Legendarne Los Angeles reporter rozrywkowy Sam Rubin aways czuł się jak przyjaciel. Możesz być gwiazdą Hollywood rozmawiającą z Rubinem w KTLA 5 Morning News lub widzem z zaspanymi oczami oglądającymi program w domu, ale wesoły, ciekawy styl konwersacji Rubina sprawił, że poczułeś się częścią jego kręgu.

Rubin, lat 64, zmarł w piątek w domu najprawdopodobniej po zawale serca. Zadzwonił w piątek, że jest chory, dzień po przeprowadzeniu wywiadu z aktorką Jane Seymour w „Morning News” i nie stwierdził, że dzieje się coś złego.

Gdy rozeszła się wieść o jego śmierci, strata – dla celebrytów, widzów, kolegów, przyjaciół i rodziny – była głęboka.

„Sprawiał, że za każdym razem czułeś się wyjątkowo i nie jestem jedyną osobą, która czuła to ciepło za każdym razem, gdy siadała przy twoim biurku” – powiedział aktor Henry Winkler podczas rozmowy telefonicznej z KTLA, gdy stacja donosiła o jego śmierci i wspominała jego liczne lata za biurkiem prezentera Morning News na swoim krześle po prawej stronie ekranu.

„Sprawił, że każdy człowiek poczuł się wyjątkowo, a potem otworzył się jak kwiat” – kontynuował Winkler.

„Sam, którego widzieliście na antenie, to ten sam, którego nie było na antenie” – powiedział Frank Buckley, prezenter wiadomości KTLA, który z trudem zachował spokój, przekazując widzom wiadomość o śmierci Rubina tuż po piątkowym południu.

„Jestem załamana” – napisała Mariane McLucas w poście KTLA na Facebooku, w którym ogłosiła śmierć Rubina. „Sam był jak członek rodziny. Codziennie rano go obserwowałem. Przez lata rozmawialiśmy wiele razy w mediach społecznościowych. Taki miły człowiek, taka radosna, kochająca dusza. Po prostu jestem załamany.”

Doświadczony aktor powiedział, że Rubin ma także talent do „sprawiania, że ​​otwierasz się jak kwiat”. Winkler dodał: „Moje serce kieruję się do jego rodziny, do Was, do jego kolegów. Będzie mu bardzo brakować. Jestem tak przytłoczona, że ​​nie będzie go tu z nami.”

W wywiadach Rubin często sprawiał wrażenie fana, któremu udało się znaleźć pracę jako dziennikarz zajmujący się rozrywką. Nie żeby był po prostu bardzo utalentowanym zawodowym dziennikarzem telewizyjnym. Po prostu wyraźnie kochał swoją pracę w stylu „uszczypnij mnie, naprawdę, muszę to zrobić”.

Często mógł rozpocząć wywiad jakimś nietypowym pytaniem, aby zaskoczyć wyszkolonego w mediach artystę i w ten sposób przełamać lody.

„Czy chodzi o szampon i odżywkę? A może po prostu szampon? Jaka jest fryzura, Jared, dzień dobry” – Rubin poprosił kiedyś Jareda Leto, aby rozpoczął ich wywiad. Długowłosy aktor-muzyk śmiał się i grał dalej — „No wiesz, przyjacielu, to jest peruka” — a Rubin ryczał ze śmiechu.

Na gali Oscarów w 2018 roku Rubin rozmawiała z Commonem i Tiffany Haddish i ostatecznie bezczelnie zasugerowała, że ​​mogliby do siebie pasować, więc dlaczego nie pójść na randkę? Kilka lat później byli parą, a Rubin był niezwykle zadowolony z tego, jak dobrze radził sobie z randkowaniem.

Rubin zawsze lubił grać we wszystko, o co zapraszali go goście. Zaproszenia do tańca nigdy nie były odrzucane, niezależnie od tego, czy był to k-popowy boysband Ateez, który uczył go w zeszłym roku jednego ze swoich ruchów na antenie, czy też Rubin żartobliwie zaproponował dołączenie do Destiny’s Child wiele lat wcześniej.

„Czy mógłbym zrobić z wami kopię zapasową?” Rubin zapytał trio, demonstrując swoje talenty. „Ahhh, myślę, że masz trochę pracy do wykonania” – odpowiedziała Beyoncé, starając się nie śmiać z jego gwałtownych ruchów.

Rubin często opowiadał na antenie o swoim życiu, na przykład o przygodach z żoną Leslie i czwórką dzieci. Jego koledzy z KTLA śmiali się, wspominając, jak bardzo Rubin nienawidził biwakowania i z jaką radością jeździł na wycieczki z jednym ze swoich dzieci.

W 2012 roku poleciał do Nowego Jorku, aby zrobić randkę prasową z Ryanem Goslingiem w sprawie „The Place Beyond the Pines”, głównie dlatego, że jego 17-letnia córka Perry zagroziła, że ​​przestanie z nim rozmawiać, jeśli nie spotka się z jej ulubieńcem. aktora i zadaj mu kilka bardzo konkretnych pytań do niej. Rubin to zrobił, Gosling był pod wrażeniem pytań, a Perry z pewnością był zachwycony.

Jak każdy dziennikarz, rób swoją pracę wystarczająco długo, a popełnisz błąd. Rubin potrafił przepraszać, śmiać się i radzić sobie z drobnymi wpadkami, choć moment, w którym Samuel L. Jackson skarcił Rubina za pomylenie go z Laurence’em Fishbourne’em, z pewnością nie był zabawny.

Wszystko to – poczucie humoru, pokora, chęć powiedzenia i zrobienia czegokolwiek, dobroduszne przywiązanie, jakim darzył wszystkich swoich gości oraz autentyczna życzliwość i ciepło, jakie darzył wszystkich na swojej orbicie – przyczyniło się do wylewu emocji, które powitały jego śmierć w piątek.

„Nie sądzę, żeby kiedykolwiek istniała osoba, która kochałaby swoją pracę bardziej niż Sam Rubin” – napisała aktorka Marilu Henner w programie X. „Zawsze był SUPER! Moje serce jest z jego piękną rodziną w domu i jego niesamowitą rodziną w KTLA. Kiedy wchodziłeś na plan, czułeś tę miłość. A Sam był sercem i ogniskiem.”

Aktor Kiefer Sutherland wspomniał, że na początku tego roku wpadł na Rubina na czerwonym dywanie – Rubin był stałym elementem reportaży z rozdania nagród w Los Angeles.

„Ostatnio rozmawiałem z Samem Rubinem podczas tegorocznej gali Critics Choice Awards” – Sutherland napisał w X. „Jego uśmiech i szczere podekscytowanie wszystkim, co obecne w Hollywood. W sytuacjach nerwowych był kołysanką życzliwości. Będę za nim tęsknić.”

Aktor Danny Trejo zadzwonił do KTLA w piątek z Kanady, dokąd podróżował, aby podzielić się swoimi uczuciami na temat Rubina.

źródło