Okazuje się, że koszykówka uniwersytecka nie umarła.

Felietoniści i ludzie z telewizji, którzy byli gotowi napisać nekrolog sportowy, będą musieli wybrać inną narrację, do której się przyczepią Dan Hurley decyduje się pozostać w Connecticut I odrzucił Los Angeles Lakers. Powinniśmy prawdopodobnie wycofać się z tej myśli, że wolność imienia, wizerunku i podobieństwa oraz portal transferowy wypędzają wszystkich wielkich trenerów.

Mike Krzyzewski i Roy Williams przeszli na emeryturę, ponieważ byli starzy. Możliwe, że Jay Wright był po prostu gotowy zrobić w życiu coś innego niż trenowanie. Gdyby chciał, Wright mógłby mieć NBA teraz pracę, ale zamiast tego gra w gry.

Hurley mógł opuścić UConn i byłaby to po prostu wolna wola osoby odnoszącej sukcesy, która zdecydowałaby się podjąć nowe wyzwanie jako trener kultowej drużyny, mieszkając w jednym z najpiękniejszych miejsc na świecie. Ale oto uzasadnienie, dlaczego Hurley miałby pozostać na Uniwersytecie UConn i unikać ucieczki przed sportem, który powinniśmy uważać za skazany na porażkę: nie ma lepszej i bardziej zrównoważonej pracy w sporcie niż odnoszący sukcesy trener koszykówki w szkole, w której ma wykształcenie konsekwentnie wygrywał.

Biuletyn Pulsu

Bezpłatne, codzienne aktualizacje sportowe bezpośrednio do Twojej skrzynki odbiorczej. Zapisać się

Bezpłatne, codzienne aktualizacje sportowe bezpośrednio do Twojej skrzynki odbiorczej. Zapisać się

KupićKup Biuletyn Pulsu

Chcesz dowodu? Oto lista aktywnych trenerów koszykówki w college’u, którzy zdobyli tytuł mistrzowski w swojej obecnej szkole: Tom Izzo, Bill Self, Scott Drew, Tony Bennett i Hurley.

Izzo rozpoczyna swój 30. sezon w Stan Michigan; Zarówno Self, jak i Drew wchodzą w swój 22. sezon; będzie to rok 16 dla Bennetta w Wirginii; Hurley był trenerem drużyny UConn przez sześć sezonów i będzie mógł tam trenować tak długo, jak będzie mu się to podobało. Rick Pitino i John Calipari to jedyni aktywni trenerzy z tytułami, a wypchnięcie Pitino z Louisville wymagało wielu skandali, a Calipari właśnie opuścił Kentucky w poszukiwaniu innej dobrej pracy. (Ten ostatni jest skomplikowany, ale Kentucky w zasadzie utknął w Calipari ze względu na kontakt, jaki zapewnił mu w związku z jego przeszłymi sukcesami.)

W NBA jest dziewięciu trenerów, którzy zdobyli mistrzostwo, a tylko czterech z nich nadal trenuje drużynę, z którą wygrali wszystko. James Lebron w swojej karierze zawodowej grał dla dziewięciu głównych trenerów. Tylko jeden (Erik Spoelstra) nigdy nie został zwolniony.

To nie jest całkowicie problem Jamesa; po prostu tak działa NBA. Hurley mógł na to patrzeć Billy’ego Donovanaostatnim trenerem przed nim, który zdobył tytuły mistrzowskie w college’u jeden po drugim, co stanowi przykład, dlaczego mądra gra miała pozostać. Donovan opuścił Florydę w 2015 roku, aby trenować drużynę Grzmot w Oklahomie. W następnym sezonie dotarł do finału konferencji. Od tego czasu nie udało mu się przejść dalej niż pierwsza runda, a teraz jest trenerem drużyny z Chicago, która nie jest nawet bliska rywalizacji o tytuł.

