Wszystko, co wiemy na temat A Plague Tale: Innocence

Już za niecały miesiąc premiera przygodówki, która niektórym może przypomnieć mniej lub bardziej upojne chwile spędzone z Dżumą. Deweloperzy zachwycają się 5 milionami szczurów generowanymi w czasie rzeczywistym, a tymczasem produkcja Asobo Studio zawiera jeszcze wiele innych rozwiązań, którymi warto się przyjrzeć.

Już po trailerze fabularnym widać, jak bardzo filmowa będzie rozgrywka, nastawiona raczej na ciężar emocjonalny aniżeli miodny gameplay. Akcja toczy się w czasach średniowiecznych, gdzie oprócz wojny stuletniej spokój zakłóca wybuch czarnej śmierci. Dwójka rodzeństwa, asertywna, odrobinę egoistyczna i żądna przygód Amicia oraz jej chorowity brat Hugo, trzymany pod kloszem przez całe życie, zmuszeni są do ucieczki z rodzinnych stron, gdzie ich rodzice zostali straceni przez inkwizycję.

Motyw czarnej śmierci nie będzie założeniem wyłącznie fabularnym. Chociażby ikoniczne szczury odegrają znaczącą rolę w całościowo raczej linearnym gameplayu – to ślepa siła, której przeciwnikami może być zarówno gracz, jak i inkwizycja. Przekierowywanie hordy gryzoni za pomocą światła pozwala na oddalenie się od zagrożenia ze strony ludzkiej, a jednocześnie groźba zarażenia wciąż pozostaje aktualna, co będzie wymagało nieustannej kontroli sytuacji.

A Plague Tale: The Innocence wygląda pięknie. Należy jednak podkreślić rolę zamysłu artystycznego – średniowiecze w wykonaniu deweloperów jest raczej współczesną reinterpretacją złożoną z mitów i baśniowych wyobrażeń. Autorzy zwracają uwagę na to, że osią gry będzie relacja między bohaterami i “zderzenie dziecięcej niewinności z okrucieństwem świata”. Poszczególne postaci nie tylko odgrywają rolę w fabule, ale też dzięki swojej symbolice przyczyniają się do rozwiązania największego konfliktu – ceny przetrwania.

Tytuł od Studia Asobi wygląda obiecująco, ale wszystko wyjdzie w praniu. Gra ukaże się na XOne, PS4 oraz PC już 14 maja. Tymczasem na zaostrzenie apetytu zachęcam do obejrzenia fragmentu gameplayu.