W piątek zmarł Sam Rubin, dziennikarz stacji telewizyjnej KTLA 5 w Los Angeles, którego poranne wywiady z celebrytami stały się obowiązkowym oglądaniem dla większości przedstawicieli branży rozrywkowej i który zaimponował wtajemniczonym Hollywood swoją serdecznością i znajomością ich pracy. Miał 64 lata.

Śmierć pana Rubina ogłosił prezenter KTLA, Frank Buckley. A odcinek hołdu w nadawanym na antenie programie podano, że przyczyną był zawał serca.

W branży znanej ze zmieniających się nazw i ewoluujących trendów Rubin przez dziesięciolecia był ostoją widzów w całym mieście, a wywiad z nim dla wielu gwiazd był uważany za rytuał przejścia.

Jego umiejętność sprawiania, że ​​celebryci czuli się komfortowo, gdy pytał ich o ich rzemiosło, obejmowała pokolenia.

Chociaż było jasne, że pan Rubin był pochłonięty najdrobniejszymi szczegółami swojego rytmu, część jego trwałego uroku wynikała z wybryków, które sam wnosił do studia, oraz jego umiejętności zmiany tempa czegoś, co mogłoby być rutynowym wywiadem.

„Czy to szampon i odżywka, czy tylko szampon – jaka jest pielęgnacja włosów, Jared?” – powiedział w rozmowie z aktorem Jaredem Leto.

„Wiesz, przyjacielu, to peruka” – powiedział pan Leto.

Było jasne, że największe nazwiska Hollywood darzą Rubina sympatią. W świetle lamp studia KTLA często sprawiali wrażenie spokojnych i rodzinnych, jakby rozmawiali ze starym przyjacielem.

Panie Rubinie Mogło być widziane na czerwonym dywanie, serdecznie ściskając dłoń Toma Hanksa, gdy gwiazda filmowa krzyczała „Sam Rubin, panie i panowie!” lub przeprowadzanie wywiadu z Billie Eilish na temat Oscarów lub taniec z Beyoncé i członkami Destiny’s Child, gdy grupa była jeszcze razem.

W mediach społecznościowych wiele osób z branży zastanawiało się nad swoimi interakcjami z panem Rubinem.

„Nawet jeśli tego dnia uczestniczyłem w 85. rozmowie kwalifikacyjnej, zawsze byłem szczęśliwy, widząc Sama” – aktor Ryan Reynolds napisał. „Nawet jeśli tego dnia był na 85. rozmowie kwalifikacyjnej, zawsze wnosił prawdziwą życzliwość, ciekawość i nieszablonowe pytanie”.

Według doniesień Sam Rubin urodził się 16 lutego 1960 roku w San Diego „Los Angeles Times”.. Uczęszczał do Occidental College w Los Angeles i uzyskał dyplom z amerykanistyki i retoryki.

Po pracy jako korespondent kilku lokalnych mediów zajmujących się wiadomościami rozrywkowymi, pan Rubin dołączył do KTLA w 1991 roku i szybko zyskał sławę dzięki swoim nieoczekiwanym pytaniom i łatwemu urokowi.

Za swoje reportaże pan Rubin zdobył wiele nagród Emmy oraz nagrodę za całokształt twórczości przyznaną przez Stowarzyszenie Nadawców Południowej Kalifornii. Swoją sławną przenikliwość wykorzystał jako współautor dwóch biografii gwiazd, jednej o byłej pierwszej damie Jacqueline Onassis, a drugiej o aktorce Mii Farrow.

Rozrywka, jaką oferował pan Rubin, nie ograniczała się do studia KTLA. Był współwłaścicielem SRE, Inc., firmę producencką, która nadawała programy telewizyjne i kablowe, takie jak wydarzenia z czerwonego dywanu „Live From” i talk show „Hollywood Uncensored”.

Według niego Rubin pozostawił żonę Leslie Gale Shuman i czwórkę dzieci „Los Angeles Times”..

W swoim ostatnim wywiadzie w czwartek Rubin rozmawiał z aktorką Jane Seymour.

Dowiedziawszy się o śmierci Rubina, aktor Henry Winkler rozmawiał z KTLA o dziedzictwie, jakie po sobie pozostawił.

„Kiedy udzielałeś mu wywiadu, przy tym biurku nie było nikogo po tobie, nikogo przed tobą nie było” – powiedział pan Winkler. „To ty siedziałeś na tym miejscu i tylko to się liczyło”.



źródło