Justina Baldoniego „czuje się wdzięczny” po tygodniowym pobycie w szpitalu.
W poniedziałek 40-letnia gwiazda „It Ends With Us” ujawniła się w audycji Post na Instagramie że został przyjęty do szpitala św. Jana z infekcją.
„Nie ma to jak infekcja i tydzień w szpitalu, żeby spojrzeć na wszystko z właściwej perspektywy” – napisał Baldoni. “Bóg jest taki dobry. Wracam do zdrowia i jestem wdzięczny.”
W karuzelowym poście udostępnił zdjęcia, na których obejmuje swoją żonę Emily Baldoni i dwójkę małych dzieci – syna Maxwella i córkę Maiyę – ze szpitalnego łóżka.
„Janina Dziewica” absolwent nie ujawnił żadnych dalszych szczegółów na temat swojego stanu zdrowia, ale podziękował personelowi szpitala i swoim bliskim za wsparcie.
„Dziękuję niesamowitemu zespołowi lekarzy i pielęgniarek w St. John’s. Wasze poświęcenie i współczucie były niezwykłe” – kontynuował. „Przyjaciołom i rodzinie, którzy wiedzieli, że tu jestem – dziękuję za modlitwy, wizyty i za dodawanie mi otuchy”.
Zakończył swoje przesłanie, chwaląc Emily, którą poślubił w 2013 roku, za to, że wspierała ją w obliczu zagrożenia zdrowia.
„I mojej żonie, mojej bratniej duszy, która jest tak uparta, że nie chciała mnie opuścić i spała na ławce… Kocham cię, cholera. Na zawsze” – dodał Baldoni.
HuffPost zwrócił się do przedstawicieli Baldoniego z prośbą o komentarz.
Ponad 3 miliony fanów aktora przesłało mu życzenia w komentarzach pod jego postem.
„O mój Boże, dużo opieki i miłości dla Justina, aby powrócił do zdrowia” – napisała jedna z użytkowniczek.
Inny skomentował: „O nie!!! Cieszę się, że jesteś otoczony bliskimi osobami. Powieś tam.”




