoją wartość.

„Jedyną rzeczą, którą nasza gospodarka będzie zagwarantowana, jest gospodarka na czas wojny” – Daniel powiedział w wywiadzie dla Business Insider. „Tylko czas pokaże, jak naprawdę będzie źle”.

Obserwatorzy mogą szybko odrzucić takie wypowiedzi jako spiskowe lub alarmistyczne, ale rosnąca liczba osób w społecznościach internetowych na Reddicie i w innych miejscach twierdzi, że ich niepokój związany z gospodarką i warunkami materialnymi w USA wskazuje na nadchodzący krach.

Eksperci twierdzą, że nastroje wzrosły w obliczu frustracji i niepokoju, jakie towarzyszyły pandemii, i jak twierdzą eksperci, choć większość ekonomistów zgadza się, że z gospodarką prawdopodobnie na razie wszystko w porządku.

Zainteresowanie ultraniedźwiedzimi tendencjami na rynku lub w gospodarce rośnie, jak wynika z surowych danych wyszukiwania. Według firmy analitycznej Glimpse liczba wyszukiwań hasła „krach na giełdzie” w Google w ciągu ostatniego kwartału wzrosła o 17%, podczas gdy liczba wyszukiwań hasła „krach gospodarczy” wzrosła o 15%.


zainteresowanie poszukiwaniem krachu gospodarczego

Wzrosło zainteresowanie wyszukiwaniem hasła krach gospodarczy

Trendy/Przebłyski Google



W ostatnich latach wzrosła także liczba członków subreddita r/economiccollapse, który wzrósł o 80% od końca 2021 r. do końca 2023 r. Na szerszym forum dyskusyjnym dotyczącym dnia zagłady, r/collapse, również odnotowano wzrost liczby członków, wynoszący 26% według serwisu analitycznego Subreddit Stats od końca 2021 r.

W obu społecznościach użytkownicy alarmują w związku z najróżniejszymi apokaliptycznymi scenariuszami dla gospodarki, a niektórzy przewidują krach na giełdzie, krach na rynku mieszkaniowymlub całkowity upadek amerykańskiego systemu finansowego.

Jeden z członków r/economiccollapse, z którym związany jest Business Insider, który zataił swoją tożsamość, aby zachować prywatność, powiedział, że wierzy, że giełda „spadnie”, jeśli Fed nie będzie w dalszym ciągu podnosić stóp procentowych, powodując rozprzestrzenienie się problemu hiperinflacji w gospodarce .

„Osobiście spotkałem tylko garstkę osób, które naprawdę wiedzą, o co chodzi” – powiedzieli BI. „Jestem bardzo pesymistyczny, ponieważ nie mam nad tym dużej kontroli i nie widziałem żadnych dowodów na to, że wszystko wróci na właściwe tory”.

Inny użytkownik ostrzegł, że niedawny wzrost cen akcji AI może doprowadzić do krachu w stylu dotcomów.

„Irracjonalna żywiołowość i zachłanna spekulacja. W krótkim terminie można zarobić duże pieniądze, ale po zakończeniu imprezy zostaje ogromny kac” – napisali w poście. „Nie chciałbym zostać z torbą, kiedy wszystko się rozpadnie”.

Wielu skazańców twierdzi, że przedstawia po prostu bardziej realistyczną wersję sytuacji. Freddie Smith, agent nieruchomości z Florydy, twierdzi, że nie jest panikarzem, ale regularnie publikuje ostrzeżenia dotyczące gospodarki na swoich kontach w mediach społecznościowych. W jednym TikToku spekuluje sytuacja gospodarcza jest obecnie jeszcze gorsza niż podczas Wielkiego Kryzysu ze względu na wyższe koszty życia.

„Nadal w pewnym sensie wysysają pieniądze, spychając ludzi na skraj krawędzi” – Smith powiedział o traktowaniu klasy średniej przez rząd. Przewiduje wzrost bezdomności i wzrost liczby ludzi żyjących od wypłaty do wypłaty, jeśli nie zostaną przeprowadzone reformy gospodarcze.

Jonathan Rose, dyrektor generalny firmy Genesis Gold Group, twierdzi, że również zauważył rosnący niepokój wśród swoich klientów. Rose szacuje, że liczba inwestorów, z którymi współpracuje, którzy kupili fizyczne złoto specjalnie jako środek przechowywania wartości, wzrosła od czasu pandemii o około 40–60%.

Rose stwierdził, że według niego niektórzy klienci chcący zatrzymać złoto to preppersi i osadnicy, czyli ludzie, którzy chcą przygotować się na poważną katastrofę lub w inny sposób osiągnąć w pełni samowystarczalny styl życia „poza siecią”.

„Ludzie chcą przygotować się na metale” – powiedziała Rose. „Zawsze następuje stały napływ ludzi, którzy zawsze chcą chronić i dywersyfikować. Myślę jednak, że w ciągu ostatnich kilku lat zdecydowanie nastąpił wzrost”.

Percepcja i rzeczywistość

Rzeczywistość gospodarcza nie do końca pokrywa się z tym, na co wielu na tych forach twierdzi, że się przygotowuje.

USA uniknąły przewidywanej od dwóch lat recesji. Rynek pracy również pozostaje stosunkowo solidny, a stopa bezrobocia w marcu utrzymuje się na poziomie bliskich historycznych minimów.

Rose spekuluje, że od początku pandemii wzrósł pesymizm co do gospodarki. To doświadczenie niepewności i strachu sprawiło, że ludzie są bardziej świadomi zagrożeń stojących przed gospodarką, twierdzi, które obejmują wysoki poziom długu publicznego, rosnące napięcia geopolityczne i utrzymującą się wysoką inflację.

„Myślę, że dzisiaj jest po prostu więcej problemów niż 10 lat temu. Ludzie są więc zaniepokojeni tymi problemami i mówią, że coś musi się wydarzyć. I z tym się zgodzę” – stwierdziła Rose.

Wiele osób może również reagować na fakt, że ich życiowe doświadczenia z gospodarką mogą nie odpowiadać sile przekazywanych danych.

A wyższe koszty życia zaczęły dokuczać amerykańskiej klasy średniej, a badanie przeprowadzone przez Northwestern Mutual wykazało, że niepokój finansowy wśród Amerykanów utrzymuje się na najwyższym poziomie od 2012 roku.

„Z pewnością zauważam wyższe ceny i koszty życia, jakie inflacja spowodowała w restauracjach i sklepach spożywczych” – powiedział Richard Sylla, historyk finansów na Uniwersytecie Nowojorskim. „Inni mogą nie mieć tyle szczęścia i mogą być przez nich ograniczani, co może wpłynąć na ich perspektywy dla giełdy i gospodarki”.

Smith powiedział, że kręci filmy zarówno po to, by edukować ludzi na temat gospodarki, jak i po to, aby wyrazić swoją frustrację związaną z klasą robotniczą.

„Patrzę na tych 23-latków, którzy w Internecie rozmawiają o tym, jak pracują 40, 50 godzin tygodniowo i mieszkają z rodzicami” – Smith powiedział BI. „Cały świat zmienił się w ciągu ostatnich 10 lat… Myślę, że frustracja wynika z braku uznania, że ​​system jest uszkodzony” – powiedział.



źródło