Wielu dziennikarzy sportowych boi się poruszyć kwestię Palestyny, ale historie tam czekają, aby je opowiedzieć.

Gracze Palestyny ​​świętują po tym, jak Nour Youseff z Palestyny ​​zdobywa drugą bramkę dla swojej drużyny podczas międzynarodowego meczu solidarności pomiędzy Bohemians a Palestyną w Dalymount Park w Dublinie, 15 maja 2024 r.

(Shauna Clinton / plik sportowy za pośrednictwem Getty Images)

Po tym, jak policja zamordowała George’a Floyda 25 maja 2020 r., ludzie ze świata sportu zdecydowali, że nie mogą się tak po prostu zamknąć i grać. Sportowcy wypowiadali się, protestowali, a nawet tego sierpnia policja w Kenosha w stanie Wisconsin zastrzeliła Jamesa Blake’a odmówił przyjęciaPole, boisko i boisko.

W obliczu tego politycznego wzrostu niemal wszystkie media sportowe – stacje kablowe, gazety i czasopisma – zdecydowały, że trzymanie się sportu nie wchodzi już w grę. Ukazywały się artykuły, podcasty, audycje radiowe i programy telewizyjne poświęcone temu zderzeniu sportu i polityki. Festiwale yapów ESPN zwróciły ich uwagę na istotne kwestie – nawet jeśli ich analizy czasami pozostawiały wiele do życzenia.

Dlatego pouczające jest to, że media sportowe w Stanach Zjednoczonych milczą w obliczu najważniejszej historii na świecie: wojny Izraela z cywilami w Gazie. To nie jest tak, że brakuje sportowych zakątków. Mamy organizację, Sportowcy za zawieszeniem broniktórego członkowie będą udzielać wywiadów i opowiadać o tym, co się dzieje. Mamy Izrael zabicie najwyższej klasy palestyńscy gracze i trenerzy olimpijscy. Mamy kampanię zakazującą Izrael z igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata. Mamy palestyńską reprezentację kobiet w piłce nożnej podróż do Irlandiigdzie czczono ich jak bohaterów. Mamy Palestyńczyka zespoły bawiąc się pośród niewyobrażalnych trudności i rzezi. Historie są dla tych, którzy chcą je opowiadać.

Bieżące wydanie


Okładka wydania z czerwca 2024 r

Zamiast tego pochodzi najnowszy artykuł na temat Gazy na stronie internetowej ESPN pięć miesięcy temui to jest po prostu przedruk artykułu Associated Press o izraelskim piłkarzu, w stosunku do którego władze tureckie „przesłuchiwały” w związku z próbą podnoszenia świadomości na temat zakładników na boisku. Otóż ​​to.

Media sportowe ignorują historię, która doprowadziła do brutalnych masowych aresztowań młodych ludzi na kampusach i wznowienia przesłuchań w Kongresie Izby Reprezentantów ds. Działalności Antyamerykańskiej. Zamiast tego mamy obsesję na punkcie legalnych zakładów sportowych, pompatyczne wypowiedzi na temat gwiazdy koszykówki Caitlin Clark (wydawane przez mężczyzn, którzy najwyraźniej właśnie odkryli, że kobiety grają w kosza) i nadprodukcję podcastów, które reklamują się jako o czymś więcej niż tylko o sporcie, ale bez dotykania Palestyna. Palenie ludzi żywcem amunicją wyprodukowaną w USA to mnóstwo bełkotu. Media sportowe zamiast kwestionować status quo, produkują zgodę. Przypomina to wersety George’a Orwella 1984: „…piłka nożna, piwo, a przede wszystkim hazard wypełniły horyzont ich umysłów. Utrzymanie ich pod kontrolą nie było trudne.”

Jest to szczególnie irytujące, ponieważ ruch Black Lives Matter, z którym współpracowało tak wiele instytucjonalnych mediów sportowych, dostrzegł powiązania między swoją sprawą a walką palestyńską. Aktywiści BLM pracowali ramię w ramię z Palestyńczykami, między innymi ze względu na tak wiele amerykańskich departamentów policji zostali wysłani do Izraela nauczyć się taktyki tłumienia tłumu i „pacyfikacji”. Postrzegali także swoje ruchy jako powiązane ze względu na wspólne doświadczenie obywatelstwa drugiej kategorii narzuconego przez lufę pistoletu.

