To jest oficjalne. I nikogo to nie zdziwi.

Patriots mianowali Eliota Wolfa na nowego wiceprezesa wykonawczego ds. personelu graczy. Niezależnie od tytułu jest obecnie czołową postacią w branży piłkarskiej, która nie jest właścicielem firmy.

Jak wynika z ogłoszenia, „Do obowiązków Wolfa należeć będzie m.in ogólne kierownictwo działu personalnego, zarządzanie pułapem wynagrodzeń i kontrola 53-osobowego składu.”

„Ponieważ zaczynałem wiele razy poza sezonem, plan zakładał obserwację relacji roboczej i zaangażowania między Eliotem i (trenerem) Jerodem (Mayo) i sprawdzenie, jak zarządzali naszymi decyzjami kadrowymi poza sezonem” – powiedział prezes i dyrektor generalny Patriots Robert Kraft. „Następnie, zgodnie z projektem, formalnie rozpoczęlibyśmy proces ustalania stałej struktury naszego działu personalnego. Byłem pod wrażeniem stylu zarządzania i doświadczenia Eliota i jestem podekscytowany, że zgodził się objąć to nowe stanowisko”.

Strategia ta powodowała niezręczność zarówno przed draftem, jak i po nim. Wolf nie mógłby mieć ostatecznego głosu w sprawie składu lub draftu, gdyby Patriots nie zastosowali się do Zasady Rooneya. Zatem właściciel z konieczności zachował te uprawnienia i z nich korzystał od chwili zatrudnienia Mayo aż do dnia dzisiejszego. Następnie, gdy rozpoczęły się poszukiwania, wielu kandydatów z mniejszości odrzuciło możliwość rozmowy kwalifikacyjnej, ponieważ wszyscy wiedzieli, że Wolf dostanie tę pracę.

Jeśli nic innego, Patrioci stworzyli plan dla drużyn, które zwalniają głównego trenera, który kierował składem. Pozwól osobie zatrudnionej w biurze w zasadzie kierować programem od stycznia do kwietnia, zapewniając mu dłuższe przesłuchanie w miejscu pracy bez konieczności uprzedniego przestrzegania Reguły Rooneya. Następnie, po wersji roboczej, zaznacz pola i dokonaj wynajmu.



źródło