Recenzja Pirates: Treasure Hunters – piracka MOBA | Consolezone.pl – piszemy o grach wideo i konsolach

Pirates: Treasure Hunters
Velans 12.07.2016 00:40

Recenzja Pirates: Treasure Hunters – piracka MOBA

Gry MMO jak i MOBA dopiero powoli pojawiają się na konsolach PlayStation. Temat jest bardzo obszerny i zarazem bardzo chłonny na nowe pomysły. Więc każdy twórca chciałby zgarnąć jak najwięcej kawałka tortu dla siebie. Pirates: Treasure Hunters to gra Free to Play z gatunku MOBA. Jako, że lubię temat piratów w grach i również w kulturze to zagrałem i swoje wrażenia o grze przelałem niżej.

Temat piratów był tym czym spowodował u mnie największą chęć zagrania i spróbowania, czy gatunek MOBA będzie tym właściwym dla mnie. A ja osobiście nie ruszyłem wcześniej żadnej gry z tego gatunku. Wyobrażając sobie morskie podboje, w gronie innych osób z szpadą i pistoletami w rękach. Zainteresowałem się głębięj grą Pirates: Treasure Hunters, która została stworzona przez mniej znane światu hiszpańskie studio Virtual Toys.

Chociaż wcześniej nie wiedziałem czego się spodziewać po grach MOBA to okazał się to gatunek na bardzo prostych zasadach. A zapewne to przez fakt, iż gry MOBA dopiero przeżywają swój początek na konsolach, a PCty to inna przygoda dla mnie. Zasady w Pirates: Treasure Hunters to głównie obrona swojej bazy wraz z atakiem na baze wroga. Początkowe potyczki rozgrywają się między sześciu na sześciu graczy (6vs6). Do wyboru mamy również kilkanastu bohaterów.

Czując już zapach prochu wydobywającego się z mojej broni, uruchomiłem grę. Wstęp gry był bardzo minimalistyczny, menu również nie rzuca na kolana. Szczerze to cała gra nie jest tworzona na podobieństwo najbardziej zarobkowych gier. Pirates: Treasure Hunters zaś dobrze wpasuję się w wszelkie gry Free to Play na konsolach.

Po paru opcjach konfiguracyjnych pozostała mi możliwość wejścia do meczu i wpadnięcia w wir walki wśród piratów. Połyskujące szable oraz powiew morskiej bryzy, chociaż okraszone to nieco steampunkowym odcieniem, to całość wyglądała znośnie. Wybrałem postać Kapitana Harsha, którego głównymi zaletami jest szermierka i strzelanie z dwóch podręcznych, lekko fantastycznych pistoletów. Jak wspomniałem gra również posiada odcień fantastyczny bądź bardziej pasowałoby tutaj określenie steampunkowy. Nie bez powodu oprócz podstawowych ataków bronią białą, każda postać ma dla siebie unikalne zdolności magiczne. W moim przypadku były to zaklęcia zwiększające obrażenia, leczące bądź zadające obrażenia przeciwnikom.

Ruszyłem z moją szpadą na wrogów, chociaż początkowo musiałem chwilę poświęcić na zrozumienie najważniejszych szczegółów w meczu. Ale tylko ze względu na to, że nie grałem wcześniej w żadną grę MOBA. Pojedynki raczej na początku było trudno wygrać samemu, bardzo przydatna była uzdrowicielka. Z każdym zdobytym poziomiem postaci, odblokowujemy nowe miejsca na amulety czy runy, które nieznacznie zwiększają nasze możliwości jako pirata na polu walki.

Pirates: Treasure Hunters

Niszcząc finalnie twierdzę wroga, mecz wygrywamy. Co prawda ważna jest współpraca bądź przynajmniej zorganizowanie z losowym członkiem tej samej drużyny. I to chyba jest jeden z wiekszych plusów gier jak Pirates: Treasure Hunters. Oprócz samej gry, która jest dostępna za darmo w PS Store, istnieje sklep za prawdziwe pieniądze gdzie kupimy nowych bohaterów czy złoto – walutę gry. Dodatkowo twórcy obiecują w przyszłości możliwość gry w lidze i także dodanie nowych bohaterów.

Gra jest idealna na wejście, rozegranie z około dwóch meczów – które średnio u mnie trwały od 15 minut do 20 minut i wyjście. Następnie można sięgnąć po inną pozycję. Jeśli ilość graczy grających w Pirates: Treasure Hunters będzie się utrzymywać w normie to tytuł będzie jeszcze ciekawszy. Jednak jeszcze nie jest to tytuł, który w pełni pochłonął mnie swoim pirackim klimatem. Mam nadzieję, że to dopiero początek dla wielogatunkowych gier o temacie pirackim, których osobiście nie znam dużo. Ale tym większy wybór i więcej gier tym lepiej.

Po zakończeniu pojedynków czeka nas albo chwała albo porażka. Ważne doświadczenie otrzymamy tylko w przypadku zwycięstw. Gra jest jeszcze młoda, gdy dopiszą gracze i deweloperzy po niedługim czasie możemy mieć smakowity kąsek. W końcu rozwój gry zależy też od samych graczy. Teraz tylko zapraszam do wchłonięcia w ten piracko-steampunkowy tytuł. I do zobaczenia na morzach i lądzie, wśród walki o tytuł niezwyciężonego pirata.

Pirates: Treasure Hunters

Pirates: Treasure Hunters
7.1

Ocena ogólna

7/10

    Plusy

    • tematyka piracka
    • ciekawa przyszłość gry
    • szybkie wejście do gry
    • niezły styl graficzny

    Minusy

    • trochę mikrotransakcji
    • dość czasu by być najlepszy
    • wychodzenie innych z matchmakingu

    Dodaj komentarz

    avatar
    wpDiscuz