Instytucje mediów sportowych są zgniłe od antypalestyńskiego rasizmu, ale to nie jedyny powód milczenia. W moich rozmowach z ludźmi z mediów sportowych – niektórzy z nich DM, lamentując nad tym, jak chcieliby móc swobodniej rozmawiać o Gazie – ludzie mówią mi, że milczą nie z powodu bigoterii, ale dlatego, że myślą poruszyć kwestię Palestyny przypomina francuskie całowanie gniazdka elektrycznego. Nie chodzi nawet o to, że redaktorzy lub dyrektorzy odrzucają lub zabijają historie. Nie ma kliki miliarderów żądającej milczenia od pisarzy sportowych w taki sam sposób, w jaki grupa plutokratów nakazała burmistrzowi Nowego Jorku Ericowi Adamsowi aresztowanie protestujących i okupację kampusów. Dziennikarze sportowi wbijają sobie do głów takie historie, zanim ktokolwiek będzie w stanie stwierdzić, czy ich publikacje powinny je publikować.

Wiem, że mam zaszczyt pisać do publikacji pod adresem Naród co pozwala mi zgłębiać te zagadnienia bez cenzora. wiem to mój program telewizyjny w The Real News Network zachęca mnie do kontynuowania wysiłków na skrzyżowaniu sportu i wysiłków Palestyny ​​na rzecz przetrwania. Wiem też, że mam dodatkową ochronę nie tylko dlatego, że jestem heteroseksualnym białym mężczyzną, ale także dlatego, że jestem pisarzem żydowskim, co utrudnia oczernianie mnie jako antysemity. Jednak przedstawiciele świata mediów sportowych mają więcej miejsca na zaprezentowanie się, niż im się wydaje. Spójrz na liczby zwolenników zawieszenia broni. Media sportowe mogą i powinny skorzystać z okazji, aby otworzyć oczy swoich odbiorców. Zmiana zasięgu nie będzie spowodowana przez pryncypialnych redaktorów ani kadrę kierowniczą. Wymaga to buntów w newsroomach, rzucających wyzwanie ich szefom i odpowiadających na ciekawostki i przekonania odbiorców. Trzeba świadomej odmowy gwizdania obok masowych cmentarzy.

Drogi Czytelniku,

Mam nadzieję, że podobał Ci się artykuł, który właśnie przeczytałeś. To tylko jedna z wielu głęboko relacjonowanych i przekraczających granice historii, w których codziennie publikujemy Naród. W czasach ciągłej erozji naszych praw podstawowych i pilnych globalnych walk o pokój niezależne dziennikarstwo jest obecnie ważniejsze niż kiedykolwiek.

Jak Naród czytelniku, prawdopodobnie jesteś zaangażowanym postępowcem, którego pasjonują odważne pomysły. Wiem, że mogę na Ciebie liczyć, jeśli pomożesz w utrzymaniu naszego dziennikarstwa zorientowanego na misję.

W tym miesiącu rozpoczynamy ambitną letnią kampanię zbierania funduszy, której celem jest zebranie 15 000 dolarów. Dzięki Twojemu wsparciu będziemy mogli nadal tworzyć bezkompromisowe dziennikarstwo, na którym polegasz, aby przebić się przez hałas konserwatywnych, korporacyjnych mediów. Proszę, przekaż darowiznę już dziś.

Lepszy świat istnieje — i potrzebujemy Twojego wsparcia, aby go osiągnąć.

Dalej,

Katrinę vanden Heuvel
Dyrektor redakcyjny i wydawca, Naród

Dave Zirin



Dave Zirin jest redaktorem sportowym w Naród. Jest autorem 11 książek z zakresu polityki sportu. Jest także współproducentem i scenarzystą nowego filmu dokumentalnego Za tarczą: siła i polityka NFL.



źródło