Kalifornijska branża fast food poważnie ucierpiała od czasu podwyżki gubernatora Gavina Newsoma płaca minimalna stanu do 20 dolarów, ponieważ tysiące osób zostało zmuszonych do utraty pracy, a konsumenci zmuszeni są płacić zawyżone ceny menu.

Prezes California Business and Industrial Alliance (CABIA), Tom Manzo, szczegółowo opisał, dlaczego firmy mają „dość” polityki Kalifornii podczas „Lisa i przyjaciół” podczas gdy Amerykanów nie stać na towar, który niektórzy konsumenci uważają obecnie za „przedmiot luksusowy”.

SIECI SZYBKICH ŻYWNOŚCI OFERUJĄ KLIENTOM TANIE OFERTY; OTO 5

„Największym problemem, przed którym stoi Kalifornia, są utrzymujące się rosnące koszty i utrzymujący się klimat antybiznesowy” – powiedział Manzo w poniedziałek Lawrence Jonesowi. „Dlatego w ogóle zdecydowaliśmy się wyemitować tę reklamę i… właściciele firm mają dość… Szczerze mówiąc, teraz odbija się to na wszystkich”.

„Ludzie nie mogą sobie pozwolić na fast food, gdy… nie powinien to być produkt luksusowy” – kontynuował. „Fast food nie jest produktem luksusowym”.

CABIA podała, że ​​prawie 10 000 miejsc pracy od czasu podpisania umowy przez Newsom zaczęły pojawiać się w restauracjach typu fast food Ustawa Zgromadzenia Kalifornijskiego 1228 weszło w życie w zeszłym roku. Aby podkreślić niezamierzone konsekwencje tego prawa, CABIA zamieściła w czwartkowym ogólnostanowym wydaniu USA Today reklamę zawierającą fałszywe „nekrologi” popularnych marek fast foodów.

Reklama CABIA zwraca uwagę na wiele restauracji, które musiały podnieść ceny i zwolnić pracowników, aby utrzymać się na rynku, a w niektórych przypadkach zamknąć sklepy. W reklamie znajdują się klipy informacyjne dokumentujące zmiany wprowadzone przez takie marki jak El Pollo Loco, Subway i Burger King w całym stanie.

Kalifornijski Związek Biznesu i Przemysłu (CABIA) podał, że od czasu podpisania przez Newsom ustawy California Assembly Bill 1228 w zeszłym roku zwolniono prawie 10 000 pracowników w restauracjach typu fast food. Aby podkreślić to, co mówi, są to niezamierzone konsekwencje (zrzut ekranu „Fox i przyjaciele”)

„Dlatego nadal opowiadamy się za tym, aby ustawodawcy i gubernator musieli się obudzić” – powiedział Manzo. „Nie możesz być tak antybiznesowy”.

„Będziemy nadal walczyć” – kontynuował. „Opowiadamy się za małymi i średnimi przedsiębiorstwami, ludźmi, którzy nie mają głosu. I… Kalifornia to świetne miejsce do życia. Musimy tylko zmienić kierunek. Musimy zmienić bezpośrednią trajektorię i to właśnie to zrobimy. To nasza misja”.

Biuro Newsoma nie zgodziło się z twierdzeniami CABII o zwolnieniu pracowników z fast foodów. Rzecznik gubernatora powołał się na Biuro Statystyki Pracy Stanów Zjednoczonych, twierdząc, że od września 2023 r. do 1 kwietnia w Kalifornii powstało 4500 stanowisk pracy w restauracjach z ograniczonym zakresem usług. Biuro gubernatora podało, że od kwietnia 2023 r. w Golden State powstało 6600 stanowisk pracy w branży fast food. do 1 kwietnia.

PRAWIE 80% AMERYKANÓW UWAŻA OBECNIE FAST FOOD ZA „LUKSUS” ZE WZGLĘDU NA WYSOKIE CENY

Tymczasem ceny menu również poszybowały w górę w wyniku podwyżki płac. Według ankiety przeprowadzonej przez LendingTree, 78% postrzegać fast food jako luksus natomiast 68% zgadza się, że ceny fast foodów są zbyt wysokie.

Redaktor naczelny Restaurant Business, Jonathan Maze, w trakcie „Fox & Friends First” odrzucił pogląd, że podwyżka płacy minimalnej pomoże pracownikom, powołując się na obawy dotyczące terminu i dotkliwości podwyżki.

„To trudna sprawa” – powiedział Maze. „Macie dwie kwestie. Fakt, że zrobiono to niemal z dnia na dzień. Masz fakt, że była to podwyżka płac o 25%. Obie te rzeczy, dziejące się jednocześnie, są naprawdę trudne dla restauracji, na dole linię i… widzisz tego skutki.”

Maze argumentował, że z powodu gwałtownego wzrostu cen Amerykanie rzadziej niż wcześniej jedzą poza domem, co w dalszym ciągu wpływa na „reputację” branży jako niedrogiej opcji dla codziennych rodzin.

„To było wymagające środowisko” – powiedział Maze. „Jeśli spojrzeć na to, co McDonald’s raportował zaledwie kilka tygodni temu, jego ceny wzrosły o 40% od 2019 r. Ich koszty wzrosły od 2019 r. Zaraz po pandemii… drastyczny wzrost cen żywności. Miałeś dramatyczny wzrost kosztów pracy. Koszty ubezpieczenia w górę. Oprocentowanie kredytów w górę. Wszystko kosztuje dużo więcej. Koszty budowy rosną, a to wymaga od firm podwyżki cen.

„W rezultacie tego wszystkiego fast food w dużej mierze stracił swoją reputację… jako wartościowego gracza” – kontynuował. „W rezultacie konsumenci rzadziej jedzą poza domem. Nie będą chodzić do… McDonald’s ani innych miejsc tak często, jak dotychczas”.

Wkład w powstanie tego raportu miał Louis Casiano z FOX Business.

ROZWIŃ FOX BIZNES, KLIKAJĄC TUTAJ

źródło