Jim Justice, biznesmen, który stał się politykiem, gubernator Wirginii Zachodniej, od lat jest ścigany w sądzie przez banki, rządy, partnerów biznesowych i byłych pracowników za wielomilionowe niespłacone zobowiązania.

Przez długi czas pan Justice i jego rodzinne firmy odpierały jedno zagrożenie za drugim, stosując przebiegłe taktyki prawne, szczególnie sprzeczne z jego niesamowitą osobowością, która zyskała sympatię tak wielu mieszkańców Zachodniej Wirginii. We wtorek ma duże szanse na wygranie prawyborów w Senacie Republikanów i zwycięstwo w wyborach powszechnych, zwłaszcza po odejściu urzędującego prezydenta Demokratów, Joe Manchina III.

Jednak teraz, gdy kończy swoją drugą kadencję na stanowisku gubernatora i stara się o miejsce w Senacie USA, sytuacja wygląda bardziej niepewnie. Dużo jak Donald J. Trumpz którym często jest porównywany – z którym często się porównuje – sędzia stanął w obliczu lawiny kosztownych orzeczeń i niepowodzeń prawnych.

I tym razem może być ich zbyt wielu, niektórzy podejrzani, aby pan Justice 73 i jego rodzina byli w stanie odeprzeć ich wszystkich.

„To prosta sprawa matematyczna” – powiedział Steven New, prawnik z rodzinnego miasta pana Justice, Beckley w stanie Wirginia, który podobnie jak wielu prawników w kraju węglowym miał kontakt ze spółkami wymiaru sprawiedliwości.

Pan Justice i jego dziesiątki przedsiębiorstw byliby w stanie samodzielnie poradzić sobie z niektórymi z tych potencjalnych wielomilionowych wyroków, powiedział New. Jednak „kiedy to wszystko zsumować i zebrać oceny w zbliżonym czasie, okaże się, że nie ma dość” – stwierdził.

Syn magnata węglowego, pan Justice przejął rodzinny biznes w 1993 roku i rozszerzył swoje zainteresowania poza węgiel, dokonując przejęć w rolnictwo i wysokiej klasy gościnność. Podobnie jak wiele rozległych przedsiębiorstw, spółki z branży sprawiedliwości zaciągnęły kolosalne długi. Ale oni też podjęli się tego reputację osoby, która im nie płaci– i to może ich dogonić.

Bank w sąsiedniej Wirginii, który od dziesięcioleci obsługuje rodzinę Justice, rozpoczął proces odzyskiwania ponad 300 milionów dolarów niespłaconych pożyczek. Bank ma na celowniku niektóre z cennych aktywów rodzinnej firmy, w tym przede wszystkim 246-letni kurort Greenbrier, a obecnie możliwe są wypłaty środków z osobistych kont bankowych gubernatora, a nawet z jego domu. W Wirginii rozpoczęły się już starania o przejęcie majątku należącego do syna pana Justice, Jamesa C. Justice III, prezesa rodzinnych spółek.

W Wirginii Zachodniej władze podatkowe ustanowiły zastaw na nieruchomościach Greenbrier na sumę milionów niezapłaconych podatków zaledwie kilka miesięcy po sprzedaży na aukcji nieruchomości zalegających z podatkami, będących własnością gubernatora w innych częściach stanu.

Ściągnięcie tak znacznego długu stawiało wierzycieli przeciwko sobie, czasami na korzyść sędziów. W zeszłym miesiącu jeden z banków pozwał pana Justice wraz z kilkoma bankami po odkryciu, że zabezpieczenie jednej z jego pożyczek, obejmującej grunt w pobliżu Greenbrier, zostało również zastawione wielu innym pożyczkodawcom.

W osobnej sprawie sędzia federalny zmusił spółkę węglową należącą do wymiaru sprawiedliwości do przekazania firmowego helikoptera jednemu z wielomilionowych wierzycieli, który z kolei zgodził się podzielić zyskami ze sprzedaży helikoptera z innym, również wielomilionowym wierzycielem. A mimo to garnitury, wyroki I wysiłki zbierania gromadź się dalej.

Ani biuro gubernatora, ani prawnicy spółek wymiaru sprawiedliwości nie odpowiedzieli na pytania. Pytany o narastające kłopoty w biznesie Justice wielokrotnie powtarzał, że codzienną działalnością jego spółek nadzorują jego dzieci, a on jest skupiony na swoich obowiązkach jako gubernator.

„Za nic na świecie nie oderwę się ani na chwilę od tego, czym się zajmowałem od pierwszego dnia pracy” – powiedział reporterom w lutym. „Przez cały czas, kiedy tu jestem, znosiłem te bzdury i w ogóle. Ale absolutnie nie ma mowy, żebym odwrócił wzrok od piłki.

Najpoważniejsze kłopoty pana Justice dotyczą Carter Bank and Trust, banku regionalnego z siedzibą w południowej Wirginii. Carter Bank udzielał pożyczek rodzinie Justice od dziesięcioleci, w pewnym momencie udzielając pożyczek o wartości około 775 milionów dolarów przedsiębiorstwom z branży Justice, co stanowi ponad jedną czwartą całkowitych kredytów netto banku w tamtym czasie.

Spółki wymiaru sprawiedliwości stale je spłacały, ale w kwietniu nie spłaciły pozostałej części długu – pożyczek o wartości 302 mln dolarów, które były osobiście gwarantowane przez gubernatora i członków jego rodziny. Bank zażądał natychmiastowej spłaty.

