Nowicjuszka na scenie Chappel Roan powiedziała, że ​​odrzuciła zaproszenie do występu na uroczystościach Pride w Białym Domu. Program „Powodzenia, kochanie!” piosenkarka zrobiła ogromne wrażenie w Internecie po przebraniu się za Statuę Wolności na festiwalu NY Governors Ball. 26-latka zadedykowała swój występ „My Kink Is Karma” administracji, po czym wyjaśniła, dlaczego odrzuciła propozycję Białego Domu. „Biały Dom, który poprosił mnie o występ na Pride: chcemy wolności, sprawiedliwości i wolności dla wszystkich. Kiedy to zrobisz, wtedy przyjdę” – powiedziała. Jej oświadczenie zostało przyjęte gromkimi brawami, a wielu członków tłumu machało flagami dumy. Podczas swojego występu Roan wyrecytowała także fragment wiersza aktywistki Emmy Lazarus „The New Colossus”, który jest wyryty na Statui Wolności. „Jestem w niewoli największej ze wszystkich królowej. Ale na wypadek, gdybyś zapomniała, co jest wyryte na moich ślicznych palcach u nóg… To oznacza wolność w zakresie praw osób transpłciowych, to oznacza wolność w zakresie praw kobiet” – powiedziała Roan na scenie. To „oznacza w szczególności wolność dla wszystkich uciskanych ludzi” – kontynuowała, odnosząc się także do osób znajdujących się na „terytoriach okupowanych”.



źródło