Z muzyką wśród krajów Azji. Próba zdefiniowania odmiennego stylu | Consolezone.pl – piszemy o grach wideo i konsolach

Monsta X
Velans 18.01.2017 23:39

Z muzyką wśród krajów Azji. Próba zdefiniowania odmiennego stylu

Kiedyś spotkałem się z potocznym określeniem odmiennego stanu umysłu. I chciałbym użyć tego określenia teraz w stosunku do muzyki koreańskiej i japońskiej. Czy postrzeganie świata aż tak różni się od naszego europejskiego? Na pewno znajdziemy swój wspólny język ale nie oszukujmy się, że wszystko ma swoje przeciwieństwo na świecie czy nawet w wszechświecie. A najpiękniejsze jest, iż muzyka łączy każde nowe pokolenia, nie dzieli. Taka puenta może mogłaby wystarczyć na zakończenie publikacji ale spróbuje opisać choć trochę ten odmienny styl.

Po krótce moim celem jest refleksja nad tymi przeciwieństwami w muzyce. Czuje, że będzie odważnie ale czasami przecież można. Zaczeło się od …

Od tego, że wszystko dąży do tego samego celu. Muzyka ma za cel w najlepszym wykonaniu inspirować, kreować i zmuszać do myślenia, potem bawić a na końcu pożerać nasz czas. Czy to aż takie proste? Jako, że pod moją lupą jest koreański i japoński styl to nie będę owijał w bawełne, bo są to style unikalne w swoim rodzaju. Ująłem to wyżej jako przeciwieństwo i niech tak będzie.

Styl koreański, który znam jest najbardziej niecodzienny. Pojęcia jak K-Pop czy K-Rock można uznać nawet za odłamy muzyki. Japonia posiada też podobne odpowiedniki muzyki koreańskiej. Ogólnie są to bardzo podobne style. Stwierdziłem to jako przeciwieństwo naszej popularnej muzyki ponieważ gdy dominuje jakiś trend na zachodzie to w Azji ten trend będzie odwrotnością. Chociaż oczywiście nie zawsze, bo powoli przebijają się artyści z Koreii i Japonii, którzy stają się światowymi idolami.

Dziennikarze to również artyści, więc kółko się zamyka, bo jedni inspirują drugich. Czy tak jest w przypadku wyłącznie muzyki? Oczywiście. A omawiany przeze mnie temat w te smaczki jest szczególnie bogaty. Kto nie słyszał o kopiach zachodnich artystów od artystów z Azji. I zwróce uwagę, że przeważnie prekursorzy z Azji przodują i wynajdują nowe drogi, które nie zawsze przebiją się do nurtu światowego. Tak jest często teraz ale co ja tam wiem. Może kilkanaście lat temu inaczej to wyglądało. Dla przykładu po drugiej wojnie światowej, która objeła w większej mierze Europe i Ameryke – to z tamtego okresu wielcy i ponadczasowi artyści zachodu zostali zapamiętani.

W tym tonie mogę poruszyć jeszcze temat rozwoju muzyki. Jeśli nie kłamać to wspomina się, że z upływem czasu znajduje się lepszych. Tak jest podobno w samej naturze. Wyżej napisałem, iż swój czas mieli zachodni twórcy a teraz raczej przodują artyści z Azji. Chociaż możliwe, że trudno to dostrzec, bo każdy ma własny gust.

Planowałem na samym początku w tym wpisie napisać trochę o artystach koreańskich i japońskich, którzy potrafią mnie zainspirować. Ale widze, że większość jest trochę poza tym :). Mam nadzieje tylko, że czytający ten wpis uważają, że takie refleksje jak wyżej ceni się też co jakiś czas. A odważnych dzieleniem się refleksjami zapraszam do komentarzy niżej.

Dodaj komentarz

avatar
wpDiscuz