Donovan jest świetnym trenerem. Może i jest jednym z najwspanialszych ludzi w historii, ale w NBA masz tylko tyle władzy. Donovan mógł trenować na Florydzie tak długo, jak chciał i wybierać zawodników, których chciał trenować w każdym sezonie. Na studiach każdą decyzję dotyczącą składu podejmuje trener. W NBA rzadko kiedy może decydować, kogo będzie trenował. Na studiach możesz szybko naprawić błąd wynikający ze złej decyzji personalnej. W NBA może to zrujnować twoje kolejne pięć lat.

Prawdopodobnie część Hurleya chciała przetestować grę na najwyższym poziomie, ale w college’u masz o wiele większą kontrolę. Nie tylko ze względu na skład, ale także na decyzje taktyczne.

głębiej

GŁĘBIEJ

Mówią, że nie zadzieraj ze szczęściem. Szokujące jest to, że Dan Hurley tego nie zrobił

Hurley był chwalony za ofensywę, budowanie składu, ocenę i rozwój talentów. W NBA mógłby oprzeć się na dwóch z tych czterech talentów – ataku i rozwoju – i w żadnym z nich jego wpływ nie byłby tak duży.

Ale co z problemami związanymi z NIL i portalem transferowym?

Kiedy osiągniesz poziom Hurleya, nie będą to już żadne problemy. Zapytaj trenerów z uczelni mistrzowskich, ilu zawodników stracili, a których nie chcieli stracić, a możesz policzyć tę łączną liczbę na palcach jednej ręki. Kiedy zbudujesz — lub odbudujesz, jak zrobił to Hurley — elitarny program, będziesz miał ogromną przewagę, jeśli chodzi o utrzymanie i rekrutację zawodników.

NIL wcale tego nie zmienił. Jak powiedział mi niedawno jeden z najważniejszych trenerów: „Wszyscy na to narzekają, ale ostatecznie wszyscy prawdopodobnie będziemy mieli mniej więcej tę samą drużynę, jaką mielibyśmy w innym przypadku. Potem wyjdziemy na boisko i spróbujemy wygrać. I czy te pieniądze sprawią, że dziecko nie będzie tak głodne? Może. Może to również sprawić, że będzie miał apetyt na więcej. Wiem, że nasi chłopcy nauczyli się w ubiegłym roku więcej o życiu i wiedzy finansowej niż przez poprzednie 15 lat swojego życia”.

Jaka szkoda.

Koszykówka uniwersytecka ma swoje problemy do rozwiązania. Prawdopodobnie nadejdą dalsze zmiany i są one potrzebne. Ale ktoś na miejscu Hurleya nie ma się czym martwić. Jeśli UConn jest błękitną krwią – a przeważającym argumentem jest, że tak się stało – to zawsze będzie miało przewagę, o ile będzie miało dobrego trenera. Bez względu na zasady i epokę, historia koszykówki uniwersyteckiej nas tego nauczyła. W koszykówce uniwersyteckiej panuje brak równowagi konkurencyjnej, co przemawia na korzyść Hurleyów, Selfsów, Drewsów i Krzyzewskich.

Hurley prawdopodobnie nauczył się podczas tego procesu, że jego sukces i bycie pożądanym gdzie indziej daje mu jeszcze więcej władzy. Bo będąc ściganym, w końcu będzie miał lepszy kontrakt i pewnie kilka dolarów więcej do wydania w portalu. Podobnie jak Drew, który podobnie jak Hurley odrzucił ofertę Kentucky.

Obecnie szkoła baptystów w Waco w Teksasie ma jeden z największych budżetów NIL w kraju. Bayloraw jakiś sposób jest potęgą koszykówki w college’u. Podobnie jak Jim Calhoun zamienił kiedyś szkołę w małym miasteczku w Connecticut w miejsce docelowe dla przyszłych profesjonalistów i miejsce, w którym można zdobywać tytuły krajowe.

Dowód na siłę zwycięskiego trenera koszykówki w college’u. Niektóre rzeczy się zmienią, ale to nigdy się nie zmieni.

(Zdjęcie: David Butler II / USA Today)

źródło