Dla sędziów był to – jak opisał to w zeznaniu złożonym zeszłego lata przez syna pana Justice – „megakryzys”. W listopadzie gubernator, jego rodzina i kilkanaście ich firm pozwało bank do sądu federalnego na miliard dolarów, utrzymując, że Carter Bank stosował nieuczciwe i przymusowe taktyki, które uniemożliwiały spłatę pożyczek.

Sprawę pozew przeciwko bankowi nie spowolnił. W styczniu sędzia sądu stanowego Wirginii stanął po stronie Carter Bank, a bank nie tracił czasu na rozpoczęcie procesu windykacyjnego.

Spółki wymiaru sprawiedliwości wniosły sprawę do Sądu Apelacyjnego Wirginii, twierdząc, że nie są w stanie zapłacić kaucji, która może wynosić z 25 milionów dolarów do znacznie ponad 300 milionów dolarów i wstrzymałoby proces windykacji. Sąd stwierdził, że nie może wstrzymać działań windykacyjnych.

W międzyczasie bank ogłosił, że wystawia na aukcji należący do Justice Greenbrier Sporting Club, ku wielkiemu szokowi i konsternacji członków klubu, z których wielu jest właścicielami wielomilionowych domów w pobliżu klubowego pola golfowego.

Aukcja ta została zakwestionowana w sądzie, a kwietniowa rozprawa została przełożona ze względu na kontynuację dyskusji „w celu osiągnięcia rozwiązania, które mogłoby rozwiać obawy wszystkich stron” – stwierdził w pozwie prawnik Carter Bank.

Jednak perspektywa utraty klubu sportowego stanowiła zagrożenie dla klejnotu koronnego imperium Sprawiedliwości: Greenbrier Resort. Decyzja pana Justice o wykupieniu go z bankructwa w 2009 roku uczyniła go bohaterem stanowym i od tego czasu ośrodek wyceniany na znacznie ponad pół miliarda dolarów był gospodarzem rekolekcji Kongresu Republikanów, obozów szkoleniowych dla zawodowych futbolistów i wielkich pieniędzy turnieje golfowe, w tym jeden dla LIV Golf, ligi utworzonej przez państwowy fundusz majątkowy Arabii Saudyjskiej.

Stanowi także zabezpieczenie Carter Bank, i to nie tylko Cartera: pożyczka do 50 milionów dolarów od JPMorgan Chase dla pana Justice jest również częściowo zabezpieczona przez Greenbrier. Kwestie prawne dotyczące przedsiębiorstw zajmujących się wymiarem sprawiedliwości często ujawniają plątaninę nakładających się zobowiązań, a walka z Carter Bank nie jest wyjątkiem. W lutym największy wierzyciel imperium sprawiedliwości, Credit Suisse, wkroczył i pozwał Carter Bank. Credit Suisse, który jest winien około 850 milionów dolarów, twierdzi w swoim pozwie, że wysiłki Carter Bank w zakresie windykacji utrudniły Credit Suisse odzyskanie własnego długu od przedsiębiorstw z branży wymiaru sprawiedliwości.

Prawnicy przedsiębiorstw będących własnością wymiaru sprawiedliwości często twierdzili, że pozywane firmy nie są w stanie zapłacić, ponieważ po prostu nie mają pieniędzy. Jednak szereg powodów argumentowało, że jest to zwód: urzędnicy wymiaru sprawiedliwości po cichu opróżniają konta firm będące celem wierzycieli i przenoszą środki na inne konta, co udaremnia wysiłki mające na celu odzyskanie długów.

Sędzia federalny w Kentucky, gdzie jedna ze spółek od lat stara się uzyskać odszkodowanie od dziesiątek milionów dolarów, nazwał działania spółek z branży sprawiedliwości mające na celu uniknięcie przekazywania informacji finansowych „najbardziej rażącym przewinieniem w postępowaniu sądowym”, z jakim kiedykolwiek się zetknął. ławka. Federalny sędzia okręgowy nadzorujący tę sprawę rozważa obecnie, czy należy pogardzać wyższymi urzędnikami spółki wymiaru sprawiedliwości.

W miarę narastania tych zagrożeń pan Justice upiera się, że to wszystko tylko odwrócenie uwagi. W swoim federalnym formularzu ujawniania informacji o kandydacie podał aktywa o wartości do około 2 miliardów dolarów i pasywa o wartości poniżej 110 milionów dolarów; na tej liście nie ma jednak żadnych kredytów udzielonych przez Carter Bank czy Credit Suisse, gdzie jego firmy były pożyczkobiorcą, a on był poręczycielem.

Jak zwykle powtarza, że ​​w końcu wszystko będzie dobrze.

„Nasza rodzina zbudowała imperium, które zatrudnia mnóstwo ludzi” – powiedział sędzia Justice podczas konferencji prasowej. „Na koniec wydaje się, że wszystko się ułożyło”.

Jego wierzyciele mogą się z tym nie zgodzić.

Thomas Link (59 l.), właściciel małej firmy zajmującej się kopaniem, został zatrudniony w 2021 r. do wykonywania pewnych prac na rzecz przedsiębiorstw należących do wymiaru sprawiedliwości. Mówiono mu, że będzie żałował robienia interesów z sędziami, ale, jak powiedział, zwrócił się do niego sam gubernator . Kilka miesięcy później pan Link był spłukany.

„‚A nie mówiłem’: to wszystko, co słyszałem” – powiedział.

24 kwietnia, po półtorarocznym postępowaniu sądowym, spółka zajmująca się wymiarem sprawiedliwości zawarła porozumienie z panem Linkiem, zgadzając się zapłacić mu ułamek z setek tysięcy, które według niego jest mu winien. Spółka nie spłaciła pierwszej płatności rozliczeniowej.

źródło