Wojna o biznes, czyli Call of Duty vs Battlefield
W tym publicystycznym wpisie przedstawie swoje zdanie na temat dwóch gier Call of Duty: Infinite Warfare od Infinite Warfare oraz Battlefield 1 od DICE. Zapewne każdy kto śledzi rozwój i poczynania tych gier zauważy, że coś jest na rzeczy między tymi dwoma grami. Ja nazwałbym to wojne o biznes.
Jakby skromnie spojrzeć to Call of Duty prawie z każdą swoją grą z serii bije następne słupki sprzedażowe, zaś Battlefield prezentuję inny styl gry i tworzony jest dla innego odbiorcy. Jednak jakby nie kłamać obie gry traktują o strzelaniu. Do stworzenia tego wpisu skłoniło mnie to co ostatnio zauważyłem między innymi na E3 2016 i własne odczucia co do tych gier.
Temat na pewno jest rozległy i ciągnie się od paru dobrych lat, jednak to co ostatnio zauważyłem powoduje u mnie mały uśmiech na twarzy. A to z powodu bardzo widocznego i ogromnego kontrastu pomysłów między Call of Duty a Battlefield. I sądząc można, że to nie jest przypadek. Ponieważ nowe Call fo Duty: Infinite Warfare tratuję o dalekiej przyszłości w kosmosie, gdzie twórcy odważyli się poruszyć temat przeciwny do marki Battlefield, i tutaj można się rozwodzić czy to jest zaplanowane? Sądzę, że w tym przypadku jest też ziarno prawdy. Battlefield 1 dotyczy pierwszej wojny światowej więc oczywisty kontrast między Call of Duty. Tylko teraz kto pierwszy wpadł na pomysł i rozpoczął tą wojnę o biznes. A może zaczeło się to już parę lat temu? Jednoznacznie trudno stwierdzić szczegóły sytuacji jaka teraz zaistniała między tymi markami, jednak postaram się wyszczególnić to jak najprościej z mojego punktu. Seria Battlefield zazwyczaj dotyczy albo tematu wojny w przeszłości albo czasów teraźniejszych. Zaś ostatnie gry z serii Call of Duty traktują o przyszłości.
Seria DICE z wydaniem Battlefield 1 bardzo prawdopodobnie zwycięsko wyjdzie z pojedynku między aktualnymi seriami. Piszę te słowa daleko przed premierą obu gier jednak sądzę tak z powodu początkowego zainteresowania tymi grami przez graczy ale również przez własne zdanie i ostatnie zwiastuny między innymi z E3 2016. Zmienić wynik tego pojedynku może tylko bardzo słabe przygotowanie gry DICE na premierę. Jednak jeśli będzie chodziło o ilość zysku z gry, to w tej kwestii może być całkowicie odwrotnie.
Mnie szczególnie trapi pytanie czy studio Infinite Warfare samo przez się wybrało daleką przyszłość – całkowicie odwrotnie do marki Battlefield, czy jednak było to zamierzone bądź nie było innego wyjścia. Jakby pomyśleć o sytuacji gdy nowe Call of Duty traktowało by o wojnie światowej i również Battlefield dotyczył tematu wojny światowej, czy nie byłby to przesyt w branży ale również dla graczy.
Poruszę jeszcze temat ostatnich zwiastunów Call of Duty: Infinite Warfare. Owe materiały z gry wyglądały bardzo tandetnie, na moje oko na pewno nie na nowe Call of Duty, gdzie Activision prawie ma niewyczerpany budżet na nowe gry z serii. Latające myśliwce w kosmosie na prawdę nie wyglądały za dobrze na tych materiałach. Co prawda też nie sądzę by któraś z opisywanych gier była rewolucyjna.
W ostatnich rozrachunku między Battlefield: Hardline oraz Call of Duty: Advanced Warfare/Call of Duty: Black Ops 3. Sytuacja była klarowna, Activision zgarnął najwięcej zysków z gry, jednak Battlefield: Hardline moim zdaniem jest grą z swoją własną misją. Ponieważ to co twórcy chcą przekazać w swojej grze również jest istotne i bardzo ważne. Trzeba i warto napisać, że Hardline został stworzony przez studio Visceral Games czyli studio deweloperskie ogólnie poza korzenną marką Battliefield. Sądzę również, że każdą grę, która wspierana jest albo tworzona na lata powinno się oceniać dopiero po odpowiednim czasie. Niedługo większość gier może być połączona z grą online. Więc też powoli trzeba będzie zmieniać się na potrzeby rynku, czyli pisać szczegółowe i dokładne recenzje gier jednak nie koniecznie od razu po premierze. Ale to już temat na inną dyskusje.
Osobiście mógłbym nawet śmielej stwierdzić, że Call of Duty: Infinite Warfare tworzony jest jako alternatywa dla Battlefield 1, który na fali dobrze wykonanego Battlefield: Hardline mógł sobie pozwolić na dowolny temat następnej części swojej gry. Zabrzmiało to dość jednostronnie na korzyść serii Battlefield, bo nie zapominajmy, że Black Ops 3 również nie był słabą grą. Jednakże jeśli chodzi o alternatywe w postaci Infinite Warfare to biorąc pod uwagę materiały o grze, to raczej gra będzie słabszej jakości.
A jakie jest wasze zdanie na temat tego co ostatnio dzieję się między tymi markami? I jakie jest wasze zdanie jak rozłożą się siły graczy po premierze? I kto najwięcej zarobi po premierze?

Dodaj komentarz