W sobotę Josh Manson grał nie tylko dla swojej drużyny hokejowej. Grał na cześć swojej zmarłej matki.

Manson, 32-letni obrońca drużyny Colorado Avalanche, pamiętał swoją matkę przed, w trakcie i po trzecim meczu Avs przeciwko Dallas Stars, który odbył się w sobotę, zaledwie dzień przed Dniem Matki.

Matka Mansona, Lana, zmarła w sierpniu po siedmioletniej walce z czerniakiem. To jego pierwszy sezon posezonowy bez Lany i Manson szczegółowo opisał, jak wyglądał ten sezon w wywiadzie dla SportsNet.

„Nie ma dnia, żebym o niej nie myślał” – powiedział Manson. „Zwłaszcza teraz, w fazie play-off, powtarzasz swoje rutyny w hokeju. Przed każdym meczem wysyłała mi SMS-y: „Powodzenia, Josh” czy cokolwiek innego. Brak tego tekstu to wielka dziura”.

Ojciec Mansona, Dave, grał w siedmiu drużynach podczas prawie 20-letniej kariery w NHL. Chociaż ten wpływ był kluczowy dla Josha, w równym stopniu przypisywał zasługi swojej matce.

Ponieważ Dave często był w trasie, Lana była odpowiedzialna za zabieranie Josha na deskorolki i treningi.

„Była najlepszą mamą na świecie” – powiedział Manson.

A podczas długiej walki Lany z czerniakiem można było zobaczyć jej wytrzymałość. Manson, drugorzędny obrońca, znany jest ze swojej żwawej gry i skąpej obrony.

W sobotnim meczu, w którym przegrał z Gwiazdami 4:1, Manson zablokował trzy strzały i zanotował dwa trafienia.

Analiza meczów i spostrzeżenia pracowników sportowych The Gazette, w tym felietony Woody’ego Paige i Paula Klee.

Powodzenie! Dziękujemy za subskrypcję naszego newslettera.

Najwyraźniej jego hart ducha jest odziedziczony.

„Wszystko, co dostaję, w większości pochodzi od niej” – powiedział Manson. „Była taka twarda, o mój Boże”.

Manson rozpoczął karierę w Anaheim Ducks w 2014 roku. Spędził tam osiem sezonów, zanim w 2021 roku został sprzedany do Colorado Avalanche.

W ciągu ponad dziesięciu lat spędzonych w lidze zdobycie Pucharu Stanleya w 2022 r. z drużyną Avalanche było jego najcenniejszym momentem.

Zdobycie Pucharu Stanleya jest szczytem sukcesu drużyny w hokeju na lodzie. Ale coś więcej niż trofeum uczyniło ten bieg jeszcze bardziej wyjątkowym: stan Lany pogorszył się i w sezonie 2022-23 nie mogła pojawić się na żadnym meczu.

„Szkoda, że ​​nie wiedziałem, że to ostatni raz, kiedy będzie mogła przyjść na mój mecz i naprawdę mnie wesprzeć” – powiedział Manson. „To było bardzo wyjątkowe.”

Teraz, podczas swojego trzeciego sezonu w drużynie Avalanche i niecały rok od śmierci Lany, Manson przystępuje do każdego meczu z prostą mantrą przekazaną przez matkę.

„Żyj każdym dniem tak, jakby miał być twoim ostatnim” – powiedział Manson. „Wiem, że to zrobiła. Była niesamowitą osobą.”

